Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

WikiLeaks znalazła „rosyjski ślad" w zhakowanej korespondencji sztabu Macrona

© REUTERS / Pascal RossignolEmmanuel Macron
Emmanuel Macron - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Organizacja WikiLeaks oświadczyła, że w zhakowanej korespondencji pracowników sztabu wyborczego Emmanuela Macrona aż dziewięć razy pojawia się nazwisko pracownika rosyjskiej firmy.

„#MacronLeaks (hasztag oznaczający wyciek korespondencji ekipy Macrona - red.): nazwisko pracownika firmy „Eureka", pracującej na zlecenie rosyjskiego rządu, pojawia się dziewięć razy w danych archiwum, które wyciekło do sieci xls_cendric.rar" - napisała organizacja na swoim blogu na Twitterze.

WikiLeaks opatruje też swój wpis zrzutem ekranu przedstawiającym tablicę z danymi. W niej też figuruje niejaki Roszka Georgij Pietrowicz.

Przedwyborcza debata we Francji - Sputnik Polska
Polityka
Wybory na celowniku
WikiLeaks nie precyzuje, o jaką konkretnie „Eurekę" chodzi, ale wyjaśnia, że mowa o firmie, która „według danych rosyjskich mediów, otrzymała od FSB licencję na działalność w sferze ochrony tajemnicy państwowej". Wśród rosyjskich firm specjalizujących się w technologiach IT znajduje się „Eureka", której stałym klientami, jak czytamy na oficjalnej stronie firmy, są MSZ, Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego, Ministerstwo Zdrowia, Federalna Służba Celna, Bank Centralny, Fundusz Emerytalny i Izba Obrachunkowa Federacji Rosyjskiej. Na stronie czytamy też, że „Eureka" oferuje produkty i rozwiązania zgodne z „otrzymanymi, w oparciu o zgłoszone rodzaje działalności, licencjami i certyfikatami".

Ria Novosti nie dysponuje jak na razie komentarzami firmy „Eureka".

Marine Le Pen i Emmanuel Macron - Sputnik Polska
Opinie
Dlaczego Macron grozi zniszczeniem UE?
Dosłownie na kilka godzin przed nastąpieniem ciszy wyborczej wprowadzającej do drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji do sieci wyciekły dziesiątki tysięcy dokumentów ze sztaba wyborczego lidera ruchu „En marche!" („Naprzód!" - tłum.) Emmanuela Macrona, faworyta wyścigu do fotela prezydenckiego. Sztab kandydata na urząd prezydenta potępił ataki hakerskie, a francuskie władze wezwały media, by nie publikowały otrzymanych danych. USA już znalazły winnych ataku - jak zawsze okazali się nimi „rosyjscy hakerzy".

Przy tym WikiLeaks zauważa, że dokumenty wyciekły „zbyt późno, by mogły wpłynąć na przebieg wyborów". Na dany moment pracownicy strony zajmują się weryfikacją autentyczności dokumentów.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала