Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Kryzys społeczno-polityczny w USA, czyli polowanie na rosyjskie czarownice

© Zdjęcie : PixabayPolowanie na czarownice
Polowanie na czarownice - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Putin wykorzystuje Donalda Trumpa do „kolorowej rewolucji po amerykańsku"- taki zarzut wysunął jeden z redaktorów gazety „The Washington Post" w swoim artykule „Putin chce wzniecić w USA protesty w europejsko-azjatyckim stylu".

Siedziba FBI w Waszyngtonie - Sputnik Polska
Świat
FBI i Departament Sprawiedliwości zostały wciągnięte w kampanię prezydencką
W artykule publicysta „The Washington Post" pisze o tym, że Putin ma zamiar „zemścić się" na Waszyngtonie za „kolorowe rewolucje", które, jego zdaniem, urządzały USA, i pragnie teraz odpłacić się tym samym. Do tego celu rosyjski przywódca wykorzystuje rzekomo Donalda Trumpa, przekonując, że skorumpowane elity nie dopuszczają go do władzy i prowadzą „nieczystą" grę. W ten sposób kandydat autsajder rozsiewa antyrządowe nastroje w amerykańskim społeczeństwie — przekonuje autor artykułu.

Sputnik poprosił o komentarz odnośnie artykułu w „The Washington Post" redaktora naczelnego czasopisma „Rosja w globalnej polityce" Fiodora Łukianowa:

Anders Fogh Rasmussen. Były sekretarz NATO - Sputnik Polska
Świat
Rasmussen: Ameryka żandarmem świata
„Wydaje mi się, że nie ma sensu brać na poważnie podobnych wypowiedzi. Jedno jest pewne: świat robi się coraz mniej zrozumiały i sterowny dla tych, którym wydaje się, że mogą i powinni nim sterować. Wyssane z palca teorie o wrogach z zewnątrz i spiskach zdejmują część odpowiedzialności za powstały chaos. To odbywa się wszędzie, ale aż strach patrzeć, że to samo dzieje się dzisiaj w USA. Ameryka zawsze była krajem samowystarczalnym i pewnym siebie. Nigdy nie zniżała się do takich teorii. Dlatego jest to bardzo zadziwiające.

Na Forum Wałdajskim rosyjski prezydent nazwał «zupełnym idiotyzmem» teorię wspierania Donalda Trumpa przez Kreml. Putin argumentował to tym, że USA to «wielka potęga, a nie bananowa republika». A przekonując świat do tego, że Rosja wtrąca się w amerykańskie wybory, Amerykanie potwierdzają tak jakby, że USA reprezentuje poziom właśnie «bananowej republiki». Można mieć różny stosunek do USA, ale Amerykanie nigdy nie mieli kompleksu niższości. A tu nagle pojawia się coś podobnego. Do tego zaczęła się jeszcze «informacyjna przymiarka» istniejących stereotypów, jak, na przykład, kolorowe rewolucje. Sądzę, że to wszystko to tak naprawdę wynik politycznego zakłopotania — nie wiadomo, jak się zachować, kiedy coś idzie nie tak, jak zaplanowano. I zaczyna się wyszukiwanie spisków — uważa Łukianow.

Bill i Hillary Clintonowie na ślubie Donalda i Melanii Trumpów - Sputnik Polska
Polityka
FBI wyciąga trupa z szafy: czy to pokrzyżuje plany Clinton?
„Putin już niejednokrotnie oświadczał, że Kreml będzie zadowolony z każdego kandydata, który wyrazi chęć poprawienia stosunków z Moskwą. Pojawienie się takiego artykułu jak ten w «The Washington Post» — to reakcja na nieoczekiwane zmiany w amerykańskim społeczeństwie, które zaskoczyły elity. Są one zmuszone działać w stylu «polowań na czarownice», charakterystycznych dla czasów makkartyzmu, gdyż w kampanii prezydenckiej wszystko poszło nie tak, jak miało pójść" — uważa politolog.

„Pojawienie się w wyborach prezydenckich USA takiej kandydatury jak Trump jest fenomenem. Wydaje się, że on w ogóle nigdy nie powinien był zajść tak daleko. Możliwe, że to zszokowało amerykańskie elity. Zaczęły się oskarżenia pod adresem Rosji. A kiedy zaczęły się pomówienia, że Putin spiskuje z Trumpem przeciw Clinton… Nie przypominam sobie czegoś podobnego w USA od czasów makkartyzmu. I naprawdę można odnieść wrażenie, że Amerykanie mają jakąś paranoję".

Ale takie sytuacje niosą za sobą nie tylko rozczarowanie kandydatami na prezydenta, uważa Fiodor Łukianow:

„Myślę, że USA zbliżyły się do zmiany paradygmatu systemowego już dawno istniejącego modelu. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że USA pokonają ten wewnętrzny kryzys, ale odradzać się będą już na nowych zasadach.

I chociaż rozwój amerykańskiej gospodarki w porównaniu z innymi państwami idzie całkiem dobrze, to USA przeżywają obecnie pewien moment załamania. I to, co obserwujemy, to dopiero początek. Tak naprawdę nieważne, kto wygra wybory prezydenckie, to niczego nie zmieni. Trzeba zastanowić się, jaka powinna być współczesna Ameryka i jej rola na świecie".

Fiodor Łukianow nie chce prognozować, kto zostanie przyszłym prezydentem USA, ale przypuszcza, że z kilku powodów to Hillary Clinton ma większe szanse na wygraną. Obecnie trwa zaciekła walka o głosy pięciu-sześciu stanów, które będą decydujące.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала