Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Z Rosją się rozmawia: polskie media w panice

© AP Photo / Alik KepliczKibic z Polski i z Rosji na meczu w piłkę nożną
Kibic z Polski i z Rosji na meczu w piłkę nożną - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Reakcje polskich dziennikarzy i komentatorów na wydarzenia międzynarodowe coraz bardziej charakteryzuje panika, która zazwyczaj związana jest z pojawieniem się szans dialogu różnych państw z Federacją Rosyjską.

Czy ton medialnych komentarzy w Polsce ma jeszcze cokolwiek wspólnego z racjonalną analizą sytuacji, czy raczej całkowicie zależy już od stanów emocjonalnych autorów komentarzy zapytałem politologa Mateusza Piskorskiego.

– Ostatnio pojawił się kolejny komentarz dziennikarza, tym razem samego dyrektora programowego Onetu, w którym czytelnicy przekonywani są o realności zagrożenia „rosyjską agresją”. Skąd bierze się taka retoryka u autorów, którzy reprezentują bardzo różne orientacje i środowiska?

– Nie do końca wiem, o którą wypowiedź chodzi, bo szczerze mówiąc lektura tekstów odzwierciedlających fobie red. Węglarczyka nie należy do moich priorytetowych zainteresowań…

– Zatem cytuję: „Nikt, kto śledzi poczynania Rosji pod rządami Władimira Putina nie może mieć wątpliwości, że geostrategiczne zwycięstwo na Ukrainie zachęci tylko Kreml do dalszych działań, coraz bliżej polskiej granicy”…

Oficer Straży Granicznej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w Cieśninie Kerczeńskiej - Sputnik Polska
Świat
Media: Rosja przekaże Ukrainie zatrzymane w Cieśninie Kerczeńskiej okręty
– W zasadzie to nic nowego, o tym mówi zdecydowana większość polskich polityków i mediów głównego nurtu. Przede wszystkim, piszący te słowa sugeruje, że „śledzi poczynania Rosji”. Nie przywołuje jednak żadnych faktów, tylko po prostu próbuje przekonać czytelników, że jest w jakiejś dziedzinie ekspertem i wie najlepiej. Czyli to nie jest artykuł, w którym autor stara się kogoś do czegoś przekonać, wskazując na racjonalne argumenty. Tu jest stwierdzenie ex cathedra, że Rosja agresywna jest, i basta! Koniec dyskusji, bo to dla takich ludzi aksjomat.

– Jakie działania mógł mieć na myśli red. Węglarczyk?

– O to już trzeba by zapytać jego samego. O ile wiem, Federacja Rosyjska jest jedynym krajem powstałym po rozpadzie Związku Radzieckiego i graniczącym z Polską, w którym nie pojawiły się żadne środowiska mające wobec naszego kraju roszczenia terytorialne. Z takimi roszczeniami występowali i nadal występują nacjonaliści ukraińscy, kiedyś występowali litewscy, a nawet skrajnie prawicowe skrzydło opozycji białoruskiej. W Rosji takich postulatów nikt nie zgłaszał, choć – szczególnie w latach 90-tych – także tam funkcjonowała cała paleta środowisk skrajnych, dziś powiedzielibyśmy ekstremistycznych.

Z kolei opinia o tym, że Kreml będzie podejmował jakieś niesprecyzowane działania „coraz bliżej naszej granicy”, również jest oderwana od rzeczywistości.

– Bo niby gdzie miałby takie działania podejmować? Na Białorusi, która związana jest z Moskwą ścisłym sojuszem? Na Litwie, wobec której nie zgłasza żadnych roszczeń, poza żądaniem poszanowania praw mniejszości, na czym zresztą równie mocno powinno zależeć Polsce?

– W tym samym artykule Bartosz Węglarczyk alarmuje, że Ukraina pozbawiona wsparcia zewnętrznego będzie musiała pogodzić się z utratą Krymu na rzecz Rosji oraz z trwałym brakiem kontroli nad Donbasem…

Graffiti w Moskwie nt. przyłączenia Krymu do Rosji - Sputnik Polska
Świat
Deputowany Bundestagu: „Krym pozostanie rosyjski”
– Co do Krymu, to nie ma żadnych przesłanek, by uznawać, że kiedykolwiek znajdzie się on poza Federacją Rosyjską, chyba że w wyniku jakiegoś globalnego konfliktu, na którym raczej nikomu w Polsce zależeć nie powinno. Red. Węglarczyk powinien też zdawać sobie sprawę, że 9 grudnia w Paryżu odbędzie się szczyt normandzkiej czwórki, że dochodzi coraz częściej do - może na razie nieśmiałych, ale jednak - prób dialogu na linii Moskwa-Kijów. A może właśnie jego historyczna reakcja stanowi wynik paniki spowodowanej tym, że wkrótce Polska będzie w regionie jedynym państwem nieutrzymującym żadnych bieżących relacji z Rosją? Jakakolwiek perspektywa negocjacji rosyjsko-ukraińskich, wszelkie nieco łagodniejsze niż u jego poprzednika słowa i gesty prezydenta Władimira Zełeńskiego, powodują w polskich kręgach politycznych i medialnych nadmierne pocenie się rąk i umysłów, czyli skrajną nerwowość.  

– W mediach społecznościowych tekst Węglarczyka wywołał burzliwe reakcje, w tym często sprzeciw. Redaktor naczelny tygodnika „Myśl Polska” napisał o dziennikarzu Onetu: „chyba naprawdę uważa, że Krym jest (był) do odzyskania przez Ukrainę, choć wiadomym jest już od 2014 roku, że to miraż. Dokonując antyrosyjskiego przewrotu sami to sprokurowali i dziwią się, że Rosja tak zareagowała. Tylko po jakiego diabła ten podżegacz pisze, że jest to dla Polski "katastrofa"?”.

– Jest w Polsce niewielka grupa mediów, w tym prasy, stojącej na pozycjach realistycznych. Jednym z takich tytułów jest właśnie „Myśl Polska”. Jest też tygodnik „Przegląd” i oczywiście „Sputnik Polska” jako medium elektroniczne. Redaktor Jan Engelgard skomentował stanowisko Węglarczyka dosadnie, ale zasadnie.

– Na czym polega problem polskiego dziennikarstwa z obiektywnym opisem realiów międzynarodowych?

– Kłopot ten ma co najmniej trzy aspekty. Pierwszy polega na kanonach politycznej poprawności narzuconych przez świat polityki, tej polskiej, i tej amerykańskiej.

Dziennikarze stosują zatem na szeroką skalę autocenzurę, by nie narazić się na ataki i w konsekwencji nie stracić pracy. Część z nich wykonuje przy tym polityczne zamówienia, pisze artykuły i komentarze pod określoną tezę wymaganą przez zamawiającą lub zatrudniającą ich redakcję.

– Jako dyrektor programowy red. Węglarczyk zapewne też ustala te standardy innym, ulokowanym niżej w hierarchii autorom Onetu. Ale jednocześnie nie możemy wykluczyć, że obowiązuje go też linia polityczna wielkiego koncernu, do którego portal należy, i który z obiektywizmem ma konsekwentnie problemy. Drugi problem to ideologiczne ukształtowanie polskiej klasy dziennikarskiej. To są ludzie wychowani często wyłącznie na lekturze paryskiej „Kultury” i Jerzego Giedroycia, wprawdzie bardzo selektywnej; na jakichś wybranych wątkach przedwojennego prometeizmu, wreszcie na autorach amerykańskich, i to tych najbardziej prowojennych, jak popularni w Polsce Zbigniew Brzeziński czy George Friedman. Po trzecie, może akurat nie w przypadku Węglarczyka, ale na pewno wielu jego kolegów po fachu, mamy do czynienia z przerażającą ignorancją. Proszę sobie wyobrazić, że większość polskich dziennikarzy piszących o Rosji nie tylko nigdy w tym kraju nie była, ale nawet nie zna w stopniu podstawowym języka rosyjskiego. Skazani są zatem na powielanie tez mediów głównego nurtu, z zagranicznych przede wszystkim amerykańskich.

Problem jest zatem szeroki, a rozwiązania przychodzące na myśl wcale niełatwe.

– Czy można liczyć na to, że czytelnicy takich autorów, jak Bartosz Węglarczyk, sami wyciągną wnioski i sięgną po inne lektury?

Sprzęt wojskowy na paradzie na cześć Dnia Niepodległości Abchazji - Sputnik Polska
Opinie
Polska wierna myśli Stalina
– Oczywiście, dużą rolę ma tu do spełnienia Internet. Przynajmniej część jego zawartości pisana jest nie przez dziennikarzy, którzy uważają się za oficerów frontowych w tzw. wojnie informacyjnej, lecz ludzi mających nieco szerszy ogląd sytuacji. Musimy jednak wychodzić poza medialny mainstream. Nawiasem mówiąc, przytoczona przed chwilą wypowiedź dyrektora Onetu, mogłaby równie dobrze pochodzić z łamów „Gazety Polskiej”, albo być cytatem wypowiedzi któregoś z polityków partii rządzącej; w sumie jest bardzo podobna do tej, którą w 2008 roku wygłosił ich nieżyjący już guru Lech Kaczyński w Tbilisi. Nie wykluczam, i mam wręcz nadzieję, że czytelnicy oczekują czegoś więcej i będą tego szukać.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала