Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Echo wojny: Trump zmusił rolników do niszczenia plonów

© AP Photo / John MinchilloSoja uprawiana w USA
Soja uprawiana w USA - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Rozpętana przez Trumpa wojna handlowa z Chinami znów uderzyła w amerykańskich rolników. Z powodu ceł odwetowych eksport nasion soi praktycznie został wstrzymany. W rezultacie tysiące rolników znalazło się na krawędzi ruiny. Co czeka amerykańskie rolnictwo i dlaczego próby ratowania tej branży coraz bardziej przypominają epokę Wielkiego Kryzysu?

Żeby chociaż ostrzegli

Rosnący popyt na soję w Chinach nie mógł być zignorowany przez amerykańskich producentów rolnych, którzy od dawna byli przyzwyczajeni do eksportowania tej rośliny. W tym roku w Stanach Zjednoczonych przeznaczono 89,1 milionów akrów ziemi pod uprawę soi — dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.

Chińscy żołnierze podczas ceremonii otwarcia międzynarodowych zawodów „Sea Cup 2017” i „Morski Desant 2017” we Władywostoku - Sputnik Polska
Świat
Amerykanie dopuszczają możliwość wybuchu wojny z Chinami
Rolnicy mieli nadzieję na zwiększenie i tak już wysokiego udziału soi w strukturze amerykańskiego eksportu (soja stanowi prawie 60% dostaw rolnych ze Stanów Zjednoczonych do Chin). Jednak konflikt Trumpa z głównym partnerem handlowym kraju doprowadził do tego, że Pekin nałożył 25-procentowe cło na amerykańską soję. W rezultacie opłacalność eksportu tej kultury spadła prawie do zera, a dostawy do Państwa Środka spadły o 98%.

Chociaż soja jest strategicznym produktem dla Chin, Pekin słusznie zdecydował, że na świecie są inni dostawcy, którzy chętnie zastąpią Amerykanów.

Według Departamentu Rolnictwa USA w latach 2017-2018 Stany Zjednoczone kontrolowały 35% światowego rynku soi. Udział Brazylii był tylko o 2% mniejszy, na Argentynę i resztę świata przypadało po 14%. Wskaźnik Chin wynosi 4%.

Brazylia zajmowała 47% chińskiego rynku soi, a Argentyna tylko 5%. Teraz oba kraje liczą na wzrost.

Zakończenie wojny handlowej jest jedyną rzeczą, na którą mogliby liczyć amerykańscy rolnicy. Teoretycznie może to nastąpić po rozmowach Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem w przyszłym tygodniu w Argentynie podczas szczytu G-20.

Jednak biorąc pod uwagę nowe wojownicze oświadczenia Waszyngtonu pod adresem Pekinu — na przykład wezwanie do europejskich firm, aby nie kupowały produktów Huawei — szanse przywrócenia normalnego handlu między tymi dwoma krajami są bliskie zeru. Wyhodowane w tym roku ziarna raczej nie doczekają się dobrych wieści.

Problem polega na tym, że soję, w przeciwieństwie do kukurydzy czy pszenicy, trudno jest przechowywać. Najmniejsze zawilgocenie prowadzi do tego, że ziarna zamieniają się w gnijącą brązową breję. Dlatego popyt na wysokiej jakości spichlerze w Stanach Zjednoczonych jest teraz wyższy niż kiedykolwiek, co skutecznie wykorzystują ich właściciele.

Zachód słońca nad Lemaire Channel w Antarktyce - Sputnik Polska
Świat
Guardian: Chiny, Kanada i Rosja pchają świat w kierunku globalnego ocieplenia
Według doniesień medialnych ceny przechowywania ziarna wzrosły o 40% w stosunku do ubiegłego roku. Większość rolników nie jest w stanie zapłacić według nowych stawek i próbuje znaleźć alternatywę. Niektórzy przechowują soję w jaskiniach.

„Winogrona gniewu”

Jednak większość producentów soi dzisiaj po prostu niszczy plony, grzebiąc je w ziemi lub pozostawiając je gnijące na polu. Tak samo robili amerykańscy rolnicy podczas Wielkiego Kryzysu w latach 30.

Prezydent Roosevelt był wówczas zmuszony do przyjęcia specjalnego aktu o pomocy dla rolników. Wielu ekonomistów nadal uważa ten dokument za kontrowersyjny: Roosevelt zmusił rolników do niszczenia upraw (a hodowców — inwentarza), aby sztucznie stworzyć deficyt żywności na rynku i podnieść ceny.

To, do czego doprowadziła taka polityka gospodarcza, najlepiej ilustruje powieść Johna Steinbecka „Winogrona gniewu”, która otrzymała nagrodę Pulitzera.

To zbrodnia, która nie ma nazwy. To nieszczęście, którego nie można zmierzyć żadnymi łzami. To porażka, która obraca wszystkie nasze sukcesy w proch. Urodzajna ziemia, proste rzędy drzew, silne pnie i soczyste owoce. A dzieci umierające na pelagrę muszą umrzeć, ponieważ pomarańcze nie przynoszą zysku. <…> I stoją w oszołomieniu i patrzą na przejeżdżające ziemniaki, słyszą kwik świni, które są zarzynane i zasypywane wapnem w rowach, patrzą na pomarańczowe góry, po których spływa cuchnąca ciecz; i w oczach ludzi klęska; w oczach głodnych dojrzewa gniew — napisał Steinbeck w 1939 roku.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала