Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Ekskluzywny wywiad z Abdullahem Kurdi, ojcem zmarłego chłopca

© AP Photo / DHAPolicjant niesie ciało syryjskiego chłopca Aylana Kurdi
Policjant niesie ciało syryjskiego chłopca Aylana Kurdi - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Syryjczyk Abdullah Kurdi, który stracił żonę i dwóch synów próbując przepłynąć z Turcji do Grecji, opowiedział Sputnikowi o tym, jak doszło do tragedii i wezwał społeczność międzynarodową do zjednoczenia wysiłków w celu położenia kresu śmierci niewinnych ludzi, którzy próbują znaleźć schronienie na obczyźnie.

Abdullah Kurdi — ojciec 3-letniego Aylana i 5-letniego Galipa, którzy zginęli w katastrofie statku z uchodźcami podróżującymi z Turcji do Grecji.

Korespondentowi „Sputnika” udało się porozmawiać z Syryjczykiem Abdullahem Kurdi, który wraz z rodziną znajdował się na jednej z dwóch łodzi przewożących uchodźców przez Morze Śródziemne z Turcji do Grecji. Z powodu sztormu wątły statek wywrócił się, w wyniku czego zginęło 12 osób, z czego 8 to dzieci. Wśród ofiar była żona Abdullaha i dwóch małych synów. Martwe ciało najmłodszego syna — 3-letniego Aylana morze wyrzuciło na brzeg w tureckim mieście Bodrum.

Egipski biznesmen Naguib Saveyris - Sputnik Polska
Świat
Egipski milioner proponuje Grecji lub Włochom sprzedanie mu wyspy dla uchodźców
Abdullah Kurdi opowiedział o trudnym życiu jego rodziny i o fatalnej podróży, która była ostatnia dla jego rodziny: „Moja rodzina mieszkała w Damaszku do 2012 roku. Gdy zaczęła się wojna zdecydowaliśmy się przenieść się do Kobani, skąd pochodzę. Po pewnym czasie pojechałem do pracy w Turcji, a żona i dzieci zostały w Kobani. W Stambule pracowałem na budowach. Kiedy w zeszłym roku bojownicy PI zaatakowali Kobani natychmiast zabrałem rodzinę do Stambułu. Życie było trudne dla nas, ponieważ zarabiałem bardzo mało. Moja starsza siostra mieszka w Szwajcarii, a starszy brat w Kanadzie. Siostra zaproponowała nam, żebyśmy do niej przyjechali i się zgodziliśmy. Znalazłem osobę, która zajmuje się przeprawą uchodźców. On skierował nas do Bodrum, do jednego przemytnika. Ten mężczyzna wziął nas w górzysty region i powiedział, że stąd udamy się w drogę. Od każdego wziął po 1200 dolarów. Gdzieś koło północy wsiedliśmy do łodzi i odpłynęliśmy od brzegu. Razem z nami w łodzi było 13 osób. Po pewnym czasie pojawiły się silne fale. Zauważywszy to nasz przewodnik skoczył do morza i odpłynął. Fale cały czas wzmagały się i od uderzenia jednej z nich nasza łódź wywróciła się. Zaczęliśmy krzyczeć w panice. Starałem się uspokoić swoje dzieci, krzyczałem, żeby się nie bali, że wszystko będzie dobrze. Przez jakieś pół godziny byłem w stanie utrzymać ich na powierzchni wody nie pozwalając im utonąć. Ale w pewnym momencie siły mnie opuściły i oni zeszli pod wodę. Kiedy udało mi się ich wyciągnąć obaj byli już martwi. Ci z nas, którzy potrafili pływać, mogli uratować się. Ja zaś byłem w morzu przez trzy i pół godziny, aż pracownicy służby przybrzeżnej wyciągnęli mnie na brzeg.

Teraz staram się znaleźć tego przemytnika, który podjął się przewiezienia nas do Grecji. Chcę, aby odpowiedział za śmierć mojej rodziny.

Oczywiście, miałem świadomość niebezpieczeństwa takiej podróży, ale po przeczytaniu wielu opowieści o tym, jak uchodźcy bezpiecznie docierają do Europy, miałem nadzieję, że też będziemy mieli szczęście…

Czeska policja użyła markerów, by ponumerować 214 imigrantów, których znaleziono we wtorek na południowo-wschodniej granicy w pociągach jadących z Austrii i Węgier - Sputnik Polska
Świat
MSZ Czech: numerowanie uchodźców było koniecznością w ograniczonym przedziale czasowym
Zabrałem ciała moich bliskich i zamierzam dziś wrócić do domu do Kobani, aby tam ich pochować. Teraz w moim życiu nie zostało nic, oprócz wspomnień i trzech nagrobków. Zostanę w Kobani i każdego dnia będę przychodził na grób do mojej żony i dzieci. Dzieci były dla mnie wszystkim. Kochałam je bardziej niż swoje życie. Zdecydowałem się na ten wyjazd dla ich dobrej przyszłości w Europie. Teraz nie mogę patrzeć na morze, przed oczami od razu pojawiają się straszne wspomnienia z tej nocy…

Wszystko, o co proszę świat, to znalezienie sposobu na powstrzymanie tej katastrofy, położenie kresu śmierci niewinnych ludzi, którzy próbują uratować się i znaleźć schronienie w obcym kraju. Moje dzieci zginęły, ale w innych rodzinach również są dzieci, a one nie powinny zginąć. Świat musi powstrzymać tę tragedię”.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала