Broń ze strefy ATO z ukraińskimi oznakowaniami trafia do Syrii

Broń ze strefy ATO z ukraińskimi oznakowaniami trafia do Syrii
W czasie podejmowanych starań dyplomatycznych ws. pokojowego uregulowania konfliktu na Donbasie, na Ukrainie rośnie liczba niezarejestrowanej broni.

W ukraińskich mediach pojawiła się informacja, że liczba niezarejestrowanej broni na Ukrainie wzrosła do prawie pięciu milionów sztuk w porównaniu z początkiem przeprowadzenia operacji wojskowej na Donbasie. Wtedy takiej broni było ok. 4 mln sztuk. Służby porządkowe regularnie znajdują ukrytą broń zarówno na Donbasie, jak i w innych regionach kraju.

Zdaniem szefa Ukraińskiego Stowarzyszenia Posiadaczy Broni Georgija Uczajkina, ewidencję nielegalnej broni w kraju już w 2007 roku zaczęła prowadzić szwajcarska firma Small Arms Survey.

— Jest to znana firma, która monitoruje wszystko, co dzieje się z bronią strzelecką praktycznie na całym świecie. Dane, które udostępnia ta firma, są  głównym źródłem informacji dla wszystkich rządów, specjalistów, struktur siłowych itd. – powiedział Uczajkin w wywiadzie dla ukraińskiej agencji informacyjnej UNN.

Prezydent USA Donald Trump - Sputnik Polska
Polityka
Trump: USA nie wiedzą dokładnie, co się dzieje w Ukrainie
Ekspert wojskowy, redaktor naczelny Centrum Analityczno-Informacyjnego „Kassad” Borys Rożyn w wywiadzie dla radia Sputnik podkreślił, że niezarejestrowana broń na Ukrainie istniała również wcześniej.

— Ukraina tak naprawdę jeszcze przed przewrotem państwowym była miejscem przerzutu broni z Europy Wschodniej na Bliski Wschód. Za Petra Poroszenki doszła do tego również dystrybucja broni ze strefy ATO do całej Ukrainy. I na to teraz po prostu zamyka się oczy. Jednocześnie część broni trafia do różnych grup, które zajmują się przemytem, pewna ilość trafia do różnych struktur kryminalnych, a część broni, przede wszystkim przez port w Odessie, wysyłana jest na Bliski Wschód. W strefie ATO łatwo jest ją wykreślić z rejestru, a potem z ukraińskim oznakowaniem pojawia się ona gdzieś w Aleppo – powiedział Borys Rożyn.

Giwi - Sputnik Polska
Świat
Zamach terrorystyczny w Doniecku: Giwi nie żyje
Jego zdaniem, na Ukrainie jest dostatecznie dużo broni, która może być sprzedawana nielegalnie, w tym też za granicę.

— Starych automatów, karabinów maszynowych, karabinów jest na Ukrainie dużo – są to ogromne zapasy z czasów radzieckich, których można albo używać, albo sprzedawać do innych państw w  szarej strefie. W dodatku Ukraina ciągle prosi USA i NATO o dostawy śmiercionośnej broni, w tym także broni strzeleckiej. Ukraina podpisuje także kontrakty na import wszelkich przyrządów specjalistycznych —  termowizorów, noktowizorów. Wszystkiego, czego nie produkuje się na Ukrainie albo produkuje się w bardzo małych ilościach —

– powiedział ekspert wojskowy.

Nie wykluczył on, że niezarejestrowanej broni na Ukrainie może być o wiele więcej niż 5 milionów sztuk.

— Weźmy chociażby magazyny w Sołedarze, tam w 2014 roku znajdowało się ponad 2,5 mln sztuk broni strzeleckiej, której używały obie strony konfliktu na Donbasie, a później z pewnością część z tej broni trafiała przez port w Odessie za granicę. A pewna ilość zostawała u struktur kryminalnych i batalionów. Ile tak naprawdę jest tej broni, nie wiadomo. Sądzę, że eksperci biorą pod uwagę tylko to, co można jakoś policzyć. Tak więc uważam, że to tylko czubek góry lodowej. Handel bronią w czarnej i szarej strefie na Ukrainie nie został jeszcze zbadany– podsumował Borys Rożyn.

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала