Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Polacy na obchodach Święta Niepodległości - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

„To pseudowybory. Nie weźmiemy w nich udziału”: byli prezydenci i premierzy Polski nie będą głosować

Subskrybuj nas na
Byli prezydenci i premierzy Polski napisali oświadczenie, w którym ogłosili, że rezygnują z udziału w nadchodzących wyborach prezydenckich. Ich zdaniem głosowanie nie będzie miało nic wspólnego z zasadami, które dotyczą wyborów.

Oświadczenie zostało upublicznione przez Leszka Balcerowicza na stronie fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju. Oświadczenie poprzedzają słowa:

W przełomowych momentach dla Polski, na osobach, które wcześniej pełniły kluczowe funkcje w państwie, spoczywa szczególna odpowiedzialność. Polega ona na służeniu Polkom i Polakom radą, która jest niezależna od osobistych sympatii ideowych i partyjnych - napisał Balcerowicz.

Kto zadeklarował, że nie weźmie udziału w wyborach korespondencyjnych:

  • byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski
  • byli premierzy: Marek Belka, Jan Krzysztof Bielecki, Włodzimierz Cimoszewicz, Ewa Kopacz, Kazimierz Marcinkiewicz i Leszek Miller

Balcerowicz w przedmowie dodał również, że politycy wyrażają nadzieję, że za ich przykładem pójdą Polacy i kandydaci, dla których ważne jest przestrzeganie zasad Konstytucji i podążanie drogą demokracji.

Szef PKW ma obawy: Kuleje organizacja

Sylwester Marciniak szef Państwowej Komisji Wyborczej nie po raz pierwszy mówi głośno o wątpliwościach, co do zorganizowania nadchodzących wyborów prezydenckich.

Już wcześniej informował, że z jego punktu widzenia „jest tyle zastrzeżeń, że obawia się, iż w pełnym zakresie nie uda się przeprowadzić wolnych wyborów”, jego zdaniem każdy obywatel powinien mieć wybór, czy chce oddać głos osobiście, czy korespondencyjnie. Z uwagi na brak czasu jest to jednak niemożliwe.

Skrzynka pocztowa Poczty Polskiej - Sputnik Polska
Polska
Wybory korespondencyjne niebezpieczne dla Polaków? Opinia epidemiologów nie pozostawia złudzeń
Dodał, że problemy są zarówno ze strony technicznej jak i organizacyjnej, brakuje przepisów, nie ma porozumienia na polskiej scenie politycznej. Jest problem z podjęciem działań.

Byłoby najlepsze, aby Polacy mogli zdecydować, czy chcą głosować osobiście w lokalu, czy też korespondencyjnie - stwierdził Marciniak

Powiedział wprost w rozmowie z PAP, że „jest realistą”, ponieważ do zaplanowanych wyborów pozostało zaledwie 10 dni. Zadeklarował, że gdyby nie ogłoszony stan epidemii, to byłby przeciwny głosowaniu korespondencyjnemu. Jednak jak ocenił demokracja wymaga przeprowadzenia wyborów.

„(...) przepisy o przeprowadzeniu wyborów wyłącznie w formie korespondencyjnej jeszcze nie obowiązują, a ich proces legislacyjny niestety zakończy się najprawdopodobniej dopiero 7 maja, a więc na 3 dni przed wyborami” - powiedział Marciniak.

Co w przypadku, gdy ustawa o głosowaniu nie przejdzie? Marciniak wyjaśnił, że wybory mogą mimo to zostać przeprowadzone, ale wymaga to szybkiego „uchylenia przepisu dotyczącego niestosowania szeregu przepisów kodeksu wyborczego, dotyczący między innymi wydawania zaświadczeń o prawie do głosowania, głosowania przez pełnomocnika, czy też głosowania korespondencyjnego w brzmieniu dotychczasowym, a więc oprócz niepełnosprawnych także uprawnieni powyżej 60 lat czy też podlegający kwarantannie”. 

Polacy wezmą przykład z byłych prezydentów i premierów? 

Na pytanie, czy ankietowani wzięliby udział w wyborach prezydenckich, gdyby odbywały się w najbliższą niedzielę, niezależnie od przyjętej formuły głosowania, 43,1 proc. badanych udzieliło pozytywnej odpowiedzi. Zdecydowany udział deklaruje 32 proc. respondentów, odpowiedzi „raczej tak” udzieliło 11,1 proc. - wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie Onetu.

W wyborach nie zamierza wziąć udziału 52,5 proc. Polaków. Zdecydowanie mówi o tym 41,2 proc. badanych. Na odpowiedź „raczej nie” wskazało 11,3 proc. osób. Niezdecydowanych jest 4,4 proc. respondentów.

Urzędujący prezydent Andrzej Duda ma ogromną szansę na reelekcję i to ze znaczną przewagą.

Z badania wynika, że możliwa jest druga tura wyborów, w której Andrzej Duda zmierzyłby się z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Sondaż nie pozostawia wątpliwości, że Duda jest niekwestionowanym liderem w wyścigu o fotel prezydencki. Prawie 50 proc. badanych (49,7) deklaruje, że zagłosowałoby właśnie na niego.

Na drugim miejscu znalazł się kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz z 14,1 proc. poparciem. Trzecie miejsce zajął niezależny kandydat Szymon Hołownia (9,2 proc.).

Poza podium znalazła się Małgorzata Kidawa-Błońska. Kandydatka KO może liczyć na 6,7 proc. poparcie. Kandydat Lewicy Robert Biedroń uzyskałby 6,4 proc. głosów, a na kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka głos oddałoby 5 proc. badanych. 8,9 proc. ankietowanych nie potrafiło odpowiedzieć, na kogo oddałoby głos.

Badanie zostało zrealizowane 27 kwietnia 2020 roku metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na ogólnopolskiej próbie 1100 osób.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала