Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Nie można zabronić projekcji

© AP Photo / Alexander ZemlianichenkoPrezydent Ukrainy Petro Poroszenko
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał ustawę zakazującą projekcję filmów rosyjskiej produkcji, które promują organy ochrony prawnej, wojskowe lub siłowe jednostki Rosji. Od początku czerwca za naruszanie prawa Ukraińcy będą surowo karani.

Plac Zamkowy w Warszawie - Sputnik Polska
Polska
Wojna informacyjna na linii Warszawa-Moskwa z Ukrainą w tle
Zakaz ten długo dojrzewał — dokładnie 9 miesięcy począwszy od dnia, gdy Ukraina postanowiła nie wydawać certyfikatu rosyjskim filmom „Biała gwardia” i „Poddubny”. Do momentu, kiedy projekt ustawy w ferworze rodził się w Radzie Najwyższej, rachunek rosyjskiej produkcji telewizyjnej i filmowej, rzekomo zagrażającej bezpieczeństwu narodowemu Ukrainy, był liczony w dziesiątkach. I musiało się tak zdarzyć, że najwyższy zakrętas dla ochrony ukraińskiej przestrzeni informacyjnej pojawił się 2 kwietnia. Dokładnie w dniu, kiedy w Rosji i jednocześnie na Ukrainie wyszedł nowy ukraińsko-rosyjski film o II wojnie światowej, którego głównym bohaterem była radziecka snajper Ludmiła Biełowa-Pawliczenko. Jak zatem w takim przypadku rozumieć zakaz na markę kulturową „Made in Russia”? Widocznie jeśli jest to koprodukcji z Ukrainą, to nie jest to przerażające. Ale do kogo wtedy adresować antyrosyjską retorykę, jeśli rosyjsko-ukraińskie więzi kulturowe w żaden sposób nie chcą pękać w szwach?.. A przecież ile sił włożył w to Kijów! I zakaz rosyjskiego jako drugiego języka państwowego, i walka z radzieckimi pomnikami, i wielki plan masowej zmiany nazw ulic, i przepisywanie historii na swoją korzyść, i niekończące się szamańskie kamłanie: „Nie mamy żadnej wspólnej przeszłości”. Jednak nie jest to prawdą. A film, który szczęśliwym trafem wychodzi w dniu podpisania ustawy, doskonale o tym przypomina. Nazywajcie go chociażby „Niezłomna” — pod takim tytułem jest on pokazywany w Kijowie i Odessie, choć „Bitwa o Sewastopol” figuruje na plakatach kin w rosyjskich miastach.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала