Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres

Boston Globe: Pełnia amerykańskiej agresji dopiero się zacznie

© AFP 2021 / Ishara S.KodikaraAmerykański piechur morski w porcie Colombo
Amerykański piechur morski w porcie Colombo - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
USA zaczną działać jeszcze bardziej agresywnie na arenie międzynarodowej niezależnie od tego, kto będzie kolejnym prezydentem - uważa komentator Boston Globe Stephen Kinzer, pracownik Instytutu Stosunków Międzynarodowych im. Thomasa Watsona.

Władimir Putin na spotkaniu Klubu Wałdajskiego - Sputnik Polska
Polityka
Przemówienie Putina odbiło się szerokim echem na Zachodzie
„Epokę Obamy trudno nazwać złotym wiekiem dyplomacji, ale tak będzie wyglądać w porównaniu z tym, co czeka nas w przyszłości" — pisze Kinzer w artykule pod tytułem „Przyszły wiek agresji USA".

Zdaniem politologa, żaden z kandydatów na urząd prezydenta USA nie będzie uciekał się do dyplomacji i kompromisów w celu rozwiązania konfliktów. Ogółem biorąc, USA nie są przyzwyczajone do ustępstw wobec innych krajów — zauważa Kinzer.

Prezydent USA Barack Obama w Waszyngtonie - Sputnik Polska
Polityka
Obama opowiedział o roli Rosji w rozwiązaniu światowych problemów
„Rządzimy w każdym sojuszu, którego jesteśmy częścią. Jako że potrafimy walczyć, doprowadziliśmy nasze dyplomatyczne umiejętności do atrofii. To niebezpieczne. Współczesne konflikty bardzo trudno rozwiązywać drogą wojskową, one wymagają wyrafinowanej dyplomacji" — czytamy w artykule.

Kinzer uważa, że w nadchodzących latach bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych będzie zależeć od relacji z Rosją i Chinami. Ale na obecny moment za budowę relacji z tymi krajami odpowiada nie Departament Stanu USA, lecz Pentagon.

„Wynikiem tego stanu rzeczy stała się polityka oparta na groźbach, konfrontacji, prowokacyjnych wojennych awanturach i eskalacji według zasady oko za oko" — zauważa politolog.

Stan Alaska - Sputnik Polska
Daily Star: Rosjanie rozpoczną inwazję na Amerykę od zajęcia Alaski
Zwolennicy tego kursu nie rozumieją, że Moskwa i Pekin bronią swoich interesów. Oni widzą w nich zadziorów, którzy rzucają wyzwanie potędze Stanów Zjednoczonych, w związku z czym należy nauczyć ich moresu.

Zdaniem Kinzera, w taki sam sposób myślą kandydaci na urząd prezydenta USA. „Jeśli jesteśmy w stanie narzucać innym naszą wolę, to dyplomacja jest niepotrzebna". Jednak przy takim podejściu mocarstwa krótko prosperują" — uprzedza Kinzer.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала