Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Czy upadł jeden z filarów Trójmorza?

© AP Photo / Darko BandicPrezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarovic
Prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarovic - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Zwycięstwo Zorana Milanovicia w wyborach prezydenckich w Chorwacji rokuje mocny liberalny zwrot na tamtejszej scenie politycznej: niewątpliwie będzie on bronił pryncypiów demokracji liberalnej przed coraz silniejszym w Chorwacji prawicowym populizmem. Czy upadł jeden z filarów Trójmorza?

Według oficjalnych wyników drugiej tury wyborów prezydenckich w Chorwacji, zwyciężył w nich były premier, kandydat opozycyjnej Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji Zoran Milanović. Pokonał on ubiegającą się o reelekcję obecną prezydent Kolindę Grabar-Kitarović.

Sytuację analizuje dla Sputnika politolog Tomasz Jankowski.

- Co Pan wróży obecnie tej priorytetowej idei prezydenta Andrzeja Dudy?

- Ta idea raczej od początku w moim przekonaniu była utopijna. Choćby z tego względu, że nie było raczej sposobów na jej realizacji. Być może rządy innych krajów naszego regionu Europy poparłyby taką koncepcję, oczywiście, obecna administracja polska postrzegała m.in. jako sojusznika prezydenta Poroszenkę. Nie mniej jednak, istniało to chyba tylko w wyobraźni i nie miało przełożenia na rzeczywistość. Porażka pani Grabar-Kitarović tylko to potwierdza.

Natomiast wątpię, żeby zmieniało się podejście do tej materii. W każdym razie wydaje mi się, że administracja Andrzeja Dudy i innych polityków wywodzących się z Prawa i Sprawiedliwości raczej wykorzystuje tę ideę na użytek zewnętrzny i nie do końca wierzy w jej powodzenie.

Euro - Sputnik Polska
Świat
Trójmorze może liczyć na wsparcie UE
- Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla sobotniego numeru niemieckiego Die Welt zapytany o to, czy, według niego, dążenie Emmanuela Macrona do zbliżenia z Rosją jest przejawem naiwności, w odpowiedzi stwierdził, że nie tylko prezydent Francji chce pogłębienia dialogu z Rosją. „My, Polacy, zasadniczo nie mamy nic przeciwko kooperacji z Moskwą” – dodał premier.

Jak wygląda ta wypowiedź szefa rządu w atmosferze lodowatych relacji polsko-rosyjskich, które są obecnie?

- Oceniam to jako dyplomatyczną kurtuazję. Po prostu premierowi Morawieckiemu nie wypada mówić, że traktuje Rosję jako przeciwnika czy też jako wroga. Ale przecież świadczą o tym wszelkie inne wydarzenia, jak np. pogłębianie konfliktu polsko-rosyjskiego na tle historycznym.

Jak choćby demonstracyjne zachowanie polskich polityków – tutaj nawiązuję do Andrzeja Dudy i jego odmowy przyjazdu do Jerozolimy w rocznicę wyzwolenia Auschwitz. Oczywiście, przykładów można wymieniać jeszcze mnóstwo. Natomiast do tej pory przynajmniej ze strony rządu polskiego nie było jakiegoś znaczącego wydarzenia, które mogłoby zwiastować ocieplenie relacji z Rosją. Niestety, rząd, który ściąga do Polski wojska amerykańskie, siłą rzeczy ustawia się w opozycji do Rosji.

Niezależnie od tego, jak bardzo kurtuazyjnie będą wypowiadać się polscy politycy, fakty pozostają faktami.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала