Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

„Pięknie, ale żyć bym tu nie chciał”. Jak naprawdę żyją wenecjanie?

Subskrybuj nas na
Wenecja to miasto zbudowane 15 wieków temu na wyspach. Wyspy wystają pośrodku laguny cztery kilometry od lądu i są połączone z nią mostem. Gdy turysta chodzi po chodniku, pod nogami ma przewody telefoniczne, rury gazowe, prąd i wodociąg.

Ludzie na zatopionym placu św. Marka, Wenecja - Sputnik Polska
Opinie
„Wenecja ryzykuje, że zamieni się w Disneyland”
Jeszcze niżej są kamienne fundamenty budynków, a pod nimi pale wbite w dno morskie. To tysiącletni las alpejski, na którym stoi miasto z całym swoim bogactwem. Okamieniałe od soli pnie przylegają do dna, z którego przez wiele lat pompowana była świeża woda, i teraz Wenecja tonie.

Często można się nie martwić i rozwiązać problem za pomocą kaloszy, ale jeszcze 20-30 cm i wtedy wszystko będzie unosić się na wodzie. Około poziomu 180 centymetrów woda wzrośnie do pasa i będzie uderzać w okna sklepów z pamiątkami, unosząc weneckie szczury do morza, przedzierając się na pierwsze piętra muzeów i zasłaniając dzieła sztuki na dziesiątki lat.

Nie ma tu żadnej prostej dzwonnicy — wszystkie są krzywe; jak i drzwi domów, szczególnie w obszarze Rialto. Budynki są ściskane od wewnątrz żelaznymi zaciskami, aby ściany nie rozpadły się w różnych kierunkach. Kamienne balustrady i pęknięcia na elewacjach są mocowane za pomocą metalowych uchwytów. Podłogi są układane w specjalny sposób w celu złagodzenia efektu osiadania gleby, ale to nie pomaga domom, które mają po trzy piętra. 

W Wenecji trwa niekończące się przetwarzanie już istniejącej przestrzeni. W tak ciasnych warunkach Wenecjanie po mistrzowsku oszczędzają przestrzeń, nie pozbawiając się drobnych radości. W niektórych zaułkach, gdzie ledwie może się wyminąć dwoje ludzi, okna drugich pięter są od siebie w takiej odległości, że wyglądając, można uścisnąć dłoń sąsiadowi. Wydaje się to niewiarygodne, ale nawet miejscowi wciąż wpadają w zakamarki i ślepe zaułki, jak gdyby wciąż zmieniało sie ich położenie. Nie ma tu prostych tras, tylko linie łamane, a piesi muszą ciągle przesuwać się na boki, dostosowując kierunek do dużej wody.

Wenecja pod wodą - Sputnik Polska
Wideo
Wenecja tonie
Daleko od Wielkiego Lądu, który jest o wiele bardziej brzydki, ale przystosowany do życia, Wenecjanie stworzyli tę kruchą wspaniałość bez względu na codzienne trudności. Oczywiście, życie tutaj nie jest bajką i nawet studenci mają bóle stawów z powodu wszechobecnej wilgoci. Uniwersytet Wenecki znajduje się w dawnych pałacach rozrzuconych w całym mieście, ale ci, którzy nie mają szczęścia, słuchają wykładów na temat filozofii indyjskiej na pierwszym piętrze, na terenie dawnych magazynów. Wilgoć unosi się nad wodą, nauczyciele skarżą się na łamanie w kościach i nikt nie zyskuje na tym podczas egzaminów.

Wenecja ma wszystko — fabryki, biura z podwieszanymi sufitami, szkoły jogi, gimnazjum z barokowym żyrandolem na suficie. I nawet lodowisko, jakby spadło z nieba na miniaturowy plac San Polo. Wenecja wyostrza percepcję rzeczywistości fizycznej, wymuszając dwa sposoby poruszania się: pieszo lub drogą wodną. W obu przypadkach rzeczywistość skrapla się wokół podróżnika, cisnąc powietrze i wodę: nie można nie wyczuć ruchu w przestrzeni. Dotarcie do pracy lub szkoły drogą morską jest medytacją, ale chodząc po mieście piechotą, odwiedzający natychmiast pojmują jego skalę i czerpią przyjemność ze świadomości granic. 

Modelki podczas Tygodnia Mody plażowej Miami Swim Week - Sputnik Polska
Świat
Turyści „walą tu drzwiami i oknami”
„Bella ma non ci vivrei” („Pięknie, ale żyć bym tu nie chciał”) można usłyszeć wszędzie w centrum. Ta fraza w różnych językach pobrzmiewa z ust turystów, którzy hałasując swoimi walizkami, wędrują po mieście z nadmuchanymi poduszkami na szyjach i telefonami w pogotowiu. Karmią sobą wnętrza weneckich hoteli, wchodzą i wychodzą z restauracji, ustępują sobie nawzajem, kupują lody po wygórowanych cenach i wzdychają: „Turystyka to takie męczące zajęcie!”

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала