Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres

„Niedotykalne” zawody na Rusi

„Niedotykalne” zawody na Rusi
Subskrybuj nas na
Jak wiadomo w Indiach obowiązuje system kast i najniżej w hierarchii społecznej znajdują się Dalitowie, czyli niedotykalni. Z reguły są to ludzie, którzy wykonują ciężkie prace fizyczne lub ci, których zajęcie uważane jest za nieczyste. Na Rusi również żyli „niedotykalni” – byli to przedstawiciele zawodów, których starano się unikać.

Pierwszym i najbardziej oczywistym zawodem, przedstawicieli którego omijano szerokim łukiem – był asenizator, który zajmował się przede wszystkim oczyszczaniem szamb. Nie każda dziewczyna zgadzała się wyjść za mąż za przedstawiciela tego niechlubnego zawodu.

Rzeźników i garbarzy również nie darzono szacunkiem w społeczeństwie. Mieli oni styczność z krwią, mięsem i skórami zwierząt. Unikano nawet podawania im ręki przy powitaniu. Wierzono także, że zduni i stolarze mogą podrzucić gospodarzom złego ducha domowego. Ludzi, wykonujących te zawody bano się, starano się ich niczym nie urazić i utrzymywać z nimi jak najlepsze stosunki.

Najbardziej „magicznym” zawodem na Rusi był zawód kowala – przecież pracują oni z metalem i ogniem, tak więc dwoma z czterech żywiołów naturalnych, dlatego wierzono, że kontaktują się  z siłami nieczystymi. Ludzie bali się kowali, ponieważ uważali ich za czarodziejów. Odwiedzającym kuźnię lepiej było niczego nie dotykać, oprócz swojego własnego zamówienia, w przeciwnym razie do człowieka mogła przyczepić się jakaś siła nieczysta.

© Sputnik . Yekaterina Chesnokova / Idź do banku zdjęćKowal w obozie rekonstruktorów podczas festiwalu "Bitwa tysiąca mieczy. Ragnarök 2017" w moskiewskim parku "Kolomienskoje".
Kowal w obozie rekonstruktorów podczas festiwalu Bitwa tysiąca mieczy. Ragnarök 2017 w moskiewskim parku Kolomienskoje. - Sputnik Polska
Kowal w obozie rekonstruktorów podczas festiwalu "Bitwa tysiąca mieczy. Ragnarök 2017" w moskiewskim parku "Kolomienskoje".

Garncarze również mieli styczność z żywiołem, a więc w oczach ludności byli szamanami. Wierzono, że garncarze mogli wykonywać naczynia, które posiadają magiczne właściwości. Nie wolno było dotykać garncarza podczas pracy, a także dotykać wyrobów, zanim nie zejdą z koła garncarskiego – mogło to doprowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji, ponieważ produkcja naczyń była rytuałem sakralnym.

© Sputnik . Maks Wietrow / Idź do banku zdjęćGarncarstwo w Symferopolu
Garncarstwo w Symferopolu - Sputnik Polska
Garncarstwo w Symferopolu

Nadprzyrodzone moce przypisywano również fryzjerom. Dotykali cudzych włosów, a więc mogli manipulować energią ludzką. Wierzono, że przez włosy można odebrać człowiekowi siłę i zdrowie. Ludzie starali się zabierać obcięte włosy ze sobą, ponieważ obawiano się, że fryzjer może wykorzystać je do czarów. W domu włosy były palone – w taki sposób symbolicznie płonęły wszystkie niepowodzenia.

I na koniec ostatni zawód, który nie był w poważaniu narodu Rusi. To zawód aktora. Przez długi czas uważono go za „nieczysty”, ponieważ uważano, że aktorzy kontaktują się z diabłem. Z aktorami starano się nie przyjaźnić i nie wpuszczano ich do „przyzwoitych” domów.

Przedstawiciele większości wymienionych zawodów żyli w oddzielnych komunach. I chociaż na Rusi, w odróżnieniu od Indii nie obowiązywał bezpośredni zakaz rozmów i kontaktów cielesnych z takimi ludzmi, to jednak wiele zawodów tworzyło coś na kształt „kasty”, a  osoby, wykonujące takie zawody traktowano  z ogromnym uprzedzeniem.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала