Президент Польши Анджей Дуда на встрече с президентом США Джо Байденом в Президентском дворце в Варшаве, Польша - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Bezpaństwowiec na czele Rady Europejskiej

© AP Photo / Yves LoggheDonald Tusk z Arsenijem Jaceniukiem
Donald Tusk z Arsenijem Jaceniukiem - Sputnik Polska
Kaczyński przeprowadził ważne doświadczenie polityczne. Posługując się Tuskiem, dokonał: „rozpoznania ogniem” sytuacji w UE.

European Council President Donald Tusk - Sputnik Polska
Świat
Donald Tusk szefem Rady Europejskiej na drugą kadencję
Słuchając wypowiedzi polityków, czytając wpisy na forach, można odnieść wrażenie, że wszyscy cieszą się, że sprawdziła się ich przepowiednia o klęsce Kaczyńskiego w zwarciu Merkel. Wypadałoby powiedzieć: „Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie!”. 

Kiedy Tusk na Malcie powiedział: „Po rozmowach z wieloma przywódcami, którzy wyrazili swoje wsparcie, poinformowałem, że jestem gotów kontynuować pracę”, wiadomym było, że wszystko jest ustalone. Wiedział to także Jarosław Kaczyński. Opowiadanie więc, że przegrał, budzi politowanie. Kaczyński przekonał się jedynie, że Orban w rozmowach reprezentuje tylko swoje interesy, a opowieści przypominające wyliczanki, w rodzaju „Polak Węgier…” mogą służyć jedynie dziecinnym zabawom.

Kaczyński przeprowadził ważne doświadczenie polityczne. Posługując się Tuskiem, dokonał: „rozpoznania ogniem” sytuacji w UE. Pozyskał wiele cennych informacji  i tylko od niego zależy, czy wykorzysta je w sposób właściwy. Nie jest tajemnicą, że polska polityka jest wypadkową Berlina, Brukseli i Waszyngtonu. Kiedy Bruksela stała się jednością z Berlinem, został tylko Waszyngton. 

Dla mnie ciekawą rzeczą jest, jak politycy i wyborcy przeciwni Kaczyńskiemu z łatwością odsądzają go od rozumu. Warto byłoby, aby deprecjonując Kaczyńskiego, popatrzyli w lustro. Jeśli bowiem Jarosław Kaczyński jest takim nieudacznikiem, jak mówi o nim wielu oponentów, to jak należy nazwać tych, co przegrali z nim walkę wyborczą: o Prezydenta /dwa razy/, o Sejm, o Senat. Odmawiane Jarosławowi Kaczyńskiemu rozumu, zręczności politycznej jest krótkowzroczne i nieprawdziwe. Może nie podobać się jego styl, można się z nim nie zgadzać, ale lekceważyć w żadnym razie.

Więzienie - Sputnik Polska
Polska
Kaczyński chce aresztu dla Tuska?!
Oczywiście będą triumfować w przyszłości ci, z którymi kiedyś Kaczyński przegra, ale to żadne dla nich pocieszenie, bo przegrywają wszyscy i Kaczyński nie będzie wieczny. Rzecz jednak w tym, że polska polityka wcześniejsza i obecna jest bezmyślna. Bez strategii, bez planów. Za to pełna ludzi, którzy uwierzyli, że są zawodowymi politykami na modłę amerykańską. Rzecz w tym, że tych zawodowców wybieranych na jedną kadencję jest coraz więcej, a naczelnym ich problemem jest nie „służyć narodowi, służyć krajowi”, tylko iść do roboty i machać łapą jak każe majster.

Tusk kiedyś powiedział, że lepiej być pracującym ślusarzem niż bezrobotnym politologiem. Jeśli chodzi o kwestę zabezpieczenia socjalnego, każda praca jest dobra i żadna nie hańbi. Problem zaczyna się wtedy, kiedy cinkciarze, malarze kominów, nauczyciele historii, którzy tak uwielbiają nazywać się historykami, podejmują się zadań nie ze względu na kwalifikacje, na przygotowanie, ale w wyniku zbiegu okoliczności. Bezkrytycznie wierząc w swoją wyjątkowość, podgrzewani płomiennością słów wynajętych dziennikarskich „sław”, uznają siebie za bosko naznaczonych, ku utrapieniu niestety — biernego — społeczeństwa. 

Jarosław Kaczyński grą, którą prowadził z UE, pokazał, że Tusk:

— przed realizacją własnych planów nie zatrzyma się przed niczym

— nie jest politykiem, który przedkłada racje stanu nad racje osobiste

— nigdy nie był państwowcem, za jakiego uważa się Kaczyński

— w polityce realizuje tylko prywatne plany

— samodzielnie wyalienował się z polityki krajowej

— przyszłe wybory prezydencie ma przegrane. Przeciwnicy — niekoniecznie z PiS — będą mu wypominać jego „bezpaństwowość” w UE.

AWANTURA  ws Donalda Tuska w Sejmie - Sputnik Polska
Polska
Platforma, wy nie wierzycie w nic! (wideo)
Dodatkowo ugruntował w społeczeństwie przekonanie, że „dziadek z Wermachtu” to nie przypadek i wymysł, tylko kontynuacja. Wszystko to jest oczywiście na użytek wewnętrzny, ale krytycznie trzeba przyznać, że użytek zewnętrzny jest poza polskim zasięgiem, więc strata żadna. 

Okrzyki w Sejmie „Tusk, Tusk…” bardziej wyrażały radość, że nie wróci on do polskiej polityki, niż dumę, że przedłużył sobie kadencję. Wystarczy prześledzić, kto teraz rządzi PO i jakie były wcześniejsze relacje w partii. Kaczyński obnażył także całą Platformę Obywatelską. Posłużył się Saryuszem-Wolskim i pokazał, że w platformie są ludzie bezideowi, ludzie realizujący tylko swoje interesy, a w ich działaniu brak odpowiedzialności za państwo. Przypomnę, że Saryusz-Wolski to nie polityk z ostatniej ławki PO, a mimo to dał się „podejść”. Bo „podejść” można całą Platformę Obywatelską. Internacjonalista Nowak, nie wiem, czy jeszcze Ukrainiec, czy ponownie Polak, jest kwintesencją „platformianych” wartości. 

Dziś rzeczywistość światowej polityki jest wysoce niepewna, ponieważ ulega gwałtownym przeobrażeniom, nad którymi nikt nie panuje. Jednobiegunowy świat się skończył. Kolejny biegun, czy kolejne bieguny, są na etapie kształtowania i nikt nie wie, gdzie się zmaterializują i jakie siły skumulują. Dodam tylko — ku zmartwieniu wyznawców idei o przewidywalności i uporządkowaniu świata — że nikt nie spodziewał się tak szybkich zmian w relacjach między Turcją a Rosją po zastrzeleniu samolotu. Głupcy, oddając się emocjom, zacierali ręce i nie zauważyli, że w Moskwie i Ankarze zaczęli intensywniej myśleć. Na efekty nie trzeba było długo czekać. 

Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan - Sputnik Polska
Polityka
Putin o szybkiej odbudowie stosunków z Turcją
Czy racjonalność w polskiej polityce na zawsze została odprowadzona do lamusa?

Straszenie Polaków Unią dwóch, trzech czy czterech prędkości świadczy jedynie o tym, że UE w tym wymiarze jest skończona i jej trwanie w obecnym stanie nie zależy od chęci Polski czy polskich polityków, niezależnie jak wysokie stanowiska będą pełnić w jej strukturach.

Wzbudzają politowanie wypowiedzi polityków, którzy wyrażają żal, że Polska nie weszła do strefy euro. Mówią tak, bo mają słabą pamięć, bo liczy się dla nich tylko to, co dzisiaj. Jakby poszperali w swoich główkach, lepiej w Google, to znaleźliby własne wypowiedzi na temat „Polska w strefie euro”. Wiedzą jednak, że nikt nie będzie chodził za nimi z ich własnymi cytatami, przeto zwalniają się sami z odpowiedzialności za wypowiadane wcześniej słowa i traktują to jako przyzwolenie na „gadanie” o koncepcjach na każdą okazję.

W nowej UE, która rozpoczęła się wraz z referendum w Wielkiej Brytanii, naszym atutem jest tylko 38 milionów konsumentów. Aspiracje naszych politycznych elit do tzw. Europy w ciągu całej naszej historii ograniczały się tylko do tej wąskiej grupy, która mieniła się elitą Polski, a naród był traktowany jako wiano wnoszone w posagu. 

Nie było tak, że narodowi nic nie skapnęło, ale „teoria skapywania” jak dawniej, tak i dzisiaj jest mało zgrabnym tworem lingwistycznym, którym posługują się ludzie, którzy nigdy nie chcieliby znaleźć się w „gronie beneficjentów” owego skapywania.

Donald Tusk - Sputnik Polska
Opinie
Pan jest zerem, panie… Tusk?
Przypisywanie mocy sprawczej w UE Tuskowi jest niezrozumiałe w takim samym stopniu, jak niezrozumiałe jest dla większości działanie Kaczyńskiego. Wielu polskich polityków „historyków” posługuje się historią z podręczników szkolnych klas podstawowych i średnich, myśląc, że w owych „dokumentach” wyłożone są historyczne prawdy. Tego typu historię Napoleon nazwał „ustalonym zestawem kłamstw”.

Polski historyk Aleksander Krawczuk powiedział, że z chwilą powstania państw narodowych każdy naród pisze swoją historię. Ot i cała tajemnica. Stąd będziemy nadal spierać się i świętować wygrane potyczki np.: o to, czyje były obozy śmierci. Nasi „przyjaciele” będą pisać w swoich gazetach o „polskich obozach”, zasłaniając się prawem własności i brakiem możliwości wpływania. 

Ciekawe, jak to jest z Ruskimi? U nich nie piszą „polskie obozy koncentracyjne”. Może nie znają europejskiej „prawdy o obozach” i nie potrafią dostosować się do europejskiej/niemieckiej szkoły historycznej i żyją w niemodnym przeświadczeniu, że to były niemieckie obozy na podbitych ziemiach polskich.

Może się okazać, że jedynie Jarosław Kaczyński wyczuł wiatr historii. Jeśli się pomylił? Co za różnica, w Polsce więcej pomników stawia się tym, co się mylili, niż tym, którzy trzeźwo myśleli. Taki kraj, taka kultura polityczna, taka ocena historii.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала