Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Historia nie powinna być zakładniczką polityki

© Sputnik . Alexey VovkUczestnicy "Marszu bochaterów" w Kijowie
Uczestnicy Marszu bochaterów w Kijowie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
W społeczeństwie polskim dyskutowana jest inicjatywa posła na Sejm Michała Dworczyka, dotycząca ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci i Męczeństwa Kresowian. Jako pierwsi na tę propozycję zareagowali potomkowie ofiar krwawej rzezi wołyńskiej w lipcu 1943 roku.

Kresowian nie satysfakcjonują niektóre sformułowania w projekcie dokumentu. Ich zdaniem należałoby precyzyjnie wskazać, kto zaplanował, zorganizował i był wykonawcą zbrodni na ponad stu tysiącach polskiej ludności cywilnej. Korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała na ten temat z historykiem, niezależnym publicystą panem Bogdanem Piętką.

Okładka tygodnika Do Rzeczy - Sputnik Polska
Polska
Prowokacja czy skandal?
—  Kresowianie piszą do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie Dnia Pamięci 11 lipca. Według nich pełne brzmienie nazwy ustawy powinno wyglądać następująco: 11 lipca Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa Kresowian dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armię. W jakim stopniu ta nazwa, zdaniem Pana, odpowiada prawdzie historycznej?

— Problemem jest właśnie słowo „ludobójstwo". To jest bardzo ważny termin, ponieważ Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia dokonały na Wołyniu zbrodni, która wypełnia znamiona ludobójstwa zgodnie z definicją, przyjętą po II wojnie światowej przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Jeśli chodzi o upamiętnienie tej strasznej tragedii, która tam miała miejsce, to w Polsce po 1989 roku mamy cały czas problemy właśnie z tym terminem „ludobójstwo". Organizacje kresowe zawsze się domagały, aby nazywać tę zbrodnię zgodnie z jej charakterem, czyli zbrodnią ludobójstwa. Natomiast władze polityczne bardzo niechętne były temu sformułowaniu i całkiem otwarcie motywowały to względami politycznymi, czyli obawą przed pogorszeniem się stosunków z Ukrainą, która jest uważana przez polskie władze za strategicznego partnera na Wschodzie. Jest to stanowisko całkowicie błędne, ponieważ tragedia, której doświadczył naród, nie może być zakładnikiem bieżącej polityki. Jeżeli Ukraina ma być rzeczywiście partnerem Polski, to partnerstwo nie może być oparte na zakłamaniu, dotyczącym tragicznych wydarzeń w przeszłości. Musi zostać powiedziana prawda, i w ten sposób musi zostać zamknięty ten rozdział historii.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ambasador RP w Rosji - Sputnik Polska
Polska
Ambasadorowi Polski w Moskwie złożono protest w związku ze zbezczeszczeniem pomnika
—  Ambasador Ukrainy w Polsce nazwał francuski film dokumentalny „Ukraina: maski rewolucji" „produktem propagandy prorosyjskiej". Czy Pan widział ten film? Jak go przyjęło polskie społeczeństwo?

— Stanowiskiem ambasadora Deszczycy nie jestem zaskoczony, ponieważ pomajdanowa Ukraina zawsze w ten sposób komentuje wszelkie krytyczne opinie na temat własnej rzeczywistości politycznej. Zawsze upatrują  w tym prorosyjską propagandę. Dlaczego ten film drażni stronę ukraińską? Dlatego, że tam jest mowa o zbrodni w Odessie. Na tle tej zbrodni jest pokazane prawdziwe oblicze, prawdziwy charakter tego przewrotu politycznego, tej rewolty, która miała miejsce na Ukrainie na przełomie 2013 i 2014 roku. Jest pokazane tzw. nacjonalistyczne, neobanderowskie oblicze majdanu. To jest dla strony ukraińskiej, na pewno, bardzo niewygodne, bo ich przekaz propagandowy jest taki, że to była rewolucja demokratyczna. Tak to było przedstawiane społeczeństwu polskiemu i również społeczeństwom Europy Zachodniej.

Majdan, Kijów - Sputnik Polska
Świat
Polacy komentują „Maski rewolucji”
A tymczasem w tym filmie widzimy neonazistów, szowinistów, widzimy, co innego, niż było mówione i przekazywane dotychczas. Jak społeczeństwo polskie to odebrało? Mimo przekazu propagandowego, jaki miał miejsce dotychczas i nadal ma miejsce odnośnie charakteru wydarzeń na Ukrainie, duża część społeczeństwa polskiego orientuje się w rzeczywistym obliczu tzw. rewolucji na majdanie i rzeczywistym obliczu pomajdanowej Ukrainy. A szczególnie, jeśli chodzi o jej politykę historyczną, która sprowadza się do kultu zbrodniczego nacjonalizmu ukraińskiego w tej skrajnej wersji, czyli wersji banderowskiej. Na podstawie tego, co czytałem w wypowiedziach na forach w internecie, odbiór tego filmu w społeczeństwie polskim był pozytywny. Duża część naszego społeczeństwa na pewno nie odebrała tego jako rosyjskiej propagandy.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала