Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Depeche Mode za koncertami na Syberii i przeciwko Brexitowi

© Sputnik . Aleksiej Daniczew / Idź do banku zdjęćKoncert Depeche Mode w Petersburgu
Koncert Depeche Mode w Petersburgu - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Popularna brytyjska grupa Depeche Mode ogłosiła wydanie wiosną 2017 roku nowej płyty studyjnej „Spirit" oraz europejską trasę, w które ramach j w lipcu odbędą się dwa koncerty w Rosji.

W specjalnym wywiadzie dla RIA Novosti i Sputnik członkowie trio Martin Gore, będący autorem większości piosenek grupy oraz klawiszowiec i basista Andy Fletcher opowiedzieli o przyszłej trasie, nowej płycie, planach na przyszłość oraz podzielili się opinią na temat Brexitu.

Dlaczego postanowiliście zapowiedzieć nową płytę i trasę właśnie we Włoszech?

Martin: Miło nam zapowiadać swoją europejską trasę w środkowej części Europy. Poprzednią trasę Delta Machine prezentowaliśmy w Paryżu, jeszcze wcześniejszą w Berlinie, a teraz tutaj. Włochy to szczególne miejsce i dlatego naturalną decyzją było zorganizowanie obecnej prezentacji w Mediolanie. 

Andy: Oczywiście, kluby, smaczne jedzenie, no wiesz… (Śmieje się).

W ramach zaplanowanego na 2017 rok Global Spirit Tour we Włoszech i we Francji odbędą się po trzy koncerty, w Niemczech — aż siedem, w Rosji tylko dwa — w Moskwie i Petersburgu. Jak podejmowana jest decyzja, ile koncertów w jakim kraju ma się odbyć?

Martin: Uważam, że zależy to od zainteresowania…

Andy: Jest to letnia trasa, zagramy w głównych miastach Rosji, Niemiec, Włoch i tak dalej. Dlatego można powiedzieć, że jest to trasa po najważniejszych miastach.

Czy nie chcielibyście zagrać koncerty w innych rosyjskich metropoliach? Na przykład, w Kazaniu, Jekaterynburgu lub Nowosybirsku?

Andy: Na razie nie mamy pewności, ale prawdopodobnie zorganizujemy zimową trasę i wtedy zagramy koncerty w innych miastach… Być może rzeczywiście na Syberii?

Martin: Owszem, włączymy Syberię do zimowej trasy. (Śmieją się).

Po raz pierwszy odwiedziliśmy Rosję z koncertami w 1998 roku. Następnie odbyły się koncerty w roku 2001, 2006, 2010 i 2013. I oto teraz rok 2017. Jak waszym zdaniem w tym czasie zmienił się nasz kraj?

Andy: Pierwszy raz, kiedy występowaliśmy z koncertem w Rosji, był po prostu tragiczny, ogrodzenie pod sceną przewróciło się, musiała ingerować policja, żeby powstrzymać tłum. W ogóle, jak mi się wydaje, Rosja ciągle się zmienia, ale kiedy przyjeżdżamy do was, widzimy niewiele. I owszem, nie specjalnie interesujemy się polityką. Przyjeżdżamy po prostu po to, żeby rozerwać rosyjską publiczność.

Co możecie powiedzieć o waszych rosyjskich fanach?

Martin: O, w związku z tym również mogę przypomnieć nasz pierwszy przyjazd do Rosji. Wówczas nasi fani wariowali nie tylko na koncertach. Pewnego razu znajdowaliśmy się w busie i najpierw oni otoczyli go, a potem zaczęli kołysać. Byli nieźle pokręceni (śmieje się).

Martin, 18 lat temu w jednym z wywiadów, odpowiadając na pytanie o głównych tematach w swojej twórczości, powiedziałeś: „Relacje, dominacja, żądza, miłość, dobro, zło, kazirodztwo, grzech, religia i amoralność". Czy z czasem tematy się zmieniły? O czym wolicie pisać teraz?

Martin: Świat jest ogromny, codziennie dostajemy mnóstwo informacji, i uważam, że właśnie to inspiruje. Wydaje mi się, że bardzo trudno patrzeć po stronach i lekceważyć wydarzenia, nie pisać o tym w tej czy innej formie…

Wychodzi na to, że jednak śledzicie sytuację polityczną na świecie?

Andy: Śledzimy nie tylko sytuację polityczną, ale również interesujemy się wszystkimi problemami istniejącymi wszędzie.

Czy jakieś wydarzenia znajdują odzwierciedlenie w waszych tekstach?

Martin: Owszem, nasze poprzednie płyty były swojego rodzaju samoanalizą, są zbudowane na refleksji. Natomiast nowy krążek jest skierowany bardziej na zewnątrz, do świata.

Wiem, że nie chcecie teraz szczegółowo mówić o „Spirit", ale nie mniej poproszę o jego opisanie w trzech słowach. Jaki jest?

Andy: Jeszcze nie jest ukończony (Śmieje się).

Martin: Jesteśmy bardzo zadowoleni z niego. Myślę, że ludziom spodoba się nasza nowa płyta. Wydaje mi się, że jest w niej „surowy dźwięk", i to całkiem niezły.

Martin, Andy, jesteście Brytyjczykami, dlatego nie mogę nie zapytać o Brexit. Co sądzicie o wynikach referendum w Wielkiej Brytanii?

Andy: Jesteśmy bardzo rozczarowani, jest to szaleństwo, ponieważ różnica między tymi, którzy głosowali za wyjściem z UE a tymi, którzy opowiadali się za pozostaniem jest znikomo mała — 51,9% wobec 48,1%. A jest to bardzo poważna decyzja. Uważam, że większość ludzi w Wielkiej Brytanii głosowała tak z różnych powodów, jest to praktycznie protest, ale czy zdają sobie sprawę z tego, za czym głosowali?

Trzeba przyznać, że jestem nastawiony bardzo proeuropejsko. Chciałbym, aby Wielka Brytania pozostała w UE z nadzieją, że przez najbliższe parę lat w tej sytuacji wydarzy się coś dobrego i uda się uniknąć globalnego rozczarowania.  

Martin: Zgadzam się. Andy dobrze powiedział. Takiej decyzji nie można powierzać tłumowi, ponieważ jest zbyt skomplikowana. Nawet czołowi eksperci w sferze finansów nie mogą ocenić wszystkich skutków. Ale jeśli pozwoliło się decydować o tym ludowi, to trzeba było podjąć decyzję przeważającą większością typu 60 wobec 40, a nie 51 do 49. To głupota.

Andy: Dodam, że Londyn, który głosował przeciwko wyjściu z UE, jest bardzo kosmopolitycznym miastem, z różnymi kulturami i muzułmańskim burmistrzem. I właśnie dlatego jest taki atrakcyjny do życia. 

Martin, kilkakrotnie wydawałeś płyty solowe. Czy nie planujesz powtórzyć tego doświadczenia?

Martin: Kiedy Depeche Mode ma przerwę między nagraniami płyt i trasami, możemy robić niewielkie projekty na boku. Miałem ich kilka, a mianowicie poza grupą były cztery.

W ubiegłym roku wydałem instrumentalną płytę. Czy powtórzę to doświadczenie w przyszłości? Tak, być może będę miał jeszcze inne projekty.

Założyliście zespół, kiedy mieliście po 18-19 lat. Teraz macie po 55. Jak wam przez tyle lat udaje się zachować popularność i być na czasie? Być może jest jakiś sekret?

Andy: Jeśli postanowisz być na czasie celowo, to raczej się to nie uda. To powinno się dziać naturalnie, może się to wydarzyć tylko tak. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy obecnie młodych fanów i dla nas to duży sukces, że możemy przyciągać młodych ludzi a jednocześnie być ciekawymi dla dawnych fanów. 

Martin: Uważam, że sukces towarzyszył nam od pierwszego dnia, nigdy nie byliśmy w sytuacji, kiedy wytwórnia wtrąca się w to, co robimy. Ponieważ mieliśmy kontrakt z Mute, a jest to niezależna wytwórnia, nigdy za plecami nie stał menedżer, który kazałby nam: „Zróbcie to czy tamto".

Czy nigdy nie zastanawialiście się nad zakończeniem kariery? Czy też wasi fani za 10-15-20 lat będą mogli trafić na koncert Depeche Mode?

Andy: Oczywiście, wszyscy chcą myśleć, że kiedy dobije się do 65, to udasz się na spoczynek i będziesz spokojnie odpoczywać. Uważam jednak, że muzyka jest jak narkotyk. Kiedy widzisz grupy typu Rolling Stones, to sobie myślisz: „W ich wieku na pewno nie będę koncertował". Ale to istny narkotyk i bardzo trudno się powstrzymać. 

Martin: Zakochałem się w muzyce, kiedy miałem około 10 lat, w gruncie rzeczy jest to jedyna rzecz, która mnie rzeczywiście pociąga. Dlatego nawet jeśli Depeche Mode przestanie istnieć, jak mi się wydaje, mimo wszystko będę codziennie przychodzić do swojego studia. I nawet jeśli nie wydam już żadnego nagrania, mimo wszystko będę zajmować się muzyką dla własnej przyjemności. 

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала