Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

W Rzeszowie odmówiono udzielenia zgody na usunięcie radzieckiego memoriału

Subskrybuj nas na
Mieszkańcy Rzeszowa nie zamierzają negować historii i nie chcą zezwolić na demontaż pomnika Wdzięczności Armii Radzieckiej, który pozostanie na swoim miejscu.

Lokalne władze oświadczyły, że „fakt pozostaje faktem: Rzeszów był wyzwolony od faszystów przez Armię Czerwoną, swoje życie oddały tysiące radzieckich żołnierzy i oficerów". Historii nie da się napisać od nowa.

W Polsce, podobnie jak w krajach bałtyckich i na Ukrainie, trwa proces tzw. „dekomunizacji". Dokonywane są zmiany nazw miast i ulic, demontowane są tablice pamiątkowe i usuwane pomniki. Wszystko to odbywa się w oparciu o normy prawne. Inicjatorami są zazwyczaj organizacje nacjonalistyczne, korzystające z kart blanche władz. Jednak wyniki większości badań opinii publicznej świadczą o wręcz odmiennych nastrojach wśród ludności.  Od 80 do 90 procent mieszkańców Rzeszowa występuje przeciwko usunięciu pomników w ich mieście.

Widok na Pregołę, Sobór katedralny i mogiłę Immanuela Kanta w Kaliningradzie - Sputnik Polska
Polska
W Rosji ruszył flash mob w celu okazania wsparcia Rzeszowowi
Solidaryzują się z nimi aktywiści polskiego stowarzyszenia KURSK, którzy z własnej inicjatywy, za własne środki zajmują się restauracją i odbudową pomników wzniesionych ku czci poległych czerwonoarmistów, i nie tylko.

Akcja usuwania pomników nie tylko przeczy zdrowemu rozsądkowi i jest pozbawiona politycznego sensu, ale też niszczy ważną sferę wzajemnego szacunku między naszymi narodami — uważa politolog z Krakowa Bohdan Piętka. W rozmowie telefonicznej z korespondentką radia Sputnik Iriną Czajko skomentował tzw. „wojnę na pomniki" trwającą obecnie w Polsce.

Akcję zainicjował prezes Instytutu Pamięci Narodowej doktor Łukasz Kamiński, który proponuje usunięcie ponad 500 pomników żołnierzy Armii Czerwonej, upamiętniających żołnierzy, którzy zginęli podczas wyzwalania ziem polskich w latach 1944-45. Jest to dalsza odsłona tzw. wojny pomnikowej między Polską i Rosją. Przypomnę, że ta wojna zaczęła się od usunięcia przez samorząd Pieniężna pomnika ku czci generała Iwana Czerniachowskiego.

Ambasador Polski Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wychodzi z budynku MSZ Rosji - Sputnik Polska
Polityka
Wojna na pomniki, czyli nowe napięcie w relacjach polsko-rosyjskich
Wtedy Kamiński uzasadnił swoje stanowisko koniecznością usunięcia, jak się wyraził, „symboli zniewolenia komunistycznego Polski". Należy przede wszystkim zadać sobie pytanie, czy pomniki Armii Czerwonej, które znajdują się na terytorium Polski, na pewno symbolizują, jak to uważa IPN, sowieckie zniewolenie? Nie można nie zauważyć, że są to pomniki upamiętniające frontowych żołnierzy radzieckich, którzy brali bezpośredni udział w walkach. Oni nie ponosili odpowiedzialności ani za politykę Stalina wobec Polski, ani za to, co się działo na tyłach frontu. To byli żołnierze koalicji antyhitlerowskiej. Tak należy traktować zarówno żołnierzy Armii Czerwonej, jak i Wojska Polskiego sformowanego w Związku Radzieckim, o którym jeden z historyków, związanych z obecną władzą, powiedział, że jakoby nie należy do tradycji polskiego oręża. Oczywiście prawdą jest, że na jednej szali mamy wyzwolenie ziem polskich przez Armię Czerwoną, a na drugiej aresztowania AK-owców oraz polityczne podporządkowanie Stalinowi władz utworzonych w Polsce w 1944 roku. Należy jednak dodać jedną bardzo ważną rzecz. Wojna pomnikowa uderza w bardzo czułe miejsce nie tylko Rosji jako państwa, ale również narodu rosyjskiego.

Prezydent Bronisław Komorowski, były prezydent RP Lech Wałęsa, były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski - Sputnik Polska
Polska
Wałęsa o tym, dlaczego w Polsce wyburza się pomniki radzieckich wojskowych
Udział ZSRR w II wojnie światowej jest w Rosji określany, podobnie jak wcześniej, mianem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Jest to wydarzenie zajmujące szczególne miejsce w najnowszej historii Rosji i innych państw, które wyłoniły się ze Związku Radzieckiego. Wojna Ojczyźniana jest ich wielką świętością. Nie ma bowiem w Rosji rodziny, która by nie straciła na tej wojnie kogoś bliskiego. Są różne szacunki strat, jakie ponieśli w tej wojnie Rosjanie i inne narody ZSRR — wahają się one od 20 do 27 milionów ofiar, w tym 600 tysięcy czerwonoarmistów, którzy zginęli na ziemiach Polski. To są przerażające liczby. I tylko to uświadamia nam, dlaczego dla narodu rosyjskiego pamięć o tych ofiarach jest tak wielką świętością. I tutaj przechodzimy do wymiaru politycznego tej sprawy, tzw. wojny pomnikowej, którą wywołał IPN. Władze polskie zachowują się tak, jakby nie brały pod uwagę tego, że Rosja jest i pozostanie wielkim sąsiadem Polski, z którym trzeba sobie ułożyć stosunki, i że dla zachowania minimum normalności tych stosunków, a przede wszystkim okazania wzajemnego szacunku do siebie, potrzebne jest uszanowanie pamięci historycznej. Nie wiem, co obecne władze polskie chcą osiągnąć przez wojnę pomnikową z Rosją.

Pomnik Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie - Sputnik Polska
Opinie
Pomniki nie naszych bohaterów
Czy ta wojna pomnikowa ma związek, jak przypuszcza ambasador Rosji Andriejew, z konfliktem na Ukrainie, polityką Polski wobec Ukrainy i dosyć silnym lobby ukraińskim, które ma wpływ na tę politykę? Czy też może są inne przyczyny, na przykład lipcowy szczyt NATO? Z nim obecny rząd polski wiąże duże nadzieje. Być może pragnie się jakoś bardziej uwiarygodnić przed sojusznikiem amerykańskim? Takie są moje przypuszczenia, ale oczywiście trudno jest powiedzieć, jaki jest ostateczny cel polityczny tych działań.

W kontekście tych wydarzeń i ogólnego nastroju w Polsce decyzja władz Rzeszowa i jego mieszkańców jest rzeczywiście przejawem odwagi.

Swoją wdzięczność Rzeszowianom postanowił wyrazić kaliningradzki dziennikarz Andrej Wypołzow, który na portalu społecznościowym zaapelował do Rosjan i po prostu wszystkich ludzi, którzy występują przeciwko przepisywaniu historii, aby na kartce papieru napisali po polsku słowa: „Dziękuję Rzeszowowi za pamięć". W ciągu kilku dni ten hashstag zdobył dużą popularność i do akcji dołączyły tysiące osób z całej przestrzeni poradzieckiej.

Już wiadomo, że kolejny radziecki pomnik wdzięczności Armii Czerwonej ma być zburzony w Legnicy. Według sondaży większość mieszkańców jest za pozostawieniem go na miejscu.    

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала