Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Człowiek, który ucywilizował Warszawę, cz. 3 (wideo)

© AFP 2021 / JANEK SKARZYNSKIWarszawa
Warszawa - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
W kolejnym odcinku opowiemy o tym, jak Starynkiewicz ucywilizował nam handel, przenosząc go z otwartych przestrzeni do zamkniętych hal. Wszystko w ramach szerokiego projektu zadbania o zdrowie mieszkańców Warszawy, czego nikt inny do tej pory nie robił.

Warszawa - Sputnik Polska
Opinie
Człowiek, który ucywilizował Warszawę (wideo)
Warszawa nie była miastem przyjaznym dla mieszkańców.

Bolesław Prus pisał w tym czasie w swoich Kronikach Tygodniowych:

„Już od kilkunastu lat, co kwartał lub półrocze, z systematycznością zwycięzców sedańskich, zohydzacie warszawiakom Warszawę podwyższając ceny lokalów, które — bodaj psy zamieszkiwały! (…) Cudzoziemiec badający historię rozwoju komornego mógłby sądzić, że domy wasze przerobiliście na pałace nowej Jerozolimy, podwórza na Edeny, rynsztoki na spławne kanały; my tymczasem z praktyki wiemy doskonale, że te pałace, te podwórza i te ogrody były, są i na wiek wieków pozostaną rezerwoarami chłodu, głodu, ciemności, wilgoci i chorób epidemicznych tudzież menażeriami pluskw, szczurów, karaluchów, z małym dodatkiem istot ludzkich, na które diabli wiedzą z jakiej racji spadają wszystkie ciężary i niewygody."

Chciwi kamienicznicy do dziś są tacy sami, ale miasto się zmieniło. Zmieniło się dzięki Sokratesowi Starynkiewiczowi.

Warszawa - Sputnik Polska
Opinie
Człowiek, który ucywilizował Warszawę, cz. 2 (wideo)
Ciemną jak afrykański busz Warszawę postanowił Starynkiewicz oświetlić stawiając nową gazownię i 3000 nowych lamp na ulicach miasta. Teraz już nawet wieczorami nie dało się ukryć brudu i wartko płynących rynsztoków z ludzkimi odchodami. Te zresztą wkrótce znikły, bo przecież o czym było w poprzednim odcinku, nasz prezydent zbudował nam kanalizację. Powołał też Towarzystwo Asenizacyjne, które zaczęło miasto w końcu sprzątać. Starynkiewicz pobrukował nasze ulice, które do tej pory były wykładane kostką drewnianą, tudzież zwykłym tłuczniem w bezładzie rozsypanym, by sobie nogę w kostce łatwiej skręcić. Zaczął też kłaść pierwsze nawierzchnie betonowe.

Za czasów Starynkiewicza tworzono tez parki. Rewitalizowano te stare i tworzono nowe. Teren Filtrów też był takim parkiem. W czasach Starynkiewicza na te zielone tereny przychodzili Warszawiacy z rodzinami, by odpocząć w cieniu drzew i napić się czystej, przefiltrowanej wody z tamtejszych zdrojów. Bardzo im się to spodobało i wody przestali się bać. Ba! Zaczęli się nawet kąpać nie tylko na świętego Jana!

Dziś nie da się tam wejść bez zezwolenia. Przy pierwszej mojej próbie wejścia na teren Filtrów ochroniarz powiedział. Nie wolno! Teren strategiczny! A za Starynkiewicza było można.

Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka mojej podróży śladami Starynkiewicza.

Poglądy autora moga być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

 

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала