Redakcja internetowa
22 września 2012, 21:56

FEMEN: skandaliczna demaskacja

FEMEN: skandaliczna demaskacja

Władimir Sinielnikow Dziennikarka jednej z ukraińskich telewizji zdemaskowała ruch FEMEN. Kobieta wstąpiła w szeregi organizacji, jakoby pod wpływem jej ideałów, brała udział w akcjach topless i nagrywała wszystko ukrytą kamerą.

Władimir Sinielnikow

Dziennikarka jednej z ukraińskich telewizji zdemaskowała ruch FEMEN. Kobieta wstąpiła w szeregi organizacji, jakoby pod wpływem jej ideałów, brała udział w akcjach topless i nagrywała wszystko ukrytą kamerą. Okazało się, że motywacją aktywności uczestniczek są sława i pieniądze płynące z Zachodniej Europy oraz USA.

Aby zdemaskować motywacje FEMEN, młoda dziennikarka musiała się poświęcić i zostać uczestniczką ich rozbieranych akcji. Przez kilka tygodni uczono ją profesjonalnego PR: agresywnego sposobu bycia i umiejętności przyciągania uwagi dziennikarzy robiąc z siebie niewinną ofiarę. A co najważniejsze – wystawiania na pokaz kamer swoich obnażonych piersi.

Swój topless-debiut dziennikarka miała w Paryżu, gdzie uczestniczki FEMEN niedawno otworzyły nowe biuro. Kilka dziewczyn zorganizowało tam manifestację w swoim tradycyjnym stylu, czyli pokazując piersi, przed islamskim centrum kultury. Jak twierdzi dziennikarka, ona dosłownie przez skórę czuła nienawiść ludzi, których uczucia religijne zostały celowo obrażone: „akcja odbywa się przed islamskim centrum kultury. Czujemy, że tłum gotów nas rozerwać. Przed atakami bronią nas tylko obiektywy kolegów”.

Wyjazd do Paryża dziennikarce opłacił ruch FEMEN. Bilet na samolot, numer w hotelu, taksówki i wyżywienie – łącznie tysiąc euro dziennie za każdą dziewczynę podczas takiej akcji, nie licząc zakupu ubrań, usług wizażystów i stylistów.

Ponadto okazało się, że aktywistki FEMEN otrzymują pensję, co najmniej tysiąc dolarów miesięcznie, co niemal trzykrotnie przewyższa średnią pensję na Ukrainie. Utrzymanie biura w Kijowie to 2,5 tysiąca dolarów, a niedawno otwartego biura w Paryżu – kolejne kilka tysięcy euro miesięcznie.

Kto tak szczodrze finansuje ten ruch i kto jest jego sponsorem, który mówi dziewczynom na kogo mają się rzucić z gołą piersią, pozostaje tajemnicą. Tego można się tylko domyślać. Dziennikarka zakłada, że to ludzie najczęściej widywani w towarzystwie FEMEN: niemiecki multimilioner Helmut Geier, niemiecka bizneswomen Beate Schober i amerykański biznesman Jed Sanden. Tego ostatniego za sponsora FEMEN uważa także Wikipedia.

  •  
    Podziel się z