Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Odkrycie Departamentu Stanu: Prawda mimo wszystko istnieje

© Sputnik . Alexey FilippovPrzechodnie na jednej z ulic w Nowym Jorku
Przechodnie na jednej z ulic w Nowym Jorku - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Zacznijmy od tego, że nie ma co kłócić się z amerykańskimi dyplomatami. Można też godzić się, szczególnie jeśli dokonują filozoficznego odkrycia: Prawda jako taka (o tym, co dzieje się na naszym świecie) mimo wszystko istnieje.

I będziemy kontynuować w ten sposób: można i trzeba razem tę prawdę ujawnić — na przykład o tym, czy atak chemiczny w Syrii miał miejsce, a jeśli tak, to kto za nim stał.

Nie denerwujcie ludzi tymi waszymi faktami

Tureccy medycy udzielają pomocy osobom zatrutym gazem toksycznym w syryjskiej prowincji Idlib - Sputnik Polska
Świat
Źródło: Iran uważa „atak chemiczny” w Syrii za prowokację Turcji i terrorystów
Departament Stanu USA ma teraz duże problemy przejawiające się tym, że go prawie nie ma. Kluczowe stanowiska nie są obsadzone i ugruntowane. W szczególności nasz bohater — Bryce Wharton — nazywa się „pełniącym obowiązki zastępcy sekretarza stanu USA ds. dyplomacji publicznej i public relations”. Czy stanie się on pełnoprawnym zastępcą — nie wiadomo.

Co nie przeszkadza mu pracować i działać. Tak mówił w Hoover Institution na Uniwersytecie Stanford (Kalifornia) podczas seminarium: „Dyplomacja publiczna w społeczeństwie postprawdy”. O niej, postprawdzie, także mówił. Raport trafił do mnie w wersji papierowej, a szkoda, takie dokumenty chciałoby się przedstawić czytelnikowi w całości, w formie linka.

„Postprawdę” oksfordzki słownik języka angielskiego ogłosił „słowem 2016 roku”. Definiuje ją jako „okoliczności, przy których obiektywne fakty są mniej ważne w procesie kształtowania opinii publicznej niż odwołanie się do emocji i osobistych przekonań”.

W tłumaczeniu z oksfordzkiego na polski oznacza to sytuację, kiedy prawda nie jest konieczna, jeśli jest niewygodna. Jeśli jakaś część jakiejś populacji ma już ustalone przekonania, to nie wchodźcie do niej z prawdą (czyli z tymi waszymi faktami). Tylko na próżno zdenerwujecie ludzi.

Tutaj widzimy też coś podobnego ze strony nawet naszych „dyplomatycznych partnerów”, a raczej opinii publicznej ich krajów. Na przykład: Rosja ingeruje w wybory głów państwa na całym Zachodzie. Lub: Baszar al-Asad jest dyktatorem, który niszczy własny naród i truje go bronią chemiczną. My w odpowiedzi na to mówimy: pokażcie fakty. W zamian otrzymujemy: jakie inne fakty? Po co? No nasi ludzie nie chcą dobrowolnie przyjąć niczego, co mogłoby podważyć ich dotychczasowe przekonania. Przekonania, które ​​my też im ukształtowaliśmy.

Mural z portretem syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada w Damaszku - Sputnik Polska
Świat
Sekretarz generalny ONZ złożył życzenia Asadowi z okazji 71 rocznicy niepodległości Syrii
Bryce Wharton oczywiście wymienił również Rosję jako winną krzewienia „postprawdy”. Ale przede wszystkim mówił o tym, jak walczyć ze światową propagandą dżihadystów ekstremistów. Dzielił się doświadczeniem, opowiadał, w jaki sposób jeszcze w poprzedniej republikańskiej administracji on i jego propagandowa drużyna wylewali potok informacji tam, gdzie wcześniej było skierowane działanie „węża pożarniczego z potokiem kłamstw”, aby „naprowadzić docelowych odbiorców na bardziej konstruktywny kierunek”. Mowa o Bliskim Wschodzie. I jeszcze o tym, że resort Bruce’a i jego projekty potrzebują więcej pieniędzy, aby kontynuowały swoją działalność.

W pełni popieram jego impuls: dajcie Bruce’owi dużo pieniędzy. Chociażby tylko za to, że on w swoim raporcie mówi nam: prawda mimo wszystko istnieje, nawet w epoce postprawdy.

Bądźmy przyjaciółmi

Trzeba być wielkim optymistą, aby podobnie jak Bruce powiedzieć: „Fakty rzeczywiście istnieją, one są i nie możemy bez nich żyć… Po tej stronie Atlantyku sondaże pokazują, że Amerykanie chcą prawdy opartej na faktach”.

A kiedy Amerykanie chcą prawdy i istniejących „gdzieś obok” faktów, to w czym problem — dać im te fakty i tę prawdę.

Ponieważ mowa o resorcie polityki zagranicznej USA, czyli o sprawach międzynarodowych, istnieje oczywista okazja do ujawnienia prawdy — historii o broni chemicznej w Syrii.

Fotoreporter MIA Rossija Segodnia Walerij Mielnikow - Sputnik Polska
Świat
Laureat World Press Photo Walerij Mielnikow chce wrócić do Syrii
Postprawda to (patrz wyżej) powstające osobiste przekonania, które spróbuj obalić faktami. A prawdę — cóż, najpierw trzeba ustalić, czy w ogóle użyto broni chemicznej w Chan Szajchun, na terytorium kontrolowanym przez opozycję zbrojną, 4 kwietnia.

Jeśli nie było takich faktów, znaczy, że nie było ataku chemicznego. Ale jeśli miały one miejsce i jest to potwierdzone fizycznymi dowodami, to następnie trzeba ustalić, kto użył tej broni. To samo z dowodami rzeczowymi w rękach. Na przykład można pojechać na lotnisko syryjskich Sił Powietrznych w Esch-Shayrat (gdzie USA wystrzeliły już 59 „Tomahawków”) i znaleźć tam ślady broni chemicznej.

Udokumentować je. Porównać je z tymi, które zebrano (jeśli zebrano) na miejscu domniemanego ataku. I to wszystko.

A dalej powtórzmy wiadomości z ostatnich dni. Rosja (i Chiny, i inni) proponują OPCW — Organizacji do spraw Zakazu Broni Chemicznej — wysłać na miejsce ewentualnego przestępstwa komisję, która będzie się jednak składać z neutralnych ekspertów (których społeczeństw nie zaatakowała postprawda). Organizacja nie chce. W szczególności nie pozwalają na to Amerykanie.

Prezydent Syrii Baszar al-Aasad wysłał list do ONZ z prośbą o wysłanie delegacji ekspertów w celu zbadania tego, co się stało w Chan Szajchun. Na razie nikt nikogo nie wysyłał.

Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) - Sputnik Polska
Świat
Tillerson popiera mechanizm dochodzeniowy OPCW
Rosyjski przedstawiciel w OPCW (oto pełny tekst jego wystąpienia) pokazuje te same zdjęcia, które zawodowi fałszerze pokazują jako dowody użycia sarinu. Na zdjęciach są dowody na to, że to żaden sarin (rozszerzone źrenice, zamiast zwężonych).

Amerykański ekspert, profesor Massachusetts Institute of Technology Theodore Postol bada inne zdjęcia z tej samej serii niewiadomo skąd wziętych „dowodów” i widzi na nich kawałek metalu, który w żaden sposób nie mógł zostać zrzucony z powietrza (to jest przez syryjskie siły powietrzne), wyraźnie wysadzono go na ziemi.

Eksperci nie chcą nigdzie jechać. Najwyraźniej boją się niepokoić ofiary nadchodzącej ery postprawdy: fakty nie są im potrzebne, jeśli są one sprzeczne z już istniejącymi przekonaniami, że wszystkiemu winny jest prezydent Syrii, a także Rosja.

Drogi Bryce Whartonie, mówi Pan, że Amerykanie chcą prawdy opartej na faktach. Amerykanie nie są sami. Chcemy tego samego. A jeśli tak jest, to zaprzyjaźnijmy się i róbmy to wspólnie.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала