Figaro: Moskwa nie spieszy się z atakiem na Idlib z powodu ludności cywilnej i Turcji

© Sputnik . Basel ShartouhFlaga syryjska i rosyjska po wschodniej stronie korytarza humanitarnego Abu Duhur w syryjskiej prowincji Idlib
Flaga syryjska i rosyjska po wschodniej stronie korytarza humanitarnego Abu Duhur w syryjskiej prowincji Idlib - Sputnik Polska
Od końca kwietnia prowincja Idlib, ostatni region Syrii, pozostający poza kontrolą Baszara Asada, została poddana gwałtownym bombardowaniom, pisze „Le Figaro”. Moskwa i Damaszek atakują z powietrza, a jednostki syryjskie i irańskie wypierają wroga na ziemi. Od poniedziałku zginęło ponad 70 dżihadystów.

Jednak ponad 152 tysiące Syryjczyków musiało uciekać do innych obszarów Syrii. Z tego powodu Sekretarz Generalny ONZ wezwał do „pilnej deeskalacji” i zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. Francuski prezydent Emmanuel Macron wyraził również „skrajną troskę” o sytuację.

Te starcia stały się najostrzejsze oskąd we wrześniu osiągnięto porozumienie w sprawie utworzenia stref zdemilitaryzowanych, zauważa autor. Jednocześnie dżihadyści stawiają silny opór wobec sił rządowych.

Chociaż Damaszek stwierdza, że ogólny atak na Idlib jest nieunikniony, „wydaje się, przynajmniej obecnie, że jego rosyjski sojusznik nie podziela tego punktu widzenia”. W tym regionie żyją 3 miliony ludzi, a oprócz licznych ofiar cywilnych, o które martwi się Moskwa, niepokoją ją także konsekwencje dotykające sojuszniczą Turcję, która ma 12 wojskowych stanowisk obserwacyjnych i sojuszników wśród rebeliantów.

 Robert Gates - Sputnik Polska
Polityka
Były sekretarz obrony USA: Waszyngton nie ma strategii wobec Chin
Za pomocą częstych nalotów, Rosja chce również powiedzieć Turcji, że pilnie musi ona rozwiązać problem z dżihadystami, jak obiecał jej prezydent Recep Tayyip Erdogan. Jednak zamiast tego, odbywa się zbliżenie między ekstremistami a pro-turecką syryjską opozycją. A taki sojusz daje Moskwie i Damaszkowi dodatkowy powód, by rozpocząć ofensywę.

Z kolei masowa operacja może doprowadzić do tego, że pozostali dżihadyści udadzą się do Turcji i innych krajów europejskich, a to z kolei stanie się problemem dla bezpieczeństwa narodowego Europy. „Tylko kompromis pomiędzy Moskwą a Ankarą pomoże uniknąć wielkiej bitwy w północno-wschodniej Syrii”, pisze autor artykułu. Turcja jest zaniepokojona napływem uchodźców i dlatego wezwała Rosję do zaprzestania bombardowań, a jednocześnie zgodziła się zasadniczo do rezygnacji z ochrony swoich sojuszników w Idlib. W zamian będzie mogła stworzyć „strefę bezpieczeństwa” wzdłuż swoich granic z Syrią, w regionach, w których mieszkają Kurdowie” - pisze „Le Figaro”.

Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала