Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
The symbolic reset button presented to Russian Foreign Minister Sergei Lavrov by US Secretary of State Hillary Clinton. Mistaken translation or ingenious prediction? - Sputnik Polska
Polityka
Najważniejsze wydarzenia polityczne ze świata i z Polski. Sputnik prezentuje aktualne informacje i najnowsze wiadomości o sytuacji w polityce krajowej i zagranicznej.

Linia Jaceniuka

© Sputnik . Maksim Blinow / Idź do banku zdjęćUkraińcy na rosyjskim punkcie granicznym Donieck
Ukraińcy na rosyjskim punkcie granicznym Donieck - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Ukraina wznosi na granicy z Rosją okopy oraz zasieki a część pieniędzy z zagranicznych pożyczek planuje przeznaczyć na budowę betonowego muru. Znacznie ważniejszy jest jednak mur wzajemnych podejrzeń i nienawiści, który Kijów mozolnie wznosi w ludzkich sercach i umysłach.

Europa zna wiele spektakularnych projektów linii umocnień, które poprzez stworzenie fizycznych przeszkód na drodze ludzkich kontaktów, symbolicznie rozdzieliły darzące się wrogością państwa i narody, za każdym razem niechybnie stając się osią nowego konfliktu. Bo niezależnie od strategicznych rachunków, które stały za decyzją o budowie Linii Maginota, Mannerheima, Zygfryda czy Muru Berlińskiego, wzniesienie każdej z nich było etapem przygotowawczym do nowej wojny.

Prezydent Rosji Władimir Putin na forum biznesowym Biznesowa Rosja - Sputnik Polska
Opinie
Politicco: „Putin miał rację”
Państwa i społeczeństwa rozdzielone linią okopów, zasieków z drutu kolczastego, betonowych ścian i bunkrów nigdy nie zaznały spokoju, i to nie tylko w Europie – wystarczy spojrzeć na rozdzielone w ten sposób pogranicze izraelsko – palestyńskie, czy granicę USA i Meksyku. Wzniesione w terenie przeszkody, za każdym razem są świadectwem klęski nie tylko bezpośrednich uczestników konfliktu, ale i człowieczeństwa jako całości, najdobitniej bowiem świadczą o niemożliwości – i co więcej niegotowości – do prowadzenia trudnej, ale koniecznej dyskusji o istniejących problemach i możliwościach ich rozwiązania.

Murem podzielona granica Ukrainy z Rosją jest tragedią także i dla Polski i to nie tylko dlatego, iż znajduje się niedaleko naszego kraju, ale przede wszystkim dlatego, iż jest to całkowicie sztuczna granica, której celem nie jest zażegnanie konfliktu, ale jego podtrzymanie.

Centrum pomocy uchodźcom w Rostowie nad Donem - Sputnik Polska
Świat
Władze UE odnotowały gwałtowny wzrost wniosków Ukraińców o azyl
Miliony, które obecny rząd Ukrainy gotów jest zakopać w ziemi i odlać w betonie nie są bowiem inwestycją w pokój, ale służą kontynuacji i przeciąganiu wojny – być może w nieskończoność, a przynajmniej na pewno do momentu, kiedy przynosi ona materialne, ideologiczne i polityczne korzyści obecnej ekipie rządzącej w Kijowie.
Pod hasłami obrony przed rzekomą rosyjską agresją, rząd Arsenija Jaceniuka realizuje bowiem zadanie budowy nie tylko nowego państwa, ale nie mniej ni więcej, tylko nowego narodu ukraińskiego: na nowych zasadach ideologicznych i według nowych schematów podziału na dobro i zło. W tym kontekście, ściana na wschodniej granicy kraju jest nie tyle środkiem obrony przed agresorem (bo po pierwsze, agresor jest wyimaginowany, a po drugie, jeżeli już teoretycznie założyć, iż by atakował, to takie umocnienia nie stanowiłyby dla niego żadnej realnej przeszkody) ważnym symbolem, który wypełniać ma następujące funkcje:

Po pierwsze, w sposób symboliczny oddzielić Ukrainę od Rosji i stworzyć sytuację, a której oba kraje staną się „obiektywnymi” czyli wiecznymi przeciwnikami, których konflikt nie jest wynikiem wymiernych interesów konkretnych osób i organizacji (jak jest w rzeczywistości), ale rezultatem strukturalnych właściwości sytuacji geopolitycznej w której się one znalazły i „naturalną” konsekwencją „niemożliwego do rozwiązania” konfliktu interesów.

Mieszkańcy miejscowości Marjinka w schronie bombowym - Sputnik Polska
Świat
DRL: siły zbrojne Ukrainy rozpoczęły ostrzały wzdłuż całej linii frontu
Granica rosyjsko – ukraińska, zarówno w wymiarze gospodarczym, strategicznym, jak i kulturowym jest bowiem tworem sztucznym, który powstał w wyniku historycznego przypadku. Zupełnie tak, jak podczas dekolonizacji, narysowane niegdyś ołówkiem na mapie w Londynie i Paryżu linie podziału interesów nagle stały się granicami suwerennych państw, w ciągu jednej grudniowej nocy, nigdy nie istniejąca w rzeczywistości (w sensie wypełniania funkcji granicznych) administracyjna granica Ukraińskiej Republiki Radzieckiej stała się linią rzeczywiście oddzielającą od siebie ludzi żyjących po obu jej stronach.

A ponieważ byli to ludzie  jednej kultury, języka i historii, jednakowej tożsamości i poglądów – jeden (sowiecki, a nie rosyjski czy ukraiński) naród właśnie – kontakty przez granicę postrzegane były w Kijowie jako niebezpieczny element rozmywania tworzonej odgórnie nowej ukraińskiej nacji i zagrożenie dla jedności młodego państwa. Tak właśnie postrzega sąsiedztwo z Rosją obecny rząd Ukrainy i dlatego, nie mogąc powstrzymać spontanicznie podtrzymywanych kontaktów rodzinnych i przyjacielskich, potrzebuje muru, aby na zawsze oddzielić naród ukraiński, od rzekomo obcej mu rosyjskiej masy.

Po drugie, pozwolić Ukrainie okopać się w Europie i na zawsze uczynić cały kraj, wraz z jego mieszkańcami, zakładnikami poglądów i interesów rządzącego obecnie układu. Jest oczywiste, iż kraj tak bardzo zróżnicowany społecznie i kulturowo, którego współczesny kształt terytorialny nie jest rezultatem świadomych działań i dążeń, ale historycznego zbiegu okoliczności, ma bardzo niewielkie szanse na jednoznaczne określenie swojej tożsamości strategicznej po jednej ze stron kształtującego się w Europie cywilizacyjnego podziału.

Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk - Sputnik Polska
Świat
Jaceniuk: instruktorzy z Kanady przybędą na Ukrainę w połowie sierpnia
Jedyną szansą na przetrwanie w obecnym składzie terytorialnym i społecznym jest prowadzenie polityki, którą Leonid Kuczma określił jako „wielowektorowość”, czyli balansowanie między Europą, USA, Rosją Turcją i innymi mocarstwami, które mają swoje interesy w regionie. I niezależnie od krytyki, z którą kurs taki spotykał się z rożnych stron ukraińskiego establishmentu (nie podobał się z różnych powodów, ale w równym stopniu zarówno we Lwowie, jak i w Doniecku), w przypadku Ukrainy, był to wybór nie opcji najlepszej, ale po prostu jedynej możliwej.

Każde odstępstwo od kursu na misterne równoważenie wewnętrznych sprzeczności i zewnętrznych wpływów stawiało pod znakiem zapytania integralność terytorialną kraju, czego najlepszym przykładem są wydarzenia zimy i wiosny 2014 roku. Obecna władza, która nie licząc się z gospodarczymi i humanitarnymi ofiarami, forsuje kurs na „zbliżenie z Europą” potrzebuje więc symbolu, który pozwoli przedstawić dążenie do przejęcia i utrzymania władzy, jako walkę o europejskie wartości i część procesu zjednoczenia Kontynentu, który nie tyle zasługuje, co bezwzględnie wymaga politycznego i finansowego wsparcia z zachodnich stolic.

Po trzecie wreszcie, ściana na granicy z Rosją ma zarówno symbolicznie, jak i praktycznie zamknąć drogę odwrotu wszystkim tym obywatelom Ukrainy, którzy nie zgadzają się z linią obecnej władzy i czynnie, lub potencjalnie gotowi są jej przeciwdziałać. Dotyczy to przede wszystkim mieszkańców wschodnich regionów kraju – Charkowa, Dniepropietrowska czy Zaporoża a także resztek Donbasu – których najbardziej dotyka prowadzona obecnie polityka tworzenia nowego narodu na zasadach przećwiczonych ponad 70 lat temu na Wołyniu. Wznosząc mur na granicy z Rosją – jedynym krajem, do którego mogliby oni apelować o pomoc – rząd w Kijowie zamyka drogę im drogę ucieczki i tym samym stawia przed alternatywą: albo milcząco zgodzić się na nowe zasady ustrojowe i państwową ideologię, albo znaleźć się między ową ścianą i uzbrojoną w noże i automaty karzącą ręką „prawdziwych patriotów” z batalionów Ajdar i Dnipro.

Ćwiczenia NATO na Łotwie, operacja Summer Shield - Sputnik Polska
Polska
Wojna hybrydowa w niemieckim stylu
Arsenij Jaceniuk wejdzie więc do historii jako wielki budowniczy. Nie pozostawi po sobie jednak mostów, teatrów czy bibliotek, ale okopy, bunkry i betonową ścianę. I póki Ukraina i Rosja podzielone będą Linią Jaceniuka, zarówno one, jak i cała Europa nie zaznają spokoju, bo to nie on, ale wieczny niepokój są fundamentem tego projektu i całej infrastruktury nienawiści, której jest on częścią.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала