Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Historia się powtarza. Oni po prostu szli

© Sputnik . Alieksiej Witwickij / Idź do banku zdjęćMarsz Niepodległości w Warszawie
Marsz Niepodległości w Warszawie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Pora już na pytania pod adresem tych, którzy sami nie nieśli obrzydlistw i nie ryczeli za kibolami, tylko po prostu szli. Z towarzystwem, które przez przyzwoitych ludzi nie może być akceptowane.

Opisując rozmaite obrzydlistwa, jakie co roku towarzyszą marszom z okazji 11 Listopada, trzeba bardzo uważać.

I to nie tylko na bandytów, którzy tego dnia pokazują, gdzie mają cywilizację. Z policją i władzą włącznie.

Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska
Opinie
A mogłoby być w Polsce z sensem
Trzeba też uważać na tych, których politycy nazywają fajnymi patriotami. Tych, którzy przyjeżdżają do stolicy, by pokazać, jak bardzo kochają Polskę.

Przyjeżdżają rodzice z dziećmi.

I młode pary.

I seniorzy, którzy już wiele widzieli.

I tak sobie wszyscy razem maszerują.

Ramię w ramię.

ONR-owcy, neofaszyści, rasiści, kibole w maskach, smakosze piwa sikający na Muzeum Narodowe, antysemici i fajni patrioci.

© Sputnik . Aleksiej Witwickij / Idź do banku zdjęćMarsz w Warszawie
Marsz w Warszawie - Sputnik Polska
Marsz w Warszawie
Ktoś obserwujący ich marsz z boku nigdy by nie pomyślał, że ten tłum idzie pod hasłem „My chcemy Boga".

Politycy, głównie z PiS, ale nie tylko, nieustannie podkreślają, jak różni są uczestnicy marszu. Dziesiątki tysięcy fajnych ludzi i garstka, która im bruździ.

Niestety, taki obraz to czysta manipulacja.

I pora już na pytania pod adresem tych, którzy sami nie nieśli obrzydlistw i nie ryczeli za kibolami, tylko po prostu szli. Z towarzystwem, które przez przyzwoitych ludzi nie może być akceptowane.

Ludzie demonstrujący w Święto Niepodległości są niezwykle wrażliwi na wszelkie zarzuty pod adresem marszu. Bo przecież wiejące grozą obrazki to nie oni.

Donald Tusk - Sputnik Polska
Świat
To się spodoba na Kremlu
Oni maszerują, bo chcą Boga. A to, że o Bogu ryczy ktoś, kogo z pewnością nie chcieliby spotkać po ciemku, kompletnie ich nie razi.

Nie słyszą przecież ciągłych ryków i przekleństw. Nie czują smrodu płonących rac. Szczęśliwi ludzie.

Nie słyszą tego, co krzyczą idący obok nich. Tego, co słyszą i czują ludzie na sąsiednich ulicach.

Uliczna wersja kibolstwa jakoś im nie przeszkadza. Może mają zatyczki w uszach?

A może dym z rac ograniczył im pole widzenia?

Wychodzi więc na to, że przez Warszawę przewaliło się kilkuset bandziorów, którzy przy biernej postawie policji sterroryzowali tysiące ludzi. I sprawili, że to ich poglądy usłyszano. I ich hasła zobaczono.

Ta historia się powtarza.

Marsz w Warszawie - Sputnik Polska
Opinie
Benefis przygłupów. Tra-la-la-la-la-la
Od paru lat patrioci jadą do stolicy. A tam zawsze ktoś im miesza.

Maszerującym nie przychodzi jednak do głowy, że może są za blisko tych oprychów, których teraz gorączkowo się potępia. I nazywa marginesem.

Czy naprawdę można przez kilka godzin z nimi maszerować ramię w ramię i niczego nie widzieć?

I niczego nie słyszeć?

Jerzy Domański, polski publicysta, Warszawa

Autor jest Redaktorem Naczelnym polskiego tygodnika opinii „Przegląd".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала