Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Forbes: porażające perspektywy rosyjskiej gospodarki zdenerwują rusofobów - Sputnik Polska
Gospodarka
Najnowsze wiadomości gospodarcze z Polski i ze świata. Czytaj aktualne informacje i komentarze ekspertów o gospodarce, przemyśle, biznesie i finansach.

Gospodarka rosyjska: "Pogłoski na temat mojej śmierci są mocno przesadne"

Subskrybuj nas na
Jaki był rok 2015 dla gospodarki rosyjskiej? - czas na podsumowanie wyników.

Liczne media zachodnie chętnie publikują doniesienia na temat zahamowania tempa wzrostu przemysłowego, spadku cen nośników energii, dewaluacji rosyjskiego rubla, spadku stopy życiowej ludności.

Aktualny kryzys: co to jest — specyfika rosyjska czy też naturalny cykl w rozwoju gospodarki światowej? Nad tym zastanawia się w audycji radia Sputnik doktor habilitowany ekonomii, redaktor naczelny periodyku „Finansowaja gazieta" Nikołaj Wardul:

— Zaczął bym od cytatu z Marka Twaina: „Pogłoski o mojej śmierci są mocno przesadzone". To samo da się powiedzieć o stanie gospodarki rosyjskiej. Pogrzeb odbędzie się jeszcze nie jutro. W ogóle raczej nie odbędą się, gdyż jedna z niespodzianek, jakie zgotowała gospodarka rosyjska polega na tym, że już od czterech miesięcy gospodarka rosyjska nie maleje.

Dlaczego tak jest? Rubel przecież spada, tak samo spada popyt konsumpcyjny. Kosztem czego utrzymuje się gospodarka?

Jest to jedną z zagadek, które tak miło jest rozwiązywać. Zwłaszcza, gdy się zna odpowiedź. Wyjaśnienie jest następujące: Mimo wszystko, w ciągu ośmiu minionych miesięcy zyski spółek rosyjskich zwiększyły się prawie o jedną trzecią.

Oczywiście, w pierwszej kolejności są to zyski eksporterów i tych branż, które są z eksportem związane. Ale nie tylko. Zyski rosną także w budowie maszyn, w przemyśle obrabiającym, oraz, rzecz jasna, w rolnictwie, gdyż efekt zastępowania importu daje się zauważyć przeważnie w tych branżach. Jednakże tak to właśnie musi być.

Co dotyczy pytania odnośnie cyklicznego charakteru kryzysu i jego przyczyn, powiem tak — kryzys rosyjski składa się  z trzech części podstawowych. O tym mówił premier Miedwiediew i to jest tym rzadkim przypadkiem, gdy zgadzam się z jego opinię.

 — Co to właściwie jest?

— Po pierwsze, jest tu struktura gospodarki, która ma za podstawę zasoby surowcowe. W pierwszej kolejności ropę naftową i gaz. Jest to przyczyna natury wewnętrznej, która polega na tym, że nastawienie na eksport ropy naftowej nie sprawdza się. Gdy ceny ropy naftowej rosły, gospodarka rosyjska nawet nie nadążała za tym wzrostem. Zaczęła rosnąć, gdy ceny zaczęły spadać. Oznacza to istnienie problemów natury strukturalnej.

Drugim aspektem jest sam spadek cen ropy naftowej. Częściowo wiąże się to z pojawieniem się nowych „przybyszy", czyli producentów łupkowej ropy naftowej, którzy zadeklarowali możliwość zastąpienia kosztownej ropy naftowej alternatywną, tańszą.

Jest to kwestia sporna, jednakże także wywiera ona wpływ wobec kształtowania cen ropy naftowej na skalę światową. Ponadto, trwa zacięta walka o rynki zbytu, którą wszczęły Arabia Saudyjska i OPEC. Oczywiście, wszystkie kryzysy mają podstawy cykliczne, jednakże nie jest to tym właśnie przypadkiem. W tym przypadku jest mnóstwo aspektów natury geopolitycznej i innych. Wobec tego zbliżamy się do trzeciego czynnika.

 — Czy chodzi o sankcje i kontrsankcje? W jakiej mierze są one niebezpieczne dla Rosji?

— Traktuję te sprawy jako ekonomista. Każda wojna, w tym także wojna sankcji jest szkodliwe dla gospodarki. Przy tym dla każdej ze stron. Dla tych, które wprowadzają sankcji, jak też dla tych, które w odpowiedzi wprowadzają własne sankcje. Jest to sytuacja nie racjonalna z gospodarczego punktu widzenia, która, moim zdaniem, powinna w końcu być zażegnana i im wcześniej stanie się to, tym lepiej.

Nie mogę powiedzieć, że kontrsankcje stosowane przez Rosję, są super skuteczne. Obecnie Rosja wprowadza kontrsanckcje, które w przenośni można uznać za atak na powierzchnię. A przecież, moim zdaniem, trzeba atakować punktowo. Gdyż celem sankcji jest zmuszenie strony przeciwnej do zmiany decyzji.

Co mam na myśli? Chodzi o zmuszenie Rosji za pomocą sankcji do zmiany jej polityki na Ukrainie. Rosja swymi sankcjami stosowanymi w odpowiedzi stara się zmusić Zachód do uświadomienia sobie tego faktu, że szkodzi to wszystkim.

Nikołaj Wardul przytacza przykład Finlandii — kraju unijnego. Gdyby kontrsankcje dotknęły dostaw tam z Rosji drewna, to kraj Suomi zastanowił by się poważnie nad tym, czy głosować za tą decyzją, czy też nie. Przecież, jak wiadomo, podobne decyzje podejmowane są w ramach Unii Europejskiej na podstawie konsensu. Dla Finlandii strata rosyjskiego drewna jest istotną szkodą, a Rosja w wyniku podobnego zakazu otrzymałaby dodatkowego bodźca sprzyjającego rozwojowi krajowej produkcji, przetwarzania drewna, produkcji mebli i tak dalej. Takie oto punktowe sankcje, moim zdaniem, mogłyby zapewnić większe efekty. Ponadto, jest sprawą jak najbardziej oczywistą, że wskutek antysankcji na przykrości narażona jest także gospodarka rosyjska, w pierwszej kolejności ze względu na inflację.

 — Jaka jest Pańska prognoza na 2016 rok?

— Rok 2016 dla Rosji jednoznacznie będzie lepszy od 2015 roku. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Rząd rosyjski uważa, że wzrost rozpocznie się tuż tuż i potrwa w 2016 roku. Bank Centralny jest nastawiony bardziej sceptycznie. Sugeruje, że w 2016 roku PKB Rosji będzie maleć o pół procenta czy procent. Jednakże wszystko jedno jest to o wiele bardziej łagodny spadek, niż notowany obecnie. Spadek 2015 roku wynosić będzie w przybliżeniu 3,6 procent. Kiedyś Barack Obama mówił, że sankcje rozerwały gospodarkę rosyjską na strzępy. Nie, tego się nie stało. Ponadto oto jeszcze jeden slogan z filmów amerykańskich: „To, co nas nie zabija, czyni nas silniejszymi". Wobec tego gospodarka rosyjska, wbrew negatywnym zapowiedziom, staje na nogach.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала