Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Ukraińskie mrzonki terytorialne: to nie jest śmieszne, to jest tragiczne

© Zdjęcie : PixabayMapa Polski
Mapa Polski - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Na Ukrainie powstanie zespół parlamentarny, który zajmie się sprawą tak zwanego powrotu „ukraińskich etnicznych ziem do macierzy”. Inicjatorami zespołu jest trzynastu ukraińskich deputowanych. Co chcą osiągnąć?

Realizację pomysłu ukraińscy politycy chcą zacząć od Kubania położonego na południu Rosji. Zespół będzie też nosił nazwę „Kubań”, ale jak dodano w grę wchodzą i „inne regiony”. O inicjatywie poinformował lider zespołu, deputowany z partii Petra Poroszenki „Europejska solidarność” Ołeksij Honczarenko.

„Naszym zadaniem jest opracowanie polityki odnośnie powrotu na pole kulturowe i społeczne ukraińskich etnicznych terytoriów i etnicznych Ukraińców. W pierwszej kolejności zajmiemy się Kubaniem. Ale inne regiony, w których mieszkają Ukraińcy, również weźmiemy pod uwagę” – napisał Honczarenko na Facebooku. Warto zauważyć, że post został napisany w języku rosyjskim.

Jak przypominają Kresy.pl na Ukrainie powszechnie uważa się, że „ukraińskimi etnicznymi ziemiami” były/wciąż są tereny południowo-wschodniej Polski, określane jako Zakerzonie.

Flaga Ukrainy i flaga Polski, Warszawa, Polska - Sputnik Polska
Polska
Powrót do przeszłości? Polska jako „Rosyjska Ukraina”
Jak stwierdzono w publikacji o „ukraińskich etnicznych ziemiach” w Polsce wielokrotnie wypowiadali się członkowie nacjonalistycznej partii Swoboda, w tym jej lider Ołeh Tiahnybok. Fraza ta była używana także przez państwowe Ukraińskie Radio oraz służbę prasową Rady Miasta Lwowa. Jak dodano sformułowanie to pojawiło się także w kontekście zeszłorocznej uchwały o rocznicy „deportacji autochtonicznych Ukraińców z Łemkowszczyzny, Nadsania, Chełmszczyzny, Podlasia, Lubaczowszczyzny i Zachodniej Bojkowszczyzny”. Jak podał portal, w ustawie Polacy na tych ziemiach zostali określeni mianem „kolonizatorów". 

O skomentowanie tej wiadomości Sputnik zwrócił się do prof. Czesława Partacza, polskiego historyka specjalizującego się, m. in. w stosunkach polsko-ukraińskich.

Ukraińcy mają bardzo dużo złych pomysłów, wziętych nie z tej ziemi. Zamiast zagospodarować to, co mają, żyją w jakichś marzeniach kosmicznych. Dla mnie to jest jeden kolejny absurd – wymysły ukraińskich nacjonalistów, którzy w ogóle oderwali się kompletnie od życia i od ziemi – stwierdził Czesław Partacz.

Samochód elektryczny Microlino - Sputnik Polska
Polska
W tej kwestii Ukraina przegoniła Polskę
Zdaniem profesora ukraińscy intelektualiści, naukowcy żyją w świecie absurdu, nawymyślali różnych dziwnych rzeczy i w tej chwili marzy się im tak zwane „Zakerzonie”, na którym jest parę tysięcy Ukraińców.

„Generalnie jest 30-40 tysięcy Ukraińców – obywateli Polski, którzy przyznają się do swojej narodowości. Reszta uległa większej czy mniejszej asymilacji. Czego oni chcą? Chcą odebrać Podkarpacie czy Ziemię Chełmską, gdzie zawsze byli mniejszością, gdzie byli ludnością napływową” – zauważył rozmówca Sputnika.

Według niego najnowsze badania wykazują, że ziemie małopolskie, wschodnie, czyli Galicji Wschodniej i Wołynia, w X, XI, XII wieku zamieszkałe były przez ludność zachodniosłowiańską. Dopiero po inwazji tatarskiej zaczęli napływać tam Rusini i można powiedzieć, że są gośćmi na tych ziemiach.

Czesław Partacz zastanawia się, co mogą mieć na celu takie inicjatywy. Ekspert nie kryje swojego oburzenia podobnymi pomysłami.

Mapa Polski - Sputnik Polska
Polska
Lwów na polskim pociągu „kłuje w oczy” Ukraińców
Jego zdaniem Ukraińcy nie powinni żyć mrzonkami.

„Przecież terytorium, które mają, sami nie zdobyli, dostali od Rosji i w innych okolicznościach. Myślą, że znów ktoś im coś za darmo da. Absurd. (...) to nawet nie jest śmieszne, jest to tragiczne. (...) Zamiast zająć się realiami, oni bujają w kosmosie. Ale jeśli ktoś powtarza tysiąc razy te same kłamstwa, to w końcu w nie uwierzy. I oni uwierzyli właśnie w to, co teraz twierdzą, że to są ich ziemie etniczne itd. O tych pomysłach można powiedzieć: bzdura goni bzdurę. I jest mi przykro z tego powodu, że niektórzy naukowcy traktują to poważnie" - stwierdził na zakończenie prof. Czesław Partacz.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала