Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Żółty jak Duda

© Sputnik . Jarosław AugustyniakProtest rolników w Warszawie
Protest rolników w Warszawie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Mądrość z historii: towarzysz Loga-Sowiński, będąc przewodniczącym Centralnej Rady Związków Zawodowych, był jednocześnie członkiem Biura Politycznego KC PZPR – podobnie jak towarzysz Kruczek. Towarzysz Miodowicz także należał do politbiura kierując OPZZ. I to się sprawdzało – partia zawsze wiedziała, że może polegać na związkach.

Może więc towarzysze z obecnej siły przewodniej przestaliby się pieprzyć w subtelności i wciągnęli Piotra Dudę na członka Rady Politycznej PiS? Wtedy można było przestać udawać, że Solidarność protestuje, a rząd coś z nią negocjuje i po prostu załatwiać wszystko na Nowogrodzkiej. Czyż nie byłoby prościej?

Istnieje taki termin, jak „żółte związki zawodowe”.

To organizacje quasi-związkowe; działający na zlecenie pracodawcy kolaboranci, którzy – przecież nie dla idei – dają ciała szefom i łamią jedność reprezentacji pracowników. Tworzenie takich związków jest niezgodne z międzynarodowymi standardami prawa pracy, ostatnio – od 1 stycznia 2019 – także polskie prawo wyraźnie ogranicza ich działanie, poprzez zniesienie wymogu jednomyślności organizacji związkowych.

Protesty polskich rolników - Sputnik Polska
Polska
Strajk rolników w Warszawie
Wcześniej, przez 30 lat, wystarczył jeden żółty związek, żeby uniemożliwić skuteczny protest prawdziwych organizacji związkowych przeciwko zamachom pracodawcy na prawa pracowników, np. zmianom w regulaminie wynagradzania czy zamrożeniu wypłaty z funduszu socjalnego – żeby zablokować takie działania konieczne było bowiem jednolite stanowisko wszystkich organizacji  w zakładzie. „Doskonale znamy to zjawisko, kiedy jeden związek wyłamuje się ze wspólnego stanowiska pozostałych organizacji i daje pracodawcy możliwość wprowadzania zmian bez konieczności ich konsultacji”– mówił dwa lata temu Marek Lewandowski, rzecznik prasowy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, komentując planowane wówczas przez PiS zmiany przepisów.

Jest jakaś gorzka ironia w tym, że właśnie Solidarność stała się żółtym związkiem na usługach potężnego pracodawcy, jakim jest pisowskie państwo.

Zwłaszcza, że mogło być tak pięknie.

© Sputnik . Olga SzestowaStrajk taksówkarzy w Warszawie
Żółty jak Duda - Sputnik Polska
Strajk taksówkarzy w Warszawie

Piotr Duda, zanim został pieszczochem władzy, był prawdziwym związkowcem – i rzeczywistą nadzieją związku, najpierw politycznie sprostytuowanego przez Mariana Krzaklewskiego, a potem do cna przez Janusza Śniadka.

Na tym tle Duda był jak wystrzał z Aurory. Wyrazisty, jednoznaczny, rewolucyjny. Groźny.

„Przyjdzie taki czas, że ludzie wyjdą na ulice. Bogaci sądzą, że nikt ich nie znajdzie za ich murami, którymi się otoczyli. Czują się bezpiecznie i nie chcą się podzielić dobrami. Ale biedni ich znajdą” – mówił przy okazji podniesienia wieku emerytalnego przez PO. To wtedy „Solidarność” opasała  Sejm łańcuchami.

Pomnik Karola Marksa przy Placu Teatralnym w Moskwie - Sputnik Polska
Opinie
Marksiści psami poszczuci
Litwa. Park Grūtas. Agnieszka Wołk-Łaniewska - Sputnik Polska
Opinie
Litwo, ojczyzno moja czerwona
Uniwersytet Warszawski - Sputnik Polska
Polska
Solidarni ze strajkującymi nauczycielami (wideo)
Warto zresztą wspomnieć, iż z tego opasanego Sejmu, Karol Guzikiewicz – szef „S” w Stoczni Gdańskiej, a obecnie radny PiS – wypuścił Jarosława Kaczyńskiego. „Gdybym ja był na miejscu, to Kaczyński by nie wyszedł i kropka” – powiedział wtedy Duda. Mówił też, że za Śniadka „Solidarność” była „za blisko” PiS.

Ukształtowany przez Polskę Ludową syn ślusarza i salowej, dumny żołnierz ludowego Wojska Polskiego, który w klapie zamiast Matki Boskiej nosił znaczek  6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej, do związku wstąpił mając lat 18, jako tokarz w Hucie Gliwice. 10 lat później, gdy nowy ustrój przystąpił do wykańczania tej huty, sam znalazł drogę do kultowego wówczas programu Elżbiety Jaworowicz, gdzie bronił zakładu przed pazernym kapitalizmem.

Kiedy stanął na czele „Solidarności”, związek odzyskał jaja i skuteczność. Wystąpił do prezydenta Komorowskiego, żeby skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę przewidującą zwolnienie 10 procent pracowników administracji publicznej – i wygrał. Wystąpił do TK przeciw odebraniu dnia wolnego należącego się pracownikom za święto przypadające w weekend – i znów wygrał.

Zebrał milion podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. 350 tys. podpisów pod projektem nowelizacji ustawy o płacy minimalnej wiążącym jej wysokość ze wzrostem PKB.

Złożył do Komisji Europejskiej skargę na przepisy prawa pracy pozwalające na nadużywanie umów na czas określony.

Pochód pierwszomajowy w Moskwie - Sputnik Polska
Opinie
Polska: Modlitwa za postkomunistów
Przed Euro 2012 napisał – co mnie szczególnie uradowało – list do szefa UEFA, Michela Platiniego, skarżąc się na łamanie praw związkowych w Biedronce, która była jednym z głównych sponsorów mistrzostw.

Ochrzanił Wałęsę za flirt z Mittem Romneyem, republikańskim kandydatem na kandydata na prezydenta USA i milionerem, znanym z żywiołowej wrogości wobec związków zawodowych i praw pracowniczych.

Krótko mówić – stosował w życiu i pracy jedyną zasadę prawdziwego związkowca: nic się nie bać.

Chłopie, coś tak pożółkł?

Agnieszka Wołk-Łaniewska, publicystka polska, Warszawa

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала