Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Polska: Bez miłosierdzia dla „obcych"

© Sputnik . Sergey StroitelevUchodźcy z Bliskiego Wschodu
Uchodźcy z Bliskiego Wschodu - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
„To bardzo przykre, że tylko 28% jest za przyjmowaniem uchodźców (...) Przecież historycznie Polacy emigrowali w bardzo wiele miejsc nie tylko w Europie, także do Ameryki Południowej i do Stanów Zjednoczonych. Przecież jest prawie 10 milionów Amerykanów polskiego pochodzenia! Wszędzie byliśmy dobrze przyjmowani".

Akcja zwolenników przyjęcia przez Polskę uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Warszawie - Sputnik Polska
Ilu trzeba zabić Polaków, aby uratować 1 000 000 uchodźców?
Począwszy od lata 2015 roku, do brzegów kontynentu europejskiego na coraz większą skalę przybijają imigranci z muzułmańskich krajów, w tym też liczni uchodźcy. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat problem ten pogłębiał się. Napływ emigrantów sprowokował wzrost nacjonalizmu i prawicowego populizmu w niektórych państwa Unii Europejskiej. Eksperci podkreślają, że imigranci stają się równie istotnym czynnikiem kryzysu światowego, jak ocieplenie klimatu czy terroryzm międzynarodowy. Stosunek do uchodźców w krajach Unii jest niejednolity. Państwa Europy Środkowej i Wschodniej, w tym Polska, ze wszelkich sił starają się stawiać opór przyjmowaniu uchodźców. Na ten temat korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z doktorem nauk humanistycznych profesorem Tadeuszem Iwińskim, który przez wiele lat stał na czele Komisji Migracji, Uchodźców i Populacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Strasburgu.

Uchodźcy stoją w kolejce po herbatę w obozie w greckiej miejscowości Idomeni - Sputnik Polska
Świat
Kontrowersyjna instalacja męki uchodźców – w krakowskim kościele
— 16 lipca portal Onet.pl poinformował, że 65% ankietowanych Polaków nie chce, żeby ich państwo wypełniało ustalenia Komisji Europejskiej o przyjęciu 7 tys. uchodźców z krajów Bliskiego Wschodu. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego dla programu Fakty dla TVN i TVN24 w dniach 11 i 12 lipca. Co Pan o tym sądzi?

— To jest bardzo przykre, że tylko 28% jest za przyjmowaniem uchodźców, ponieważ siły polityczne, które obecnie rządzą w Polsce, przez te dwa lata zmieniły podejście Polski. To jest niesłychane i niekorzystne. Przecież historycznie Polacy emigrowali w bardzo wiele miejsc nie tylko w Europie, także do Ameryki Południowej i do Stanów Zjednoczonych. Przecież jest prawie 10 milionów Amerykanów polskiego pochodzenia! Wszędzie byliśmy dobrze przyjmowani. Pamiętam, w 2002 roku sam kierowałem dużą delegacją do Teheranu w 60. rocznicę wyprowadzenia armii Andersa ze Związku Radzieckiego. Szyicki, w takiej bardzo ostrej formie, kraj przyjął ponad 100 tysięcy żołnierzy, ale też osób cywilnych, które były wycieńczone, chore, umierały. I nie było żadnego problemu. Później armia Andersa przebywała przez jakiś czas na Bliskim Wschodzie — nie tylko w Iranie, lecz w Syrii, a przede wszystkim w Libanie — a następnie część przez Morze Śródziemne przybyła do Egiptu, Libii i tam walczyła, i skończyła szlak bojowy we Włoszech. To jest taki dobry przykład.

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna - Sputnik Polska
Polska
Schetyna nie chce żadnych uchodźców w Polsce
Krótko mówiąc, zmieniło się podejście wielu Polaków, bo utożsamiono błędnie uchodźców z terrorystami. I z tym związany jest duży strach. Oczywiście uchodźcy stanowią tylko niewielką część migrantów. To są ci, którzy są zmuszeni z powodu wojny, obawy, jeżeli chodzi o prześladowanie mniejszości religijnych, opuścić swój kraj. A u nas pani premier Szydło mówiła na przykład, że my mamy milion uchodźców z Ukrainy. No to jest jakiś błąd w rozumowaniu. To jest smutne także z tego względu, że papież Franciszek, a Polacy są uważani za zdecydowanych katolików, też wzywa do przyjęcia uchodźców. Sam, gdy był na greckiej wyspie Lesbos, symbolicznie kilka takich osób ze sobą zabrał, i nawet po wahaniach część polskiego episkopatu też apeluje. Ale ta polska prawica, która często odnosi się do nauk Kościoła, w tym przypadku tego nie bierze pod uwagę. My nawet nie przestrzegamy Konwencji genewskiej z 1951 roku, która mówi o obowiązku przyjmowania uchodźców.

— Włochy znajdują się teraz pod wielką presją migracyjną i przypominają „zapchany lejek", napisała 16 lipca „Corriere della Sera". Gazeta podkreśliła, że taki stan oblężenia może być zabójczym dla państwa włoskiego. Jak Pan widzi taką perspektywę?

Tiry na drodze prowadzącej do francuskiego portu Calais. Zdjęcie archiwalne - Sputnik Polska
Świat
Kierowca polskiej ciężarówki zginął przez migrantów
— Ja wiele lat temu byłem na maleńkiej wyspie Lampeduza, która jest symbolem tych procesów, ponieważ najbliżej z Afryki Północnej, głównie z Libii, jest właśnie na Lampeduzę. Włosi są teraz w bardzo trudnej sytuacji. Unia Europejska podjęła być może niezbyt precyzyjny plan o relokacji, żeby tych uchodźców przekazać do innych państw. I poprzedni rząd Polski, którym kierowała Ewa Kopacz, zdecydował się na przyjęcie 7 tysięcy, czyli niewielkiej kwoty. Ale nie przyjęliśmy nikogo. W związku z tym Polska została zaskarżona między innymi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Powstała taka kwestia, o której też mówił prezydent Trump w Warszawie, ja go pod tym względem krytykowałem, bo on mówił o tym, że my musimy bronić naszej cywilizacji. Ale ja kiedyś współpracowałem na Uniwersytecie Harvarda z Samuelem Huntingtonem, już niestety nieżyjącym wybitnym teoretykiem, i on napisał słynną książkę „Zderzenie cywilizacji". Ale tu nie chodzi o zderzenie cywilizacji, potrzebna jest współpraca cywilizacji. Rząd włoski jest zdecydowany i forsuje to, aby karać takie państwa — chodzi głównie o Polskę, Węgry i Czechy — które nie chcą przyjąć uchodźców. Są to, co prawda, skomplikowane procesy i dlatego mówię, że zmieniło się w sposób niewiarygodny podejście wielu Polaków na niekorzystne.  A paradoks jeszcze polega na tym, że Europejska Agencja Straży Granicznej, czyli agencja unijna, ma siedzibę właśnie w Warszawie. Premier Włoch, ten obecny, ale też wcześniej premier Renzi, mówił, że nie może być państw, które tylko chcą środków unijnych na wielką skalę, a Polska dostaje ich najwięcej, a nie prezentują żadnej solidarności z tymi krajami, które jej potrzebują, nie przyjmują uchodźców. To jest wielki paradoks, że kraj, w którym zrodził się wielki ruch „Solidarność", nie wykazuje nawet minimum solidarności z uchodźcami, nie mówiąc już o miłosierdziu.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала