Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Cud nad Wisłą

© AP Photo / Alik KepliczLider partii PiS Jarosław Kaczyński głosuje za przyjęciem reformy sądownictwa w Warszawie
Lider partii PiS Jarosław Kaczyński głosuje za przyjęciem reformy sądownictwa w Warszawie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Cuda nie zdarzają się dwa razy. A szkód, które bezmyślnie poczyniono, nie da się naprawić pstryknięciem palców.

Wywiad udzielony przez Marszałka Seniora Kornela Morawieckiego narobił szumu.

Bo dotąd przecież oficjalna narracja, płynąca tak z ust polityków PiS jak i — nie zapominajmy — wcześniej PO, mówiła że Rosja to imperialny agresor, wróg, źródło niekończącego się zagrożenia, przeciwko której należy mobilizować wszelkie siły i błagać sojuszników, aby Wschodnią Flankę NATO dozbrajali czym tylko się da.

Polska publicystka Agnieszka Wołk-Łaniewska i komentator agencji Sputnik Leonid Swiridow. Moskwa - Sputnik Polska
Opinie
„Pożyteczna idiotka Putina” też ma swoje zdanie
Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent USA Donald Trump na spotkaniu w Helsinkach - Sputnik Polska
Opinie
Warszawa w cieniu Helsinek: doktryna Trumana wiecznie żywa?
Ktokolwiek by bąknął z cicha, że nasza absolutnie bezrefleksyjna wizja (jeśli w ogóle można mówić o wizji) polityki wobec Rosji może nie jest najlepszą możliwą, od razu dostawał etykietę „ruskiego trolla", „agenta wpływu" albo przynajmniej „pożytecznego idioty". 

To ostatnie najczęściej, bo za „agenta" można mówiącego ewentualnie zaskarżyć i wtedy on będzie musiał dowieść, na jakich to podstawach uważa nas za agenturę, a z „idiotę" — trudniej, bo co by to miało w końcu znaczyć.

A tymczasem krytyka polityki wobec Rosji wyszła z ust kogoś, o kim można przypuszczać, że mówi w imieniu obozu władzy.

I tu konsternacja zapanowała.

Część komentatorów uznała, że być może następuje jakieś przewartościowanie, że przyszła refleksja, że wpędzamy się w kozi róg i trzeba szukać innych rozwiązań. Że — być może, po spotkaniu Putin-Trump — obóz władzy rozważa, że cały ten koncept, w którym Polska jest trzeciorzędnym pionkiem wystawionym do zbicia, którego Waszyngton bez mrugnięcia okiem poświęci, jeśli taki będzie jego interes.

Może — nie straszmy się otwartym konfliktem, wbrew wszelkim głosom panikarzy, trudno uznać go za naprawdę realne zagrożenie — nie byłoby to poświęcenie w rozumieniu militarnym, ale poświęcenie na rzecz przyzwolenia na rzecz takiej czy i innej geopolitycznej korekty.

A to już znacznie bardziej realne.

Póki na „szach" Waszyngtonu Moskwa odpowiadała „dwa karo" — mogło się wydawać, że interakcji między tymi stolicami nie ma. Ale jak zaczną mówić do siebie odezwaniami rodem z tej samej gry. Wtedy może łacno okazać się, że bezalternatywne postawienie na rolę wysuniętej flanki Ameryki w Środkowej Europie, na dodatek doprawione jeszcze histeryczną antyrosyjskością i tromtadracją  — co ktoś w Moskwie kiedyś ktoś niezbyt uprzejmie, ale nie da się ukryć celnie nazwał rolą „łańcuchowego psa w Białym Domu" — będzie wejściem w pułapkę o świcie i — zapewne ku naszej satysfakcji po raz kolejny wypadnie nam uznać, że zostaliśmy zdradzeni.

Osobiście bym tak wypowiedzi Marszałka Seniora i domysłów snutych na ich kanwie nie przeceniał, bo jest to wróżeniem z fusów.

Mateusz Morawiecki - Sputnik Polska
Opinie
Macki Putina sięgają daleko
Ciekawiej za to brzmiała inna wypowiedź, generalnie raczej zignorowana przez medialny mainstream, bo ten nie lubi interesować się czymkolwiek, co nie dzieje się w Warszawie.

Chodzi mianowicie o wystąpienie jakie wygłosił na dorocznej odprawie francuskich ambasadorów prezydent Emmanuel Macron.

To, że Macron ma alternatywny pomysł nie tylko na rolę Francji w Europie, ale także na Europę i mapę jej relacji z sąsiadami wiadomo było od dawna.

Co innego mówi się jednak w czasie rozgrywki, w rozmowach z innymi przywódcami, co innego w czasie odprawy wykonawców polityki zagranicznej, którzy muszą dostać jasną instrukcję, jak działać.

Władimir Putin wręcza bukiet kwiatów żonie Emmanuela Macrona Briggite Macron - Sputnik Polska
Polityka
Macron: Musimy prowadzić dialog z Rosją
Rzecz jasna — większa część tego wystąpienia dotyczyła niezmiennych elementów francuskiej polityki zagranicznej: frankofonii, basenu Morza Śródziemnego, Afryki, z której przecież Francja nigdy się wycofała.

Ale w tych aspektach, które dotyczyły wizji globalnej nowego było dużo i było tak też i miejsce dla Rosji, która pojawiła się czterokrotnie. I to za każdym razem jako potencjalny partner.

Rzecz jasna, pojawiła się i mantra warunku „postępu w kierunku rozwiązania sytuacji na Ukrainie", ale też — zauważmy — sformułowanego nie w ultymatywny sposób, gdyż Macron powiedział tylko o „postępie", a nie oczekiwaniu, że Rosja spełni czyjeś polecenia.

Bo Macron jest realistą.

Z perspektywy Paryża widać, że nie można ignorować obecności sąsiada, na dodatek wracającego do swojej roli eurazjatyckiego mocarstwa.

Zresztą — ani Paryż, ani też Berlin — choć w ostatnich latach nierzadko krytyczne, i to bardzo w stosunku do Moskwy — nigdy dialogu z nią nie porzuciły, rozumiejąc tę podstawową zasadę dyplomacji.

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew. Moskwa. - Sputnik Polska
Polityka
"Na normalizacji stosunków z Polską zależy nam nie bardziej niż stronie polskiej"
Polska z tego dialogu pozwoliła się wypchnąć.

Jeżeli teraz ktokolwiek z rządzących w Warszawie wyobrażałby sobie, że czas na powtórkę z „cudu domu brandenburskiego", niespodziewane odwrócenie sojuszy, myli się srodze.

W to, że nagle się okaże, że „caryca umarła" do 1945 r. wierzył Hitler i — jak ogólnie wiadomo — przeliczył się w tych rachubach.

Cuda nie zdarzają się dwa razy.

A szkód, które bezmyślnie poczyniono, nie da się naprawić pstryknięciem palców.

Sławomir Dębski, Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych - Sputnik Polska
Polska
Sławomir Dębski w Moskwie: „Śnieg pada"
Teraz — jeśli nawet przychodzi moment refleksji i opamiętania — czas raczej na mozolną pracę, aby te wszystkie szkody odrobić.

A zajmie to więcej czasu niż trzeba było aby je porobić.

Zajmie to dekady i wymagać będzie nowych ludzi, którzy inaczej spojrzą na sprawy, na których nie będzie już ciążyć antyrosyjski imprint w ich mózgach.

Choć — jak chciałbym wierzyć — jest to jeszcze możliwe.

Grzegorz Waliński, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала