Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Polacy na obchodach Święta Niepodległości - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

„Ordo Iuris, Episkopat – oby wam na zawsze opadł!”

© ZdjęcieCzarny protest w Warszawie
Czarny protest w Warszawie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Marsz wkurzonych polskich kobiet w piątek 23 marca zablokował na prawie cztery godziny całe centrum Warszawy. Tak wielkiej mobilizacji nie było jeszcze nigdy. A TVP na to: „nieznacząca pikieta”.

„Aborcja nie Policja” - tegoroczna Manifa w Warszawie - Sputnik Polska
Opinie
„Aborcja nie Policja” - tegoroczna Manifa w Warszawie (wideo)
Praktycznie przez cały dzień w Warszawie trwały protesty pod hasłem „Czarnego Piątku". W innych miastach Polski kobiety również protestowały, ale cała siła uderzeniowa skupiła się na stolicy.

Zaczęło się o 16.00 pod Sejmem. Były tam przeróżne środowiska: organizacje prokobiece, przedstawiciele ruchów miejskich i partii opozycyjnych. Były związki zawodowe, a nawet działaczki zza granicy: z Wielkiej Brytanii i Ukrainy. W swoich przemówieniach organizatorki domagały się, co bardzo istotne — nie tylko poszanowania dla praw reprodukcyjnych kobiet i oddania im decyzji o ewentualnym macierzyństwie. Domagano się też większego wsparcia państwa dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci. Polskie rządy od 1989 roku wznoszą się bowiem na wyżyny hipokryzji: pochylają się nad losem nienarodzonych, ale późniejsza pomoc dla chorych, którzy przyjdą już na świat, jest praktycznie żadna. Obowiązek leczenia, opieki i wszelkie związane z tym koszty spadają na rodziców.

„Aborcja nie Policja” - tegoroczna Manifa w Warszawie - Sputnik Polska
Opinie
„Aborcja nie Policja” - tegoroczna Manifa w Warszawie (wideo)
Wkurzony pochód spod Sejmu przemaszerował ku „jaskimi zła": czyli siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej. Ulicami Warszawy maszerowało w sumie 55 tysięcy osób. Kiedy czoło pochodu zbliżało się już do biura prezesa i spółki, jego koniec był jeszcze na Placu Trzech Krzyży. Hasła, które padały: „Polska laicka, nie katolicka", „Macice wstają z kolan", „Martwa dziecka nie urodzę!".

Widok ten musiał robić wrażenie… i zrobił — na całym świecie.

Zagraniczne media: „Guardian", „New York Times", Agencja Reutera, BBC i CNN rozpisywały się o „czarnym proteście" jako wydarzeniu bez precedensu. Zresztą, polskie protesty od 2016 roku inspirują ruchy feministyczne za granicą. Na przykład organizatorki „zielonych protestów" w Ameryce Południowej nie ukrywały, że wyszły na ulice, ponieważ natchnęła je determinacja wkurzonych Polek.

Prezydent elekt RP Andrzej Duda - Sputnik Polska
Opinie
Polskie Matki nie potrzebują łaski pana Dudy
Tylko TVP pozostała niewzruszona. „Wiadomości" podały komunikat o „pikiecie liczącej kilka tysięcy zwolenniczek zabijania nienarodzonych dzieci w kilku miastach". Prócz tego na portalu TVP Info lansowano informację o „Białym Piątku" — alternatywnej akcji… o której nikt wcześniej nie wiedział. Okazało się, że w wymyślonym prawdopodobnie na poczekaniu Białym Piątku chodzi o to, by tego dnia pomodlić się za ochronę życia i powiadomić o tym fakcie na Facebooku.

Sprawa nie jest prosta. Po raz pierwszy protesty na tak ogromną skalę zaczęły się w październiku 2016. Wówczas Instytut Ordo Iuris z flagową działaczką ruch pro-life, Kają Godek, przedstawił obywatelski projekt ustawy wprowadzający całkowity zakaz przerywania ciąży. W tym roku zaprezentowali nieco inną koncepcję: postanowili poradzić sobie z problemem okrężną drogą i zakazać aborcji ze względu na wady i choroby płodu. W Polsce oznacza to praktycznie wyeliminowanie przesłanki do 90 procent przeprowadzanych zabiegów. PiS-owi projekt nieszczególnie się podoba, choć jest to partia ze wszech miar konserwatywna. „Zatrzymaj aborcję" budzi jednak skrajne emocje, a tego rządowi nie potrzeba. Zdecydowanie bardziej niż w latach ubiegłych wyczuwalne są naciski dostojników kościelnych, którzy niecierpliwią się i rugają rządzących za zwłokę. PiS musi więc formalnie projekt zaostrzenia prawa popierać, ale tak, żeby nie stracić władzy z powodu masowego społecznego niezadowolenia.

W Trybunale Konstytucyjnym leży wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą tej samej przesłanki, której wyeliminowania chcą „obrońcy życia". Więc jeżeli PiS będzie chciało, tak naprawdę prawo aborcyjne zaostrzyć może w każdej chwili. Na razie wniosek leżakuje — i zapewne będzie jeszcze leżakował w Trybunale tak długo, jak sędzia Przyłębska nie dostanie jasnego sygnału, by się z nim rozprawić. Widać jednak, że prezes jest w rozkroku. Jego twardy elektorat domaga się „zrobienia dobrze" kościołowi, ale cena jest zbyt wysoka.

​Eksperci Grupy Roboczej ds. Praw Kobiet ONZ apelowali w zeszłym tygodniu do polskiego Sejmu i Senatu o to, by nie procedował projektu „Zatrzymaj aborcję", ponieważ jest on sprzeczny z prawami człowieka.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала