Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

„Poroszenko potrzebuje ludzi pod bronią"

© Sputnik . Stringer Obchody 25. rocznicy powstania Sił Zbrojnych Ukrainy we Lwowie
Obchody 25. rocznicy powstania Sił Zbrojnych Ukrainy we Lwowie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Zniknęła ostatnia przeszkoda. Izba Wyższa parlamentu Holandii poparła we wtorek ratyfikację umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a UE, co otwiera drogę do wprowadzenia w życie wszystkich zapisów tego dokumentu.

Siedziba holenderskiego parlamentu - Sputnik Polska
Polityka
Holandia ratyfikowała umowę stowarzyszeniową Ukrainy z UE
Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politologiem i publicystą Konradem Rękasem

— Co według Pana zyskują i co już stracili z powodu ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej Ukraina i Ukraińcy?

— No właśnie, trudno chyba mówić o zniesieniu ostatniej przeszkody, skoro głosowanie holenderskiego senatu było obwarowane tak licznymi zastrzeżeniami i warunkami. Przypomnijmy, że w zasadzie cały ten proces, który już od przegranego pierwotnie referendum, a następnie przez szczyt Brukselski, trwał, zaczął stopniowe redukowanie oferty dla Ukrainy. Ostatnie deklaracje premiera Rutte, właśnie po konsultacjach z państwami unijnymi, mówią bardzo wyraźnie: układ stowarzyszeniowy UE-Ukraina oznacza, po pierwsze nieprzystępowanie nigdy Ukrainy do Unii Europejskiej. Po drugie brak obowiązku obrony tego państwa, a po trzecie gwarancje zamknięcia unijnego rynku pracy dla Ukraińców.

Ukraińscy wojskowi w punkcie kontrolnym w obwodzie donieckim. Zdjęcie archiwalne - Sputnik Polska
Świat
Ukraińscy wojskowi zaminowali dworce kolejowe w Donbasie
Pytanie brzmi: to, na czym to stowarzyszenie miało polegać? To tak, jakby zaprosić gościa do siebie, ale zastrzec, że nie może wejść nigdzie dalej niż do przedpokoju. Z punktu widzenia gospodarki, która będzie w stanie permanentnego zawieszenia, możemy udzielić Ukraińcom  dosyć dokładnej porady, jak to może wyglądać. Polska w stanie takiego długotrwałego zawieszenia była przez kilkanaście lat między 1991 a 2004 rokiem, kiedy to właśnie znajdowała się w stanie stowarzyszenia wówczas jeszcze ze Wspólnotami Europejskimi. Był to najgorszy czas dla gospodarki polskiej. Pod pretekstem dostosowania do standardów unijnych stopniowo wówczas ograniczano i w zasadzie wygaszano działalność gospodarczą w Polsce we wszystkich branżach, które mogły być uznane za konkurencyjne przez UE.

Równocześnie wdrażano brutalny program prywatyzacyjny, który pozwalał na przejęcie przedsiębiorstwom unijnym, głównie niemieckim, tych sektorów gospodarki, które uważano za potencjalnie rozwojowe, czy za interesujące, zwłaszcza jako wykonawcy i kontrahenci niskiego poziomu technologicznego. Równocześnie nasycano rynek polski dumpingowaną produkcją europejską tak, aby całkowicie wydusić produkcję polską i zamienić gospodarkę w niezbyt zaawansowany i niebogaty rynek zbytu dla towarów gorszej jakości.

Testy rakiety Olcha - Sputnik Polska
Świat
Poroszenko jest zadowolony z ukraińskiej „Olchy"
Nie jest tajemnicą — dzisiaj potwierdzają to wszystkie badania konsumenckie — że w dominujących na rynku polskim sieciach handlowych produkcja żywnościowa i produkcja chemiczna mimo używania tych samych marek jest gorsza jakościowo niż ta na Zachodzie Europy. To są realne następstwa układu stowarzyszeniowego z UE tak, jak on obowiązywał na przykładzie Polski i innych gospodarek Europy Środkowej. Na to radośnie zgodzili się z jednej strony Ukraińcy, a z drugiej senat Holandii. Mówimy o konkretach.

Natomiast prezydent Poroszenko opowiada o swoim zachwycie dla dwudziestokilkuprocentowego wzrostu w obrocie handlowym z Unią Europejską. Jak zwykle, gdy prezydent Proszenko coś mówi, to po prostu mówi, i nic z tego nie wynika dlatego, że dane statystyczne o gospodarce Ukrainy są w zasadzie w tej chwili równie fantasmagoryczne, co i wypowiedzi polityków. Nie wiadomo, w jakim stanie jest gospodarka ukraińska. A z tego, co widać, jest fatalnie. Co prawda, rzeczywiście nastąpił pewien wzrost  w związku z wolnocłowym wpuszczeniem części towarów, zwłaszcza produkcji rolnej, do UE, tyle tylko że, mamy dla Ukraińców jeszcze jedną wiadomość.

Ukraina - Sputnik Polska
Świat
Kijów oskarżył Rosję o „rozpętanie wojny hybrydowej przeciwko Ukrainie"
Już jutro Parlament Europejski, eufemistycznie nazywając to kolejnymi koncesjami handlowymi, będzie obradował nad właśnie obrotami handlowymi z Ukrainą, a będzie to oznaczało faktycznie ograniczenie zgody na wwóz niektórych produktów rolnych. W tej jednej jedynej dziedzinie, w której Ukraina mogła liczyć na pewien dalszy rozwój swoich stosunków z UE, nastąpią ograniczenia. W jakim celu? One będą miały na celu ostateczne wymuszenie na Kijowie zniesienia zapisów, powstrzymujących pełen wykup ziemi przez podmioty zagraniczne, przede wszystkim przez wielkie amerykańskie koncerny zajmujące się żywnością modyfikowaną. Oprócz tego Ukraińcy zgodzili się bardzo dużo zapłacić za coś, na czym i tak stracą.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko - Sputnik Polska
Świat
Ojciec będzie zadowolony: syn Poroszenki poprawił kontrowersyjny napis na koszulce
 — Widzimy, że sytuacja nie jest tam sielankowa. Unijni biurokraci i ich protektorzy zza Oceanu starają się robić wrażenie, że wszystko jest nad Dnieprem OK. Prawa człowieka są przestrzegane, wolność prasy jest zagwarantowana, o represjach wobec krnąbrnych nie słychać. A może nie chcą słyszeć? I czym to może się skończyć?

— Przede wszystkim, jeśli mówimy o sytuacji społeczno-gospodarczej, to władze w Kijowie działają w pewnym kredycie zaufania mimo wszystko, mimo wszystkich swoich licznych łajdactw i złodziejstw dlatego, że zwłaszcza młodzi Ukraińcy, a więc ci, którzy w swoim czasie życzliwym okiem patrzyli na euromajdan, licząc, że będzie on oznaczał trochę lepsze życie dla nich, cały czas wierzą w jedno, że obecna junta kijowska, jaka jest, taka jest, ale załatwi im prawo wjazdu do UE i prawo do pracy. Bo o to głównie chodzi w sytuacji, kiedy prawo do pracy na Ukrainie jest już czysto fikcyjne. A nawet tam, gdzie jest praca, to nie ma mowy o płacy. Pozornie te nadzieje młodych Ukraińców, którzy po prostu chcą jak najszybciej uciec z tego koszmaru, który dzieje się nad Dnieprem, wydają się spełnione.

Faktycznie niedługo granice europejskie się otworzą bez prawa do pracy legalnej, co skazuje tych młodych ludzi na los niewolników i pracowników na czarno. Ale trzeba pamiętać o jednym: nie można trwale zbudować gospodarki kraju w oparciu o siłę sprzątaczek. Z całym szacunkiem dla ciężko pracujących na Zachodzie i również w Polsce ukraińskich kobiet, to nie jest objaw zdrowia gospodarczego, że muszą one masowo emigrować. Często są to osoby wykształcone, osoby wykwalifikowane, które są zmuszone pracować w najniżej opłacanych zawodach czy to w Polsce, czy gdzieś na świecie, przy jednoczesnej zgodzie własnego rządu na zwijanie się reszty gospodarki. To nie jest patent na zdrowe państwo. Przykład Europy Środkowej jest najbardziej dobitny.

Ukraińska flaga na pomniku w Charkowie - Sputnik Polska
Świat
Ukraińcy nie są zadowoleni z kierunku rozwoju kraju
Frustracja w społeczeństwie będzie rosnąć dlatego, że zaspokojenie podstawowych potrzeb, przede wszystkim zaspokojenie głodu, który już wkrótce Ukrainie grozi — to jest największy paradoks, żeby spichlerz Europy zaczynał mieć problemy nawet na tle właściwej dystrybucji żywności — zaspokojenie  tych podstawowych potrzeb doprowadzi do chęci zaspokojenia potrzeb wyższych. W pewnym momencie ludzie zapytają: no dobrze, mamy na kanapkę, ale w takim razie, dlaczego nas biją. Dlaczego nie możemy powiedzieć, co myślimy? Dlaczego nie możemy wybrać swojego rządu? Dlaczego cały czas trwa ta dziwaczna, koszmarna wojna na Donbasie? Dlaczego cały majątek jest rozkradziony? Ktoś o to w końcu zapyta.

Władimir Putin, Sergiej Ławrow - Sputnik Polska
Świat
Kijów liczy na pomoc Putina
Z jednej strony odpowiedzi będą udzielali banderowcy, którzy są w drugiej linii niejako junty kijowskiej. W momencie, jeśli niezadowolenie społeczne wzrośnie będą stanowić rezerwę, która będzie mogła przejąć to niezadowolenie, skanalizować i w dalszym ciągu kontynuować budowę neonazistowskiego państwa nad Dnieprem. Z drugiej zaś strony ciągle jeszcze brak mechanizmu, który byłby w stanie na Ukrainie doprowadzić do prawdziwej sanacji, do prawdziwego uzdrowienia nastrojów. Jeśli objawem typowego ukraińskiego życia politycznego jest to, co się wydarzyło właśnie we Lwowie, kiedy nie oglądając się na nic banderowcy, i tak reprezentowani całkowicie nieźle w tamtejszych władzach lokalnych, po prostu wpadli i zajęli gmachy rady obwodowej lwowskiej, domagając się przyjęcia rozwiązań de facto sankcjonujących neonazistowski separatyzm na Ukrainie Zachodniej, to mówimy, powtórzmy, o państwie, które w zasadzie nie funkcjonuje.

Każdy, kto ma na dobry początek pałkę, a docelowo karabin, ten będzie chciał stanowić prawo, ten będzie się ogłaszał następnym władcą wybranego dla siebie kawałka. I nie ma żadnej podpowiedzi, jak ten proces powstrzymać. Ani junta kijowska, ani zachodni opiekunowie, ani oligarchowie, którzy sami zagrabiwszy majątek ukraiński, teraz oddają go powoli, czy dzielą się powoli z Zachodem. Układ stowarzyszeniowy w takim zwłaszcza kształcie, w jakim został zaproponowany, jest tylko pogłębieniem kłopotów, a nie ich rozwiązaniem dla Ukraińców.

Żołnierze na próbie parady wojskowej do Dnia Niepodległości Ukrainy w Kijowie - Sputnik Polska
Świat
Mobilizacja wojskowa na Ukrainie
 — W Kijowie opublikowano dekret o poborze do służby czynnej w siłach zbrojnych oficerów rezerwy. To Panu redaktorowi nic nie mówi? A może Poroszenko po prostu boi się trzeciego Majdanu?

— Poroszenko potrzebuje ludzi pod bronią, po pierwsze, żeby nie wyszli na ulice. Po drugie po to, by bronili go przed gniewem narodu. A po trzecie zaś, aby dowodzić swojej potrzebności dla Zachodu, w razie czego, zawsze mogą eskalować konflikt. Nikt już chyba dzisiaj nie mówi o tym, że format miński daje jakiekolwiek efekty. Nie ma żadnych objawów realizowania jego założeń na Ukrainie. Kryzys wewnętrzny pogłębia się. Prezydent Poroszenko nie jest pewny władzy. Nie ufa swoim najbliższym pracownikom.

W tej sytuacji eskalacja konfliktu oraz otwarcie kolejnych jego frontów, być może w innych obwodach, czy wojny między oligarchami, czy wojny między oligarchami i organizacjami neonazistowskimi, to wszystko jest bardzo, bardzo realny scenariusz.Bardzo krótka droga dzieli oligarchę od „warlorda", czyli pana wojny. Samoizolacja Ukrainy jest tylko kwestią czasu, zarówno na polu społecznym, jak i polityczno-ideowym, jak i geograficznym. Ten kraj jest tylko pojęciem. Na mapie takiego państwa już nie ma.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала