Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Kłopot obecnej opozycji: Nie drażnić wyborców

Kłopot obecnej opozycji polega na tym, iż zdaje się ona wierzyć, że transformacja ustrojowa przyniosła całkowite wytępienie dwóch pierwszych typów. To nieprawda. One żyją, mają się świetnie i albo odnalazły się w obozie „dobrej zmiany” – albo zostają w domu.

Jeśli opozycja nie wyjmie głowy z własnej d...py i nie przestanie wygłaszać kazania do chóru, to następne 4 lata pisokracji mamy jak w banku.

Donald Tusk - Sputnik Polska
Opinie
I... kamieni kupa
Prezydent Słupska Robert Biedroń - Sputnik Polska
Opinie
Jak robić politykę. Słupsk – i wszystko jasne
Premier Polski Beata Szydło - Sputnik Polska
Polska
„Spotkajmy się w drodze” - Beata Szydło. Strach się bać
Antypisowskie media słusznie drą łacha z „przekazów dnia” – czyli instrukcji obsługi opinii publicznej, w których centrala PiS mówi posłom, co mają mówić i w jakich słowach. Niestety, opozycja zdaje się działać w ten sam sposób – jej skrypt jest równie monotonny i równie mocno adresowany do własnych zwolenników. Kłopot w tym, że władza może gadać bzdury, jeśli wyborcom podoba się to, co robi. Dla opozycji jedyną bronią jest gadanie. Dlatego najwyższa pora, żeby zaczęła gadać do rzeczy.

Opozycyjny przekaz dnia po ogłoszeniu przez PiS ofensywy socjalnej sprowadzał się do trzech punktów: to korupcja polityczna, PiS kupuje głosy;  to rozdawnictwo publicznych pieniędzy; PiS niczego nikomu nie daje, bo 90 procent dochodów budżetu pochodzi z podatków. Otóż jest to  kwintesencja neoliberalnego populizmu, który trafia wyłącznie do zaprzysięgłych zwolenników posttransformacyjnego kształtu polskiego kapitalizmu – a ci i tak są w obozie zjednoczonej opozycji.
Większość ludzi – słusznie – nie uważa podatków za „swoje pieniądze”: uważają, że kiedy zapłacą podatek, to ta kasa już nie jest ich, tylko należy do państwa i państwo może z nią zrobić co zechce. To akurat chce dawać dzieciom i emerytom, czego poprzednie, platformiane, nie robiło.

Rodzice, którzy cieszą się, że dostają 500 złotych na dziecko, czy emeryci, którzy dostaną „prezent od Jarosława Kaczyńskiego” – mogą nawet być zirytowani towarzyszącą temu retoryką, ale wolą dostać pieniądze, niż ich nie dostać. I na pewno nie chcą słyszeć, że są skorumpowani. Obrażanie wyborców sugestią, że się dają się „skorumpować” i „kupić”, nie jest dobrym pomysłem na zyskanie ich życzliwości.

– Jeśli będzie wam kiedyś dane rządzić, czy podtrzymacie programy przez nas wprowadzone? – pytała Szydło.

Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego w Warszawie. - Sputnik Polska
Opinie
Dudy morawieckie
I to jest pytanie, które może trafić do wszystkich wyborców, nie tylko pisowskich entuzjastów. Na szczęście dla opozycji, sama Szydło, ze swoją przaśnością, przekupowatym tonem i pamiętnym „nam się należało”, trafia tylko do najtwardszego jądra PiS, więc impakt tego pytania nie będzie za wielki. Ale pytanie pozostaje.

Gwoli ścisłości: osobiście, jak przystało na lewaka, uważam transfery socjalne PiS za politykę słuszną i jest mi tylko nieco głupio, że takiej polityki nie prowadziła dwukrotnie będąca u władzy lewica. Ale w tym momencie ważna jest nawet nie tyle słuszność tej polityki, co jej wyborcza skuteczność.

Jeśli poparcie dla PiS, mimo wszystkich obrzydliwości tej władzy, utrzymuje się na niezmiennie wysokim poziomie – to dlatego, że ludzie akceptują jego politykę społeczno-gospodarczą.

Pod koniec lat 80. prof. Reykowski prowadził niezwykle interesujące badania nad mentalnością Polaków. W ich wyniku wyróżnił trzy wzorce mentalności: pierwszy był zgodny z koncepcją socjalistycznych „inżynierów dusz”, drugi stanowił niepożądany efekt uboczny ich działalności, a trzeci w ogóle umykał  ich kwalifikacji.
Pierwszy – nazwany przez badaczy bierno-produktywno-antyindywidualistycznym – reprezentował wysoki etos pracy i niską aktywność polityczną; wierzył, ze droga od szczęścia wiedzie przez rzetelne robienie swego i niewychylanie się.

Grzegorz Schetyna - Sputnik Polska
Opinie
Żuliki z Platformy Obywatelskiej
Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska
Opinie
A mogłoby być w Polsce z sensem
Drugi, dominujący –  obronno-zachowawczo-roszczeniowy – stanowił idealny przykład dostosowania do systemu: do mistrzostwa opanowaną sztukę ekonomizacji wysiłku, sprawność w szukaniu ułatwień, wysoki stopień roszczeniowości wobec państwa, ale także np. rodziców. Poglądy reprezentantów tej grupy cechowały się ambiwalencją, która wynikała z jednoczesnego korzystania z systemu państwa  opiekuńczego i narzekania na niego.

Trzeci typ, nazwany przedsiębiorczo-podmiotowym, eksponował takie cechy, jak poczucie podmiotowości, aktywność i przedsiębiorczość, odpowiedzialność za  swój  los.
Kłopot obecnej opozycji polega na tym, iż zdaje się ona wierzyć, że transformacja ustrojowa przyniosła całkowite wytępienie dwóch pierwszych typów. To nieprawda.

One żyją, mają się świetnie i albo odnalazły się w obozie „dobrej zmiany” – albo zostają w domu.

Jeśli opozycja nie nauczy się dostrzegać ich istnienia – i to szybko – przyszłość jawi się w pisowskich barwach.

Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska, Warszawa

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала