Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Na emigracji czuje się obco i niemiło

© AP Photo / Efrem LukatskyPrzewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na konferencji prasowej podczas szczytu „Ukraina - UE” w Kijowie
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na konferencji prasowej podczas szczytu „Ukraina - UE” w Kijowie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Namawianie Polaków by uczyli się ukraińskiego, zamiast Ukraińcy polskiego – to jest po prostu drażnienie najbardziej podstawowych polskich instynktów. Wypadałoby westchnąć: a nie mówiliśmy? Niesamowite, no to kto by mógł to przewidzieć!? Hej, ale zaraz… No właśnie.

Media głównonurtowe z wyraźnym upodobaniem uwypuklają przypadki zdarzeń z udziałem ukraińskich gastarbajterów w Polsce, a to komuś nawymyślano, a to w bójce padły sugestie, żeby wracał do siebie, a to po prostu kogoś oświeciło, że jest na emigracji i czuje się obco i niemiło.

Środowiska niezależne od establishmentu wyraźnie ostrzegały przed oczywistymi następstwami przybycia do Polski na stałe blisko 1,5 miliona ukraińskich pracowników. To się po prostu nie mogło skończyć dobrze – w zderzeniu z Polakami, którzy przez 70 lat żyli w środowisku monoetnicznym, niemal bez żadnych mniejszości – narodowych, językowych czy religijnych.

Uprzedzaliśmy, że jeśli chcemy uniknąć konfliktów – należy Polaków przygotować, a Ukraińców wychować do życia razem. Tego wymagał czysty pragmatyzm!

POGODYNKA ZAPOWIADA BURZĘ

Niestety, ostrzeżenia z premedytacją przedstawiano jako groźby, a prognozy niekorzystnego rozwoju sytuacji pomijano lub zakrzykiwano jako „czarnowidztwo” i prowokowanie problemów. Cóż, to trochę tak, jakby pogodynka odpowiadała za burzę, którą zapowiada…

Marsz z okazji rocznicy utworzenia dywizji SS Galicja, Lwów - Sputnik Polska
Opinie
Hajdamacka pogarda i polska siła
A przecież wystarczy przyjąć do wiadomości, że oba narody – polski i ukraiński są ogromnie sfrustrowane, funkcjonują pod stałą presją, przede wszystkim socjal-ekonomiczną, ale w głębi uderzającą w samą istotę narodowej tożsamości.

Nikt nam nie powiedział co to właściwie znaczy być Polakami i Ukraińcami w XXI wieku, w żaden sposób nie możemy być pewni naszej przyszłości, nic więc dziwnego, że w połączeniu z nieprzepracowanymi wciąż zaszłościami historycznymi – tworzy to mieszankę wybuchową.

1,5 miliona Ukraińców w Polsce to po prostu strzelba, która musi wystrzelić.

Tym bardziej, że coraz trudniej uwierzyć, że mamy tylko do czynienia z głupotą i ślepotą rządzących Polską.

Przeciwnie, coraz bardziej polityka wobec Ukraińców wydaje się mieć znamiona prowokacji.

Andrzej Duda i Piotr Poroszenko - Sputnik Polska
Opinie
Jak postępować z Ukrainą?
Polacy są ogromnie przeczuleni na wszelkie objawy tego, co mogłoby zostać za uprzywilejowanie – bo sami nie mogli nigdy liczyć na żadne życzliwe gesty czy to ze strony własnych (?) władz, czy samemu występując w roli imigrantów zarobkowych na Zachodzie.

Dość powiedzieć, że tam nikt się nie rozczula nad polskim gastarbajterem nie rozumiejącym po holendersku czy farersku.

Namawianie Polaków by uczyli się ukraińskiego, zamiast Ukraińcy polskiego – to jest po prostu drażnienie najbardziej podstawowych polskich instynktów.

Nasi rodacy nie czują więzi z miejscową władzą, to zawsze byli i są „Oni”, szerokie kręgi społeczne czują się wyalienowane w stosunku do aparatu państwa – a teraz jeszcze dowiadują się, że już zupełnie nic im nie zostaje, bo i praca, i sąsiedztwo zajęte są przez „Obcego” – Ukraińca. A to już prosta droga do agresji i konfrontacji.

KOMU SŁUŻY KONFLIKT POLSKO-UKRAIŃSKI

Niżny Nowogród - Sputnik Polska
Opinie
Szlakiem Minina i Pożarskiego: Głębia strategiczna
Noc Kupały - Sputnik Polska
Opinie
Hej, Słowianie? W każdym razie nie na trzeźwo
I być może właśnie o to chodzi.

Obecność ukraińskich pracowników w Polsce ma bezpośrednie, negatywne skutki dla polskiej gospodarki, utrzymując nas w pułapce niskich zarobków i rynku z przewagą pracodawców, co trzyma naszą ekonomię w pułapce średniego wzrostu.

Prowokowany konflikt, którego pierwsze gwałtowne przejawy są tak eksponowane w mediach – wydaje się też tworzyć alibi dla stale Polakom narzucanej psychologii winy, ahistoryczne przedstawiania nas jako agresorów, zaś Ukraińców jako wyłącznie niewinnych ofiar.

Współgra to z propagandą Kijowa, który właśnie na taki fałszywy wizerunek biednych pokrzywdzonych łapie międzynarodowe poparcie i widzi szansę swojego przetrwania.

Konflikt z Polakami jest na rękę kijowskiemu reżimowi, który trzyma go w rękawie do ewentualnego podkręcenia nacjonalistycznych emocji na Ukrainie. W dodatku zaś straszenie Ukraińców nieprzyjazną Polską dziwnie współgra za zmianami na europejskim rynku pracy.

Pociąg Kijów-Warszawa - Sputnik Polska
Świat
Ruch bezwizowy Ukraina - UE zagrożony
Czy już wkrótce nie dowiemy się więc, że skoro Ukraińcom tak źle w Polsce – to niemiecka gospodarka przyjmie ich bezpośrednio? I choć Polacy raczej nie będą w takiej sytuacji za nieproszonymi gośćmi płakać – sytuacji Ukrainy bynajmniej to nie poprawi.

Nie chodzi bowiem o to, by Ukraińców z Polski wyrzucić – ale by nauczyć ich współistnienia tak, by chcieli i umieli zrobić porządek we własnym domu.

W dobrze pojmowanym interesie obu naszych, bratnich (niegdyś…) narodów.

Konrad Rękas, polski publicysta

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала