Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Adam Andruszkiewicz: minister, który wojuje z Facebookiem

© AP Photo / Paul SakumaFacebook kategorycznie zaprzecza, by ograniczenie funkcji profilowych RT było umotywowane politycznie
Facebook kategorycznie zaprzecza, by ograniczenie funkcji profilowych RT było umotywowane politycznie - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Wiceminister cyfryzacji Artur Andruszkiewicz podjął wyzwanie obrony Polaków uciśnionych poprzez blokady na portalu Marka Zuckerberga. Jak mu poszło? Okazuje się, że Andruszkiewicz ujął się za 183 użytkownikami.

Ale nie chce zdradzić, czego dotyczył spór z Facebookiem. Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło w grudniu ubiegłego roku usługę, pozwalającą odwołać się od decyzji Facebooka o usunięciu wpisu czy nałożeniu blokady. Porozumienie w tej sprawie zostało podpisane przez ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego z przedstawicielami portalu 28 listopada ubiegłego roku.  Według medialnych informacji, od tego czasu skarg na „złego Fejsa” wpłynęło 750. To sporo!

Na czym to polega?

Z usługi można skorzystać, jeśli użytkownik odwoła się wcześniej od decyzji o usunięciu profilu czy treści korzystając z narzędzi udostępnionych przez FB, a portal odrzuci to odwołanie lub nie odpowie na nie w ciągu 72 godzin. Po interwencji ministerstwa, portal jest zobowiązany zająć się zgłoszeniem raz jeszcze – i to niezwłocznie.

Wiceminister Adam Andruszkiewicz pozytywnie miał rozpatrzyć 183 zgłoszenia. 203 odrzucono, natomiast pozostałe zgłoszenia nadal oczekują na decyzję Facebooka.

Komu przywrócono konta?

Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Polska
Rosyjska ruletka Adama Andruszkiewicza
Niestety nie jesteśmy w stanie się tego dowiedzieć, gdyż ministerstwo zasłoniło się tajemnicą urzędową. Jak pisze portal gazeta.pl, resort „nie podał przykładów przywróconych treści, tłumacząc to ograniczeniami wynikającymi z przepisów o ochronie danych osobowych oraz poufnym charakterem korespondencji”.

Sam miał fałszywe konto?

Taką tezę postawił jakiś czas temu wobec walczącego z „fejkami” ministra tygodnik „Newsweek”. Tygodnik opisał szczegółowo, w jaki sposób namierzył facebookowy profil, który natychmiast skojarzył się z osobą sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji.

Andruszkiewicz odżegnywał się od fałszywych tożsamości, natomiast chwilę po publikacji pisma, na rzeczonym koncie „Kamila Sawickiego” zaczęły się przeróżne ruchy ze zmianą danych włącznie. Ostatecznie konto dezaktywowano, a sam Andruszkiewicz nie odpowiedział wprost na pytanie, czy miał cokolwiek wspólnego z profilem namierzonym przez dziennikarzy.

Troll?

A można było na nim znaleźć naprawdę ciekawe wpisy. W kilku dyskusjach, które „Newsweek uwiecznił na screenach, możemy zaobserwować wymianę komentarzy między „Sawickim” i Andruszkiewiczem we własnej osobie. Czasem naprzemiennie odpowiadali nawet na pytania innych internautów, którzy brali udział w dyskusji.

„Kamil Sawicki” miał również zebrać na swoim profilu „gratulacje” z okazji „przewodzenia organizacją”. Stało się to, jak udowadnia „N” dokładnie wtedy, gdy Andruszkiewicz (który miał również kłopoty ze śledztwem wokół rzekomego fałszowania podpisów na listach) został szefem Młodzieży Wszechpolskiej. Czy to przypadek..? Czy może kilka razy minister po prostu zapomniał się przelogować?

Spotkanie delegatów OBWE w Polsce - Sputnik Polska
Polska
Krymski deputowany nie pojawi się w Polsce. Nie dostał wizy
Tym bardziej, że Andruszkiewicz deklarował walkę z fejkowymi kontami, a nawet skarżył się, że po jego zapowiedzi (z marca 2018) o „odsunięciu Tuska od władzy” niezliczone ilości fejków miały „zaatakować jego profil”.

Niezmiernie nas ciekawi, kto może liczyć na przychylność ministra w przypadku niezgody na decyzję administratorów Facebooka i jak duży procent rozpatrzonych zgłoszeń wpłynął od pokrzywdzonych, którzy udostępniali jawnie prawicowe treści. Zwłaszcza, że gigant jakiś czas temu wprowadził surową politykę dotyczącą mowy nienawiści, a bany dla kont narodowo-patriotycznych profili nie były na portalu rzadkością.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала