Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Koreańska ruletka

© REUTERS / KCNAKim Dzong Un podczas wystrzału międzykontynentalnej rakiety balistycznej Hwasong-15
Kim Dzong Un podczas wystrzału międzykontynentalnej rakiety balistycznej Hwasong-15 - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Korea Południowa i USA ćwiczą obok beczki z prochem.

Jest jasne jak słońce, że sankcje i groźby nie działają na Pjongjang. Waszyngton najwyraźniej uważa, że rozmowy popsują ich wizerunek bezkompromisowego „pogromcy zła". I oto prężą muskuły pod nosem KRLD. Byleby nie skończyło się źle. 

Biały Dom USA - Sputnik Polska
Świat
Biały Dom: Ryzyko wojny z KRLD rośnie z każdym dniem
Kolejne ćwiczenia USA i Korei Południowej są na dobrą sprawę bezpośrednim wyzwaniem dla bezpieczeństwa regionu, gdzie bez tego panuje wybuchowa sytuacja. Na pierwszy rzut oka oczywiście może się wydawać: niech ćwiczą, i „Hwasong" z nim. Czyżby po raz pierwszy? Jednak manewry są pewnego rodzaju przekonującym kontrargumentem „cywilizowanego świata" w świetle testów wspomnianych północnokoreańskich Hwasongów. 

Jak twierdzi Pjongjang, rakiety są w stanie dosiągnąć celu w każdym punkcie USA, i to nie są cele naukowe. Czy to zgadza się z rzeczywistością — to pytanie otwarte. Jednak Kim Dzong Un wraz ze swoimi wojskowymi jest w stanie dosięgnąć niektórych amerykańskich terytoriów. Cóż można powiedzieć o Korei Południowej i Japonii — sojusznikach USA. Te państwa są narażone nie tylko na atak rakietowo-jądrowy, lecz również na zwykły atak artyleryjski sąsiedniego surowego państwa, zresztą dość destrukcyjne. Wydawać by się mogło, że w tych warunkach trzeba schować swoje ambicje i względy wewnątrzpolityczne do kieszeni i zasiąść do stołu negocjacyjnego. I chociażby spróbować znaleźć kompromis. 

Uczestnicy akcji protestacyjnej pod budynkiem Rady Najwyższej Ukrainy w Kijowie - Sputnik Polska
Polityka
Kijów: demonstranci chcą impeachmentu Poroszenki
Tym nie mniej nic się nie dzieje. Owszem, Biały Dom od czasu do czasu składa oświadczenia w sprawie gotowości do dialogu z Pjongjangiem, które natychmiast zastępują nowe groźby. W rezultacie brak konsekwentnego stanowiska bądź trendu, jak przyjęło się mówić. Kompletne zamieszanie. Natomiast kolejne ćwiczenia amerykańsko-południowokoreańskie, które łagodnie mówiąc denerwują północnokoreańskie władze są faktem dokonanym. Przy czym są to największe ćwiczenia. Bierze w nich udział około 12 tys. wojskowych i ponad 230 jednostek sprzętu wojskowego, łącznie z lotnictwem. Te treningi potrwają niecały tydzień. Czy wzmocnią bezpieczeństwo w regionie i poczucie pewności dnia jutrzejszego USA i Korei Południowej, jak i innych? Moim zdaniem odpowiedź jest oczywista. Będzie dokładnie odwrotnie.

Mimo wszystko te i analogiczne manewry odbywają się regularnie, ponieważ ich organizatorzy stali się zakładnikami własnego wizerunku nieugiętych, brutalnych i bezkompromisowych „pogromców zła". Dotyczy to przede wszystkim Amerykanów. Taka oto mimowolna eskalacja, a niekiedy i świadoma. Jasne jak słońce, że sankcje i groźby na Pjongjang nie działają: jest tu potrzebna bardziej subtelna „inżynieria" polityczna. Istnieje przecież rosyjsko-chiński plan obustronnego zamrożenia: USA i Korea Południowa zawieszają ćwiczenia, a KRLD — testy. A następnie na trzeźwo strony zaczynają się zastanawiać, jak żyć dalej. Tyle że ten plan nie wzbudza szczególnego zainteresowania Waszyngtonu. Nie brutalny, tylko jakiś „ospały".

Polska husaria, Aleksander Orłowski (1777–1832) - Sputnik Polska
Polska
Koniec rosyjskiego trollingu - nadchodzi „Rycerz"
Tymczasem czas płynie. I w Korei Północnej coraz głośniej słychać oświadczenia, że rozmowy z Waszyngtonem są możliwe tylko w przypadku uznania KRLD za mocarstwo jądrowe. Nawet dziecko wie, że Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na taki krok. Przecież mowy o tym w ogóle nie było! Czyli Waszyngton w pewnym sensie zmarnował okazję. I teraz Pjongjang podwyższył stawkę. W odpowiedzi — nie konstruktywne chociażby w minimalnym stopniu podejście, lecz kolejne ćwiczenia, które bardzo denerwują północnokoreańskich partnerów. Jednym słowem siedzimy na beczce z prochem. Dookoła niej biegają różni śmieli faceci z pochodniami i petardami w ręku.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала