Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres

The Nation: Rusofobia głównym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych

Subskrybuj nas na
Ci, którzy mówią o stojącym przed USA zagrożeniu, są bliscy prawdy. Realne zagrożenie stwarza jednakże nie Rosja, lecz rusofobia, którą szerzą pod płaszczykiem patriotyzmu niezdrowi ludzie - pisze w swojej rubryce w gazecie The Nation Patrick Lawrence.

Przechodnie przed wejściem do siedziby The New York Times - Sputnik Polska
Opinie
Stąd rozlega się głos amerykańskiej partii wojny
Amerykańskie społeczeństwo ogarnął „spazm rusofobii", jakiego nie widzieliśmy od czasów kryzysu kubańskiego — czytamy w artykule. Znani rusofobi, jak na przykład senator John McCain, z przyzwyczajenia szufladkują jako kłamców wszystkich tych, którzy ośmielą się zwątpić w zasadność antyrosyjskich nastrojów, a gazety typu The New York Times na krok nie odstępują od pozycji amerykańskich władz, zupełnie tak, jak w okresie Zimnej Wojny.

Widmo nowej zimnej wojny nie ogranicza się tylko do niebezpieczeństwa eskalacji konfliktu pomiędzy potęgami nuklearnymi. Szerzenie histerii drogą powielania niczym nie uzasadnionych oskarżeń pod adresem Rosji i banalnej dezinformacji prowadzi do wypaczonego, nieadekwatnego postrzegania świata, a to z kolei nie wróży niczego dobrego — podkreśla amerykański dziennikarz.

Donald Trump - Sputnik Polska
NI prognozuje, gdzie w 2017 r. mogą wybuchnąć nowe konflikty zbrojne
Ponadto, królująca w amerykańskiej polityce rusofobia grozi narastaniem izolacji USA na świecie — pisze autor. Dalsze hołdowanie dewizie „Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam", przyjętej przez Busha juniora, doprowadzi do tego, że to Stany Zjednoczone, a nie Rosja, ostaną się bez poparcia na arenie światowej.

Za przykład może posłużyć Syria, gdzie Stany Zjednoczone — wspierające „umiarkowaną opozycję, która, jak się okazało po wyzwoleniu Aleppo, zamieszana jest w masowych zabójstwach — znalazły się koniec końców za burtą procesu uregulowania konfliktu. To cena, jaką Waszyngton płaci za rezygnację ze współpracy z Moskwą, którą potraktował jako regionalne mocarstwo, nie posiadające wspólnych z USA interesów — pisze The Nation.

Widok na moskiewski Kreml i Plac Czerwony. - Sputnik Polska
FT: Dlaczego próby „powstrzymywania" Rosji spełzły na niczym?
Amerykańskim rusofobom i ich zwolennikom dobrze by też zrobiło, gdyby przestali ukazywać Władimira Putina jak „ucieleśnione zło". Można Putina lubić albo nie, ale żaden człowiek zdolny do racjonalnego myślenia nie może nie uznać wielkości rosyjskiego, który doskonale rozumie bieg historii — czytamy w artykule. Rosja boryka się z problemami, ale ich rozwiązanie należy pozostawić samym Rosjanom. Waszyngton powinien się natomiast skupić na współpracy z Rosją w kwestiach rzeczywiście ważnych dla USA.

Dzisiejszy nawrót rusofobii jest niczym więcej jak odziedziczonym po zimnej wojnie „polowaniem na wiedźmy". Właśnie dlatego Amerykanie muszą przezwyciężyć zaszłości i pozostawić bezowocną walkę z widmem „rosyjskiej agresji" — reasumuje The Nation.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала