Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

"Polacy to nie tylko politycy, którzy poważnie zachorowali na rusofobię"

© Sputnik . Vitaliy Belousov / Idź do banku zdjęćSpotkanie rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej i przewodniczącego polskiego stowarzyszenia wojskowo-patriotycznego Kursk Jerzego Tyca
Spotkanie rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej i przewodniczącego polskiego stowarzyszenia wojskowo-patriotycznego Kursk Jerzego Tyca - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Członkowie polskiego Stowarzyszenia „Kursk”, zajmującego się remontem i odnowieniem pomników żołnierzy Armii Czerwonej na polskich ziemiach, odbywają podróż po Rosji na zaproszenie organizacji społecznej weteranów i kombatantów „Bojowe bractwo”.

Delegacja, na której czele stoi Jerzy Tyc, założyciel i przewodniczący „Kurska”, odwiedziła wiele miast, odbyła dużo ciekawych spotkań. Przed powrotem do kraju pan Tyc odwiedził naszą redakcję i podzielił się wrażeniami. 

Pomnik w Mikolinie jest 25-tym wyremontowanym pomnikiem w Polsce. - Sputnik Polska
VII Ogólnopolska konferencja rosyjskiej mniejszości narodowej
Cieszę się, że możemy powitać Pana w Moskwie, w studio radia Sputnik. Dotychczas udzielał nam Pan wywiadów tylko telefonicznie. Proszę mi powiedzieć, jaki jest cel Pana podróży do Rosji i kto był jej inicjatorem?

— Plan wyjazdu do Rosji wymyśliłem już jakiś czas temu, ale nie spodziewałem się, że przekształci się w takie turnee po Rosji. Chciałem po prostu pokazać członkom mojego Stowarzyszenia Rosję, bo tu nigdy nie byli, i przy okazji odwiedzić przyjaciół, których mam w tym kraju bardzo wielu. Jednak, kiedy moi rosyjscy znajomi, w tym dziennikarze, dowiedzieli się o moich planach, okazało się, że nie uda mi się popodróżować w sposób niezauważony. I wpadliśmy na pomysł, żeby może wykorzystać ten wyjazd do osiągnięcia innych celów. Najaktywniejszy w organizowaniu spotkań i wizyt był mój znajomy z Kurska, Jurij. Od tego się zaczęło. On zaczął rozpowszechniać w internecie informację o naszym przyjeździe i liczba chętnych spotkać się z nami — przedstawicieli mediów i różnych instytucji — rosła z dnia na dzień. Ze spontanicznego wyjazdu, który miał być typowo prywatną wycieczką, wyszło szeroko zakrojone turnee po Rosji.

Remont pomnika w Mikolinie - Sputnik Polska
Remont pomnika w Mikolinie
Jakie sobie stawialiśmy cele? Główny cel, jeden z ważniejszych dla mnie, dla mojej organizacji, to udowodnić Rosjanom, że Polacy to nie tylko politycy, którzy poważnie zachorowali na rusofobię, i nie tylko różne organizacje wykrzykujące wrogie hasła w kierunku Rosji. Chciałem powiedzieć naszym sąsiadom, że Polacy to również normalni, dobrzy, spokojni ludzie, którzy chcą żyć w zgodzie ze wszystkimi ludźmi. Zależało mi też na nawiązaniu kontaktów z jak największą liczbą organizacji, które zajmują się poszukiwaniem poległych żołnierzy, z organizacjami weteranów, działaczami społecznymi, którzy mogliby pomóc w naszej pracy. Dla mnie ważne jest, żeby jak największa liczba osób, mediów w Rosji wiedziała o naszej organizacji Kursk, o ludziach, którzy ciężko pracują przy remoncie pomników żołnierzy Armii Czerwonej. I tak też się stało.

Grzegorz Jarzyna. - Sputnik Polska
Świat
W kulturze nie ma miejsca na polsko-rosyjskie napięcia
To, co się później zaczęło dziać wokół nas to było, jak jakiś sen, czy bajka. W Kursku ludzie, organizacje, szkoły witały nas chlebem i solą. Byliśmy na tylu spotkaniach i tak dużo otrzymaliśmy wyrazów wdzięczności, usłyszeliśmy tyle miłych słów, tym bardziej, że to było miasto Kursk, a moja organizacja nazywa się też „Kursk". Witano nas jak swoich. W szkołach dzieci prezentowały swoje osiągnięcia artystyczne. Później były pokazy musztry wojskowej i jeszcze, jeszcze wiele ciekawych wydarzeń. Nie jestem w stanie wyliczyć ich wszystkich. Jesteśmy w Rosji bodajże 10 dzień i każdy dzień zaczyna się intensywnie i tak do późnych godzin. Drzwi naszego hotelu się nie zamykają — coraz szerszy jest krąg i gości i przyjaciół.

Po Kursku pojechaliśmy do Jelca. Byliśmy zaproszeni przez ludzi, których osobiście nie znałem. To była tylko internetowa znajomość. Ale oni dowiedziawszy się, że będziemy w Kursku powiedzieli, że jeśli nie przyjedziemy do nich, to się śmiertelnie obrażą. A to są kozacy, więc nie mogłem nie pojechać do nich. Z nimi lepiej nie zadzierać! W Jelcu też byliśmy przyjęci po królewsku. Zwiedzaliśmy muzea, odwiedziliśmy szkoły i znowu poznaliśmy wielu ciekawych ludzi. Tam nawiązaliśmy współpracę z organizacją weteranów.

Reżyser Iwan Wyrypajew - Sputnik Polska
Świat
Wyrypajew: „Konflikt między narodami polskim i rosyjskim nie istnieje!"
Z Jelca pojechaliśmy do Sarańska, gdzie mam kilku przyjaciół, byłem tam już u nich. Nasza przyjaźń zawiązała się w ten sposób, że poprosili mnie kiedyś o odnalezienie grobu ich dziadka — żołnierza pochowanego w Polsce. Udało mi się to zrobić. Znalazłem miejsce jego pochówku. Potem poprosili mnie, żebym przywiózł ziemię z mogiły tego człowieka, aby rozsypać ją na grobie jego żony. Było to dwa lata temu.  Rodzina ta czuje do mnie, do mojej organizacji wielką sympatię i wdzięczność, i zawsze nas do siebie zapraszają. Więc, w tym roku skorzystałem z okazji, żeby ich odwiedzić. Powitanie było niesamowite! Już na samej granicy Republiki Mordowia — oczywiście sało, poczęstunek w nocy, na mrozie, wszystko tak niespodziewanie, serdecznie, jak tylko może być w Rosji. I w Saransku kolejne spotkania. Najbardziej cieszyły mnie rozmowy z młodzieżą, bo mogłem zapewnić ich, że Polska to kraj normalny, że nie można wierzyć tylko mediom. I to był dla mnie też ważny cel. Tam nawiązaliśmy kontakt z grupą, która wyjeżdża na „wachty pamięci" i odnajduje poległych żołnierzy. A z Sarańska udaliśmy się do Moskwy.

To, co w Moskwie tutaj przeżywamy, naprawdę nie mogę w to uwierzyć. Moi przyjaciele przygotowali spotkania na tak wysokim poziomie. Na przykład, proszę sobie wyobrazić — chcieliśmy skromnie złożyć kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza. Ale specjalnie dla nas była zorganizowana cała ceremonia. Specjalnie dla nas zamknięto cały plac. Kwiaty składaliśmy w asyście hymnu rosyjskiego. To wielkie wyróżnienie dla nas i wzruszenie.

— Opowiedział Pan, że było dużo spotkań. Co dały te spotkania? Czy są jakieś konkretne inicjatywy odnośnie współpracy?

— Rzeczywiście, spotkań było bardzo dużo. W Kursku podpisaliśmy umowę o współpracy. Polegać ona będzie na wymianie informacji, które mogą zaowocować odnajdywaniem żołnierzy, których tak wielu przepadło bez wieści. Następnie, naszym celem jest wzajemne propagowanie postaw pokojowych, patriotycznych, wzajemnego poszanowania historii. Obiecaliśmy sobie odwiedzać się. Oprócz tego, ja zawsze proszę o jakieś wsparcie. Przecież musimy, jak każda organizacja, myśleć o swoim budżecie. W wielu miejscach obiecano nam wsparcie finansowe, organizowanie zbiórek pieniędzy i przekazywanie ich na konto naszej organizacji. To też bardzo ważny cel i mam nadzieję, że go osiągnąłem.

Naddźwiękowy moderator do lądowania na Marsie - Sputnik Polska
Świat
Rosyjskie dzieci podbijają Marsa
Słyszałam, że jest jakaś konkretna inicjatywa dotycząca Krakowa?

— Tak, rzeczywiście, jest inicjatywa wybudowania pomnika upamiętniającego radzieckiego sapera i polskiego partyzanta, działacza polskiego podziemia. To ma być wyraz wdzięczności za uratowanie Krakowa, który Niemcy zaminowali i chcieli doszczętnie zniszczyć najcenniejsze budowle. Ale to się nie udało dzięki radzieckim saperom i naszym partyzantom. Uważam, że pomnik im się jak najbardziej należy i nasza organizacja będzie bardzo mocno ten projekt wspierać w Polsce, na miejscu.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала