Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Konsumpcja pełną parą: Polacy niczym Grecy

© Sputnik . Anton Denisow  / Idź do banku zdjęćGreccy kibice podczas Euro 2012
Greccy kibice podczas Euro 2012 - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Zgodnie z najnowszymi danymi Eurostatu przeciętny obywatel Polski wydał w 2018 roku na zakupy więcej niż przeciętny obywatel Grecji. Tym samym po raz pierwszy w historii Polska dogoniła kraj „starej Unii”.

Eurostat wziął pod uwagę dane dotyczące konsumpcji z uwzględnieniem różnic w cenach i zarobkach w różnych krajach. Konsumpcja wyniosła w Polsce 77% średniej unijnej, w Grecji 76%, a jeszcze w 2017 roku tendencja była odwrotna, 76% u Grecji i 75% u Polski.

Zobacz też: Polacy wyciągają Grecję z kryzysu

W momencie wejście Polski do Unii Europejskiej (2004 roku) różnica w wydatkach na konsumpcję była ogromna. Polacy konsumowali na 54% średniej unijnej, a Grecy 98%, czyli prawie dwa razy więcej. Eksperci są zgodni, Polska powoli pnie się w górę na unijnej drabinie konsumpcyjnej. Dogoniono Greków, a Niemcy są już w zasięgu ręki. Warto choćby porównać statystyki z 2004 roku. Niemcy wydawali wówczas 119% średniej unijnej, obecnie jest to 121%, obserwujemy więc nieznaczący wzrost o zaledwie 2%. W tym samym czasie Polska wspięła sie o 22%.

Co się stało w Grecji?

Kryzys w Grecji i jej bankructwo skończyło się zaciskaniem pasa narzuconym przez UE. To spowodowało, że greckie społeczeństwo zubożało, ludzie wyszli na ulice.

W sierpniu 2018 roku grecki rząd ogłosił zakończenie 8-letniej odysei i wystąpienie z uruchomionego w 2010 roku programu pomocy finansowej. Program miał na celu uregulowanie greckiego kryzysu zadłużenia, który jakiś czas temu zakwestionował samo istnienie strefy euro.

Grecja otrzymywała od trójki międzynarodowych kredytodawców pożyczki z niskim oprocentowaniem pod warunkiem, że będzie realizować twarde reformy i politykę oszczędzania. Zewnętrzne wsparcie finansowe Grecji stało się najdłuższą pomocą udzielaną państwom strefy euro po międzynarodowym kryzysie finansowym. Łącznie w ciągu 8 lat Ateny w ramach trzech programów pomocy otrzymały kredyt w wysokości ponad 240 mld euro z niskim oprocentowaniem.

Programy pomocy w Grecji są nazywane „memorandami" i są odbierane przez mieszkańców bardzo negatywnie – państwo musiało zrezygnować z części suwerenności dla uratowania gospodarki i realizowało trudną politykę zaciskania pasa. W latach kryzysu PKB spadło o ponad 25%, bezrobocie wzrosło do 25%, o 40% zmniejszyły się dochody ludności.

Niezwłoczne wyprowadzenie kraju z programu pomocy było przedwyborczą obietnicą lidera partii Koalicja Radykalnej Lewicy SYRIZA Alexisa Tsiprasa w 2015 roku. Jednak ten proces przeciągnął się o 3,5 roku i na stanowisku premiera Tsipras musiał podpisać jeszcze jedno, trzecie memorandum. 

Grecki rząd nazywa zakończenie programu pomocy historycznym wydarzeniem.

Polskę czeka grecki kryzys?

Eksperci uspokajają, mówiąc, że na razie nie ma powodów do niepokoju, ponieważ wzrost wydatków na konsumpcję nie znaczy, że Polacy żyją na kredyt, a gospodarka uległa destabilizacji. Wręcz przeciwnie, wydatki Polaków mogą rosnąć, ponieważ rosną ich dochody. Sytuacja na rynku pracy jest dobra, wzrostowi dochodów sprzyjają również programy socjalne, zmniejsza się też bezrobocie.

Zobacz też: „Polakom żyje się lżej i lepiej”

Chociaż jak twierdzi premier Mateusz Morawiecki Polacy są spadkobiercami starożytnej Grecji. Taką informacją polski polityk podzielił się podczas zjazdu „Gazety Polskiej” w Spale. 

Szanowni państwo, nie miejmy żadnych złudzeń. Teraz ten bój będzie – wczoraj mówiłem, że jak bitwa pod Grunwaldem – to dzisiaj może (wymienię – red.) jakąś inną bitwę, jak bitwa pod Salaminą. To my jesteśmy spadkobiercami tamtych starożytnych Greków, Greków wolności, greckiej demokracji. Dlatego właśnie bronimy Konstytucji przed tymi, którzy chcą ją łamać – powiedział Morawiecki.

Niestety jego metafora nie została do końca zrozumiana. Suchej nitki na premierze nie pozostawili polscy obywatele, którym zdecydowanie nie przypadło porównanie do Grecji, która od wielu od lat zmaga się z kryzysem.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала