Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Projekt „To wina Rosji"

© REUTERS / Axel SchmidtSama idea nie wystarczy, by zjednoczyć Rosjan
Sama idea nie wystarczy, by zjednoczyć Rosjan - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
W sieci pojawił się nowy hiszpańskojęzyczny projekt internetowy - „Culpa de Rusia" - „To wina Rosji". Ma on na celu ośmieszanie rozmiarów rusofobii w europejskich i amerykańskich mediach.

Moskwa - Sputnik Polska
Wirus rusofobii zacieśnia pętlę!
Projekt powstał w październiku 2016 roku na takich serwisach społecznościowych jak Twitter, Facebook i YouTube. Obecnie projekt ma około 4000 subskrybentów i cyfra ta codziennie rośnie.

W wywiadzie na wyłączność dla Sputnika twórca tego projektu opowiedział, że czuje się „trochę Argentyńczykiem, trochę Hiszpanem, trochę Wenezuelczykiem i trochę «Jugosłowianinem»", ale nie chciał podać swojego nazwiska, aby „dodać sobie pewnej tajemniczości".

Rozmówca powiedział, że do stworzenia projektu „zainspirowały" go ciągłe negatywne informacje o Rosji, pojawiające się w europejskich mediach, zwłaszcza hiszpańskich, a także innych państw, należących do NATO, które często graniczą z szaleństwem, a czasem je nawet przewyższają".

Nie trzeba przeprowadzać szczegółowego dochodzenia, żeby zauważyć, że takie media jak ElPaís, ElMundo, LaSexta, TVE czy CNN albo praktycznie każde inne „znaczące media" ciągle, z uporem maniaka i zawsze źle mówią o Rosji, Kremlu, czy Putinie — podkreślił autor projektu. Przyznał, że czasem ciężko mu wymyślić bardziej komiczne nagłówki, niż te prawdziwe, które próbuje sparodiować.

„To wina Rosji" ośmiesza wypaczoną wizję Rosji, rozpowszechnianą przez główne środki masowej informacji w wielu państwach: „brudne" fałszowanie faktów, wychodzące poza ramy polityki i ogarniające sferę kulturalną, socjalną i technologiczną. W tych mediach nigdy nie pokazuje się niczego pozytywnego o życiu w Rosji. Chodzi nie tylko o rosyjski rząd, ale o Rosję w ogóle: nigdy nie informują np. o premierach kinowych albo o rosyjskich osiągnięciach w dziedzinie technologii, o niczym, co ma jakiś związek z „rosyjskimi homofobami, którzy biją kobiety i napadają na inne państwa w wolnym czasie" — podkreślił autor projektu.

Rusofobia - Sputnik Polska
Opinie
Rusofobiczne są władze i media, a nie społeczeństwo
Powiedział także, że do tworzenia artykułów informacyjnych „To wina Rosji" na Twitterze i Facebooku, wykorzystuje najczęściej podwójną strategię: dokonuje przeglądu negatywnych wiadomości o Rosji w znaczących mediach, „zmienia je na jeszcze gorsze", żeby je wyśmiać. Ale nie tylko. W projekcie można znaleźć przegląd pozytywnych informacji nt. Rosji, żeby przekształcić obiektywnie pozytywne wiadomości w negatywne.

Użycie niektórych czasowników i wyrażeń, prawie całkowicie skopiowanych z tytułów medialnych — to fundament parodii: Rosja zawsze „zagraża, ciemięży, niszczy i włamuje się": NATO, z kolei „proponuje, prowadzi negocjacje, przeprasza, godzi i uwalnia". Dlatego czasami ciężko mi wymyślić bardziej komiczne tytuły, niż te, które są prawdziwe — mówi anonimowy autor.

Prezydent Rosji Władimir Putin - Sputnik Polska
Świat
Spotkanie z Władimirem Putinem
Innym źródłem inspiracji są subskrybenci na Twitterze i Facebooku, którzy ciągle przysyłają wiadomości na konto @CulpaDeRusia, żeby projekt je wyśmiał. Niektórzy użytkownicy uzupełniają i poprawiają wiadomości „To wina Rosji" albo tworzą swoje artykuły w podobnym stylu.

Jak powiedział autor projektu, obsesja na punkcie wszechmocnych rosyjskich hakerów w ostatnim czasie jest jednym z najważniejszych tematów i źródeł natchnienia. Rosyjscy hakerzy stali się dla zachodnich mediów idealnym sposobem, by uniknąć odpowiedzialności w każdej sprawie. Oprócz tego jest to doskonały temat do tworzenia różnych parodii: jeśli Hillary Clinton oskarża rosyjskich hakerów o swoją przegraną na wyborach prezydenckich, to „To wina Rosji" oskarża rosyjskich hakerów o to, że wideo projektu ładuje się na YouTube zbyt wolno, albo subskrybenci na Twitterze obwiniają rosyjskich hakerów, że ci maczali palce w ich złych ocenach na egzaminach. Nie wiem, czym zajmowalibyśmy się w projekcie „To wina Rosji" bez rosyjskich hakerów" — ironicznie podsumował autor pomysłu.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала