Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Na Krymie panuje radość z powodu przyłączenia do Rosji, o tym przekonał się szwedzki dziennikarz

© Sputnik . Konstantin ChabalovNeogotycki zamek "Jaskółcze Gniazdo"
Neogotycki zamek Jaskółcze Gniazdo - Sputnik Polska
Szwedzki dziennikarz Kalle Kniwile wydał w formie książki zbiór reportaży z Krymu, napisanych w rezultacie pobytu na półwyspie i na podstawie przeprowadzonych rozmów z miejscowymi mieszkańcami. Na Krymie nie spotkał on ani „okrutnych Kozaków”, ani rosyjskich żołnierzy, pisze gazeta Aftonbladet.

Szwedzki dziennikarz Kalle Kniwile przekonał się, że większość ludności Krymu rzeczywiście popiera połaczenie z Rosją, po tym, jak sam porozmawiał z mieszkańcami półwyspu, pisze korespondent gazety Aftonbladet.

Kniwile udał się na Krym i przeprowadził wywiady z miejscowymi mieszkańcami, m.in. z Tatarami krymskimi. Na podstawie podróży wydał książkę reportaży, którą niedawno zaprezentował w Szwecji. 

Na wiec z okazji przyłączenia Krymu do Rosji w Moskwie zebrało się ponad 110 tys. osób - Sputnik Polska
Świat
W całej Rosji ponad 400 tys. osób obchodzi przyłączenie Krymu do Rosji
Ludzie, z którymi spotkał się komentator Aftonbladet nie byli „okrutnymi Kozakami ani rosyjskimi żołnierzami zawodowymi”. Jednak rzeczywiście zagłosowali za przyłaczeniem do Rosji. Szwedzki dziennikarz wyjaśnił, że rząd kijowski popierają głównie Tatarzy krymscy. 

Z punktu widzenia Kinwile poparcie Rosji przez mieszkańców Krymu wytłumaczyć można ich pragnieniem „powrotu do ZSRR”, kiedy to, według jego słów „ceny były stabilne, szkoły bezpłatne, emerytury wypłacano, a każdy miał pracę”. 

Sewastopol - Sputnik Polska
Opinie
Zachodni politolodzy: Przyłączenie Krymu do Rosji przekreśliła militarne plany USA
Aftonbladet zuważa, że Kiwile w swojej książce stara się trzymac się „tradycyjnych zachodnich poglądów”, dlatego negatywnie wyraża się o ZSRR i pisze, że w 2014 roku żadnego zagrożenia ze strony Kijowa dla rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy nie było, a zamiary Unii Europejskiej i NATO były wyłacznie pokojowe. 

Jednak komentator szwedzkiej gazety nie zgadza się z takimi poglądami: z jego punktu widzenia po konfliktach w Jugosławii, Afganistanie, Iraku i Libii negatywny stosunek Rosjan do NATO trudno wytłumaczyć jako „zwykłą paranoję”.

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала