Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Kraje bałtyckie? Dla Rosji to jakiś komar...

© Zdjęcie : U.S. Army Europe ImagesŻołnierz armii estońskiej w czasie ćwiczeń NATO
Żołnierz armii estońskiej w czasie ćwiczeń NATO - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Zaledwie tydzień po tym, jak prezydent USA Barack Obama oznajmił, że Władimir Putin myli się, nazywając NATO zagrożeniem dla Rosji, blok północnoatlantycki rozpoczął u rosyjskich granic, w regionie Morza Bałtyckiego, nowe manewry, które ochrzczono kryptonimem „Wiosenna Burza" (Spring Storm).

W tych, jak zapowiedziano, zakrojonych na szeroką skalę manewrach, które mają miejsce w Estonii i potrwają trzy tygodnie, bierze udział sześć tysięcy żołnierzy z dziesięciu krajów. Poza jednostkami estońskiej armii w ćwiczeniach uczestniczą oddziały z Niemiec, Polski, Kanady i, co ciekawe, Finlandii. Nowe ćwiczenia wojskowe NATO wzmacniają, co jedynie, wewnętrzną dyscyplinę. Sojusz uzyskuje tym samym doskonały pretekst do zwiększania budżetów wojskowych i wydatków na zakup najnowszego sprzętu. Celem NATO jest utrzymanie sankcji wobec Rosji i konsekwentna realizacja polityki izolacji Moskwy — mówi w wywiadzie dla radia „Sputnik" Miroslav Lazanski, komentator wojskowy i polityczny serbskiej gazety „Polityka".

Sputnik: — Jak wiadomo, końcowa faza manewrów odbędzie się w tych rejonach Estonii, które położone są u samych granic Rosji. Jak Pan to wyjaśni?

Dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove - Sputnik Polska
Opinie
Breedlove: „Nie róbmy z rosyjskiej armii trzymetrowego olbrzyma"
Rzeźba przy siedzibie NATO w Brukseli - Sputnik Polska
Opinie
„The Week” o NATO: sojusz jest bardziej martwy niż żywy
Miroslav Lazanski: — NATO chce poprzez te manewry ukazać swoją gotowość do obrony integralności terytorialnej państw członkowskich Sojuszu, w szczególności trzech krajów bałtyckich. Odpowiada to w pełni królującej na Zachodzi antyrosyjskiej histerii, wpisuje się w historie o tym, jak to Rosja żywi wobec krajów bałtyckich agresywne zamiary. A przecież Rosja niczego złego nie knuje wobec krajów wschodnioeuropejskich. Z rzeczywistością nie ma więc to nic wspólnego. Nowe ćwiczenia wojskowe NATO wzmacniają, co jedynie, wewnętrzną dyscyplinę. Sojusz uzyskuje tym samym doskonały pretekst do zwiększania budżetów wojskowych i wydatków na zakup najnowszego sprzętu. Celem NATO jest utrzymanie sankcji wobec Rosji i konsekwentna realizacja polityki izolacji Moskwy.

S: — Niedawno minister spraw zagranicznych Rosji Sergiej Ławrow nazwał Litwę „najbardziej agresywnym, rusofobicznym krajem". Jak Pan uważa, czy Rosja zareaguje na ćwiczenia NATO?

ML: — Zgadzam się z Ławrowem. Cała organizacja państwowa, wojskowa i narodowa krajów bałtyckich opiera się na do głębi antyrosyjskim nastawieniu. Jak Moskwa zareaguje na te ćwiczenia? Myślę, że rosyjskie władze mogą się tylko uśmiechnąć.

W znaczeniu wojskowym, te kraje są dla Rosji po prostu jakimś komarem. Tak naprawdę NATO może się obwarowywać, ile chce u rosyjskich granic — dla Rosji nie stanowi to żadnego problemu. Myślę, że gdy zajdzie taka konieczność, Rosja znajdzie nie jeden sposób, żeby sytuację zneutralizować. Najpewniej ograniczy się teraz oficjalnym oświadczeniem. Jeśli mowa o zachodnich granicach, to Rosja z pełnym na to prawem i z pełną odpowiedzialnością rozbudowuje swoją infrastrukturę wojskową. Tym też zajmuje się druga strona, w danym przypadku NATO.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала