Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Odbicie w soczewce logo hostingu wideo YouTube - Sputnik Polska
Wideo
Duże i małe wydarzenia w oku kamery Sputnika.

Skandal w USA: Kto ma prawo fotografować Trumpa i Ławrowa?

Subskrybuj nas na
W amerykańskich mediach wybuchł prawdziwy skandal wokół zdjęć ze spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Dziennikarze twierdzą, że administracja Trumpa «blokuje wolność mediów».

W amerykańskich mediach toczy się dyskusja na temat obecności mediów na spotkaniu Trumpa i Ławrowa, które odbyło się wczoraj w Waszyngtonie. Biały Dom oznajmił, że przedstawicieli mediów na spotkaniu nie było, ale zostało dopuszczonych dwóch osobistych fotografów Trumpa i Ławrowa. 

​Rosyjskie zdjęcia, na których Trump ściska dłoń Łarwowowi i ambasadorowi Rosji w USA Siergiejowi Kislakowi, opublikowało MSZ Rosji.

Strona amerykańska oficjalnych zdjęć nie umieściła. Niektórzy amerykańscy dziennikarze oburzyli się, że nie zostali dopuszczeni do naświetlania spotkania. 

Telewizja MSNBC pokazała zdjęcia na antenie, a jej korespondentka w Białym Domu wyjaśniła, że ich źródłem są «Rosjanie». Prezenterka Andrea Mitchell oznajmiła, że administracja «blokuje wolność mediów».

CNN przedstawiła zdjęcie w wersji opublikowanej na Twitterze rosyjskiej ambasady. Prezenter Wolf Blitzer oświadczył jednocześnie, że «kamery amerykańskiej puli» nie zostały wpuszczone do gabinetu».

​Według informacji Politico szef wydziału ds. standardów dziennikarskich CBS Al Ortiz wysłał pracownikom powiadomienie, że mogą wykorzystywać rosyjskie zdjęcia, ale powinni informować, że amerykańska pula nie została dopuszczona i źródłem jest Rosja.

Wreszcie Fox News w ogóle nie pokazała zdjęcia. Prezenterka Jenna Lee poinformowała widzów, że zdjęcie jest dostępne w internecie. «Postanowiliśmy ich nie pokazywać, ponieważ należymy do amerykańskich mediów i dla nas jest ważne, aby prasa miała dostęp do Białego Domu» — oznajmiła Lee.

Dziennikarze Washington Post  poskarżyli się na Twitterze, że muszą «polegać na rosyjskich mediach», naświetlając wydarzenia z udziałem Trumpa. W serwisach społecznościowych zaczęły rozpowszechniać się teorie spiskowe, zgodnie z którymi Trump ukrywa swoje kontakty z przedstawicielami Rosji, obawiając się amerykańskich mediów.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała dziennikarzom, że Biały Dom jako «gospodarz» spotkania proponował format naświetlania wydarzenia w mediach. 

— Było obecnych dokładnie tyle fotografów, na ile pozwolił Waszyngton — oznajmiła Zacharowa, podkreślając, że ze strony amerykańskiej na spotkaniu byli obecni fotoreporterzy. 

— Nie układaliśmy list. Była to prerogatywa strony amerykańskiej. Jednoznacznie oświadczyliśmy, że z naszej strony będzie fotograf, który w tej podróży pełni funkcję osobistego fotografa ministra, odpowiednio zdjęcia po spotkaniu zostały umieszczone na stronie MSZ i na portalach społecznościowych do swobodnego użytku — podkreśliła Zacharowa. 

— Dlatego mówienie o tym, że Moskwa znów jest winna zmowy w USA… Myślę, że w tej sytuacji wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że jest to prawdziwa histeria w amerykańskich mediach. Można już mówić o agonii intelektualnej» — podkreśliła rzeczniczka. 

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала