Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
The symbolic reset button presented to Russian Foreign Minister Sergei Lavrov by US Secretary of State Hillary Clinton. Mistaken translation or ingenious prediction? - Sputnik Polska
Polityka
Najważniejsze wydarzenia polityczne ze świata i z Polski. Sputnik prezentuje aktualne informacje i najnowsze wiadomości o sytuacji w polityce krajowej i zagranicznej.

Bez pracy, pomocy państwa i nadziei: restauratorzy rozkładają ręce

© Sputnik . Valeriy Melnikov / Idź do banku zdjęćPuste stoliki w tureckiej kawiarni
Puste stoliki w tureckiej kawiarni - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Korespondent Sputnika porozmawiał z właścicielami kilkunastu barów, kawiarni i restauracji w dużych tureckich miastach – Stambule i Izmirze – i dowiedział się, w jakich warunkach żyją od ponad półtora miesiąca, tj. od czasu, gdy władze Turcji wprowadziły surowe obostrzenia.

Rozmówcy Sputnika mówią, że stracili już wszelką nadzieję na poprawę swojej sytuacji w 2020 roku z racji nagromadzonych długów, a okres złagodzenia ograniczeń i normalizacji sytuacji z koronawirusem oznacza dla nich spłatę długów i okres zastoju.

Właściciel kawiarni w azjatyckiej części Stambułu – rejonie Kadıköy – Osman Koray Güdenoğlu tak opisał swoją sytuację:

„Nasze obroty z powodu odczuwalnej inflacji ukrytej już przed epidemią zmniejszyły się o 25-30%. A opublikowane z dnia na dzień rozporządzenie MSW o zamknięciu restauracji i kawiarni w całym kraju jeszcze bardziej pogorszyło sytuację. Jeśli moja kawiarnia będzie zamknięta do połowy czerwca, straty wyniosą kilkadziesiąt tysięcy lir. A jeśli dodać do tego kredyt, wynajem lokalu, długi i podatki, które niebawem trzeba będzie zapłacić, sytuacja staje się po prostu rozpaczliwa”.

Festiwal Turcji w Moskwie - Sputnik Polska
Gospodarka
Bezprecedensowy cios w branżę turystyczną: co z wakacjami w Turcji?
Güdenoğlu uważa, że po rozpoczęciu procesu stopniowej normalizacji jego dochody, z uwzględnieniem nagromadzonych długów, dwukrotnie spadną w porównaniu do okresu sprzed epidemii. „Biorąc pod uwagę wdrażane środki, trudności gospodarcze, z jakimi zderzyli się klienci, a także uzasadnione obawy ludzi o własne zdrowie, liczba klientów i wartość zamówienia w przeliczeniu na jedną osobę będą nieznaczące. Spodziewam się, że moje zarobki w porównaniu z normalnym okresem będą niższe o 40-50%. Oczywiście nie można lekceważyć ryzyka epidemii, trzeba wdrażać niezbędne środki. Ale dla takich niedużych firm, jak nasze, wszelkie obostrzenia okazują się bardzo surowe” – wyjaśnił Güdenoğlu.

Turecki restaurator zauważył, że przedsiębiorcy nie otrzymali wsparcia, na które liczyli.

Niestety nie otrzymujemy żadnego wsparcia. Oczekujemy, że władze i samorządy zwolnią nas z podatków za okres od marca do września, udzielą nam konstruktywnego wsparcia i pomocy w kwestii opłaty za wynajem lokalu. W rezultacie właściciele lokali w dalszym ciągu ściągają od nas w pełnym lub niepełnym wymiarze opłaty za wynajem. My zobowiązaliśmy się do wypłaty pozostałej części tym, którzy ściągają połowę sumy, jak tylko lokale otworzą się z powrotem – powiedział Güdenoğlu.

Właściciel trzech restauracji w europejskiej części Stambułu Melih Doğan także opowiedział o tym, że w wyniku nadzwyczajnej sytuacji, spowodowanej epidemią koronawirusa, znalazł się w trudnej sytuacji.

Zakintos - Sputnik Polska
Świat
Koronawirus a wakacje: te trzy państwa wpuszczą turystów jako pierwsze
„Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Ponieważ lokale zostały zamknięte, my straciliśmy dochód. Państwo nie udziela nam pomocy. My wszyscy mamy ubezpieczenie społeczne, większość jest na bezpłatnych urlopach. Ubezpieczalnie wciąż pracują. Aktualnie liczba pracowników wynosi 50 osób, żadna z nich nie dostaje pensji. Pracodawca robi wszystko, co w jego mocy. Ale państwo też powinno coś robić” – powiedział Dogan.

Właściciel kawiarni w izmirskim rejonie Fokaja Ayhan Ataç w wywiadzie dla Sputnika powiedział:

„My tutaj zarabiamy w okresie od czerwca do września, bo sezon trwa w tym miejscu krótko. Co latem zarobimy, z tego żyjemy przez cały rok. W tym roku najwyraźniej nie zarobimy nic.

Nawet jeśli w czerwcu ruszy proces powrotu do normalnego życia, nie spodziewamy się szybkiego napływu turystów. Ludzi można zrozumieć, ja też nie brałbym urlopu od razu po zniesieniu ograniczeń.

Nikogo nie zwolniliśmy, tylko jeden nasz współpracownik odszedł, żeby pracować w fabryce. Pozostali skorzystali z zapomogi. Ale niestety brakuje im pieniędzy. Dlatego wydzieliłem ze swojego wynagrodzenia część, którą oddam swoim współpracownikom. Wspieram ich już 2 miesiące. Ale wynajmujemy zarówno dom, jak i miejsce pracy. W wiadomościach mówią, że banki udzielają pomocy niedużym firmom, ale kto z niej korzysta – ja nie wiem. My z niej nie skorzystaliśmy” – powiedział Ayhan Ataç.

Straciłem już nadzieje. Nawet jeśli jakoś przetrwamy to lato, nie wiadomo, co nas czeka zimą – podsumował.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала