Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo.

Nastolatek nie dostanie 250 mln odszkodowania od „Washington Post”

Subskrybuj nas na
Amerykański sąd odrzucił pozew przeciwko „The Washington Post”, który złożył Nick Sandmann, uczeń szkoły z Kentucky. Nick żądał 250 mln dolarów za zniesławienie.

Sandmann wraz z kolegami 18 stycznia wziął udział w antyaborcyjnej demonstracji „Marsz za Życiem" w Waszyngtonie. Po marszu chłopcy czekali na autobus. Mieli na głowach czapeczki z hasłem z kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa „Make America Great Again".

Chłopcy twierdzili, że grupa czarnoskórych mężczyzn obrzuciła ich wyzwiskami. W odpowiedzi licealiści zaczęli śpiewać szkolne piosenki. Wówczas miał podejść do nich indiański muzyk, działacz na rzecz mniejszości etnicznej Nathan Phillips. Indianin miał grać na bębenku i śpiewać swoje pieśni. Według Sandmanna w pewnym momencie Phillips zbliżył się do niego i „próbował wyprowadzić go z równowagi". Z kolei indiański działacz twierdził, że to on był maltretowany przez licealistów.

Do mediów trafiły zdjęcia i filmiki przedstawiające Sandmanna, który stoi naprzeciwko Phillipsa z uśmiechem, a Phillips śpiewa i gra na bębnie. Incydent wywołał oburzenie w mediach społecznościowych jako przejaw pogardy licealisty wobec Indianina.

Nick Sandmann, uczeń katolickiej szkoły średniej Lincoln Memorial z Covington w stanie Kentucky pozwał „The Washington Post" za zniesławienie. Jego zdaniem gazeta fałszywie oskarżyła go o rasizm i podżeganie do konfrontacji z działaczem na rzecz mniejszości etnicznej. Swój pozew argumentował tym, że gazeta omal nie zrujnowała mu życia. Szesnastolatek żądał 250 mln dolarów odszkodowania.

Jak poinformowało Politico, sędzia William Bertelsman odrzucił pozew licealisty, uzasadniając swoją decyzję tym, że relacja z tego wydarzenia była chroniona przez wolność słowa. Według niego, nawet jeśli wypowiedzi Phillipsa byłyby niedokładne, „The Washington Post” miał prawo je opublikować, ponieważ gazeta nie może być sądzona za niedokładność dostarczanych przez nią informacji. Sędzia powiedział też, że gazeta pisała o obraźliwym zachowaniu wszystkich licealistów, a nie samego Sandmanna.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала