Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres

Pierwszy tiny house w Rosji

Pierwszy tiny house w Rosji
Subskrybuj nas na
Na świecie coraz aktywniej rozwija się tendencja rezygnowania z wielu przybytków. Aby stać się bardziej wolnymi, niektórzy ludzie przeprowadzają się do tak zwanych tiny housów - małych mobilnych domów na kołach.

Moda ta dotarła również do Rosji i dzisiaj opowiemy o tym, jak mieszka się w takim domku pierwszemu w Rosji właścicielowi małego domu-przyczepy.

Widok z MSK na Ziemię - Sputnik Polska
Świat
Odkryto tajemnicę pochodzenia życia
Do tiny house'u, zbudowanego własnymi rękami Sasza Zurbaganski przeprowadził się z żoną w 2014 roku. Teraz rodzina mieszka na stałe 140 km od Moskwy w domu niedaleko od Peresławia Zaleskiego i tylko czasami, kiedy musi coś załatwić, przenosi się do Moskwy. „Jesteśmy z żoną naprawdę zadowoleni, żyjemy tak, jak chcemy" — opowiada Sasza.

Od zwykłych przyczep kempingowych autodomy różnią się tym, że są budowane, aby mieszkać w nich na stałe. Ocieplone ściany, ekologiczne materiały i współczesne udogodnienia zapewniają komfort jego mieszkańcom. Powierzchnia domku Saszy wynosi 14 metrów kwadratowych: pierwsze piętro zajmuje 10 metrów kwadratowych, a drugie — cztery.

Twin_Peaks_recreated_POL - Sputnik Polska
Wideo
„Miasteczko Twin Peaks" w Twoim domu
W środku jest wszystko, co niezbędne: prysznic i toaleta, lodówka, płyta gazowa. Sasza kupuje gaz na stacjach gazowych. Jedej butli z gazem za 200 rubli (13 złotych) wystarcza na około dwa miesiące. Prąd jest produkowany przez generator, jednak można też zamontować na dachu specjalne panele i korzystać z energii słonecznej.

Sam dom jest wykonany z drewna. Dach z jednej strony jest zielony — to ulubiony kolor Saszy, a z drugiej — miodowy — to z kolei ulubiony kolor jego żony. Miniaturowy domek został zbudowany na przyczepie samochodowej. „Koła dają dodatkową wolność i niezależność. Co więcej jest to bardzo ekonomiczne, ponieważ nie ma podatków na nieruchomość" — mówi Sasza.

Małżeństwo ciągle zmienia lokalizację domu. Teraz ich tiny house stoi nad jeziorem, wcześniej znajdował się na niedużej górze — możemy zmieniać pejzaż, kiedy tylko chcemy. „Najważniejszy jest dla nas piękny widok. Co wieczór obserwujemy zachody słońca, na podstawie których można przewidzieć, jaka jutro będzie pogoda. Jestem naprawdę szczęśliwy, mamy zawsze wspaniały widok z okna" — mówi Sasza. „Ja i żona pracujemy na własny rachunek, dlatego dość łatwo możemy regulować swój nakład pracy i pracować z każdego miejsca. Żona jest psychologiem, a ja robię drewniane meble na zamówienie".

Marchew - Sputnik Polska
Świat
Zapraszamy do wegetariańskiej wioski na Uralu
Najpierw znajomi uważali ich za wariatów, teraz za ludzi nietuzinkowych. Zdaniem Saszy podobne domy będą się cieszyć coraz większą popularnością. Oczywiście w najbliższej przyszłości wszyscy ludzie nie przeprowadzą się do takich domków, ale myślę, że będą mieć one coraz więcej fanów" — śmieje się mężczyzna.

Obecnie prowadzi  on negocjacje z kilkoma potencjalnymi klientami, którzy są zainteresowani budową takich minidomów. Sasza buduje także domki podróżne — o długości 3,5 metra i wadze 750 kg. Zresztą w domu, wbudowanym w przyczepę samochodową para objeździła już Rosję.  Sasza Zurbaganskij doskonale zdaje sobie sprawę, że miłośników mobilnego życia będzie niewielu i nawet się z tego cieszy. „Niech większość ludzi mieszka w miastach — mówi, wtedy zawsze będziemy mieć pełną swobodę działań".

 

 

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала