Президент Польши Анджей Дуда на границе - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Zamiast drwić z Andrzeja Dudy...

© AFP 2022 / Wojtek RadwanskiAndrzej Duda i Jarosław Kaczyński
Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska
Kiedy w 2015 roku PiS zdobył najpierw prezydenta, a potem samodzielną większość w Sejmie i Senacie, niektórzy antypisowscy komentatorzy ogłosili z pozycji technokratycznych że w sumie dobrze się stało.

Że oto, po raz pierwszy w historii III RP, sytuacja jest tak jasna: że jedna partia ma pełnię władzy, a zatem i pełnię odpowiedzialności, będzie mogła realizować swój program bez żadnych przeszkód i pretekstów, a naród to stosownie oceni.

Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska
Opinie
A mogłoby być w Polsce z sensem
Grzegorz Schetyna - Sputnik Polska
Opinie
Żuliki z Platformy Obywatelskiej
Dziś dokładnie już wiadomo, że ów technokratyczny koncept przedkładania skuteczności władzy nad jej reprezentatywność rodzi nieszczęścia. Zaś mechanizm kohabitacji — współistnienia prezydenta i rządu z przeciwnych obozów politycznych — nie jest hamulcem demokracji, tylko jej bezpiecznikiem.

A z braku kohabitacji, dobry jest i konflikt.

Dlatego głęboko nie zgadzam się z tymi wszystkimi politykami i popieraczami opozycji, którzy każde zwarcie Andrzeja Dudy i jego zaplecza politycznego bagatelizują jako „ustawkę", czy chwilowy kaprys prezydenta, który pokornie powróci do szeregu, jak tylko prezes tupnie nogą. Niezależnie od tego, jak jest naprawdę — konflikty na linii prezydent-rząd należy podsycać i pielęgnować, bo z każdego może wyniknąć coś dobrego.

Zgoda, z weta do ustaw sądowych wynikło bardzo niewiele, bo Duda spękał przed prezesem i zaspokoił się małymi zdobyczami na dominium Ziobry — ale z drugiej strony, kłótni głowy państwa z szefem MON zawdzięczamy fakt, iż nie żyjemy już w kraju, gdzie armią zarządza Antoni Macierewicz. Nie wiem jak Państwo, ale ja czuję się jednak odrobinę bezpieczniej. I nieco mniej mi wstyd za Polskę, która nie zdegradowała generała Jaruzelskiego.

Także ostatnia wymiana ciosów między dużym i małym pałacem przyniosła same dobre owoce.

Zawetowanie przez Andrzeja Dudę nowelizacji ordynacji europarlamentarnej, wprowadzającej w wyborach do PE system de facto dwupartyjny jest korzystne z punktu widzenia demokracji i niekorzystne dla PiS.

© REUTERS / Kuba Atys/Agencja Prezydent Polski Andrzej Duda
Prezydent Polski Andrzej Duda - Sputnik Polska
Prezydent Polski Andrzej Duda
Jeszcze korzystniejsza jest prezydencka zapowiedź, że zawetuje ewentualne analogiczne zmiany w ordynacji sejmowej.

Zamiast drwić z Andrzeja Dudy i wątpić w jego obietnicę, należy go chwalić jako głowę państwa oddaną zasadom demokracji przedstawicielskiej.

Dla prezydenta lekceważonego tak przez własny obóz, jak i opozycję, wzmocnienie pozytywne może być źródłem wielu korzystnych zachowań.

Osobiście przypuszczam, że jedną z przyczyn weta był wspólny list Kukiza, PSL, Partii Razem i Prawicy Rzeczypospolitej, które zwracając się do Andrzeja Dudy jako ostatniego bastionu demokracji, niejako uznały jego rolę  głowy państwa; co — powiedzmy sobie szczerze — mało kto robi.

I na tym się dobrodziejstwa tego spięcia nie skończyły.

W ramach odpłaty za niesubordynację, rząd postanowił upokorzyć prezydenta na arenie międzynarodowej, w ostatniej chwili zakazując mu podpisania listu intencyjnego w sprawie wypichconego przez BBN absurdalnego konceptu kupienia za miliard złotych dwóch 30-letnich fregat z australijskiego demobilu.

Sejm Rzeczpospolitej Polski - Sputnik Polska
Opinie
Nie zawsze można dobierać sobie towarzystwo
Dokładając zniewagę do krzywdy premier ogłosił na facebooku, że „po rządach naszych poprzedników armia wymaga tak szeroko zakrojonej modernizacji, że czasami analizy i rozważania mylone są z decyzjami; w sprawie zakupu australijskich fregat nie było ani decyzji MON, ani mojej decyzji blokującej" — inaczej mówiąc, że prezydent i jego ministrowie są tak nierozgarnięci, że nie odróżniają towarzyskiej konwersacji od decyzji, kosztującej budżet miliardy złotych.

Kto z Państwa się założy, że prezydent odpłaci premierowi przy najbliższej nadarzającej się okazji? Co najpewniej znów odbędzie się korzyścią dla demokracji i pluralizmu.

W naszej sytuacji nie możemy być zbyt wybredni, jeśli chodzi o to, skąd przychodzi ratunek dla rozwalanego przez PiS kafarami państwa prawa. Choćby była to urażona ambicja pisowskiego prezydenta.

Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska, Warszawa

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала