Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Polska farsa i polskie marzenia

© Zdjęcie : Aleksander KwaniewskiNa łonie natury
Na łonie natury - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Choć farsa wyborcza w Polsce trwa w najlepsze, a COVID-19 postawił na głowie rutynę dnia codziennego, to ludzie stęsknieni za normalnością robią plany na przyszłość.

Uwięzieni w kwarantannach próbują planować swoje życie w przekonaniu, że koronawirus i władza PiS kiedyś przeminie, a odziedziczona trauma po jednym i drugim, długo będzie stygmatyzowała pokolenia Polaków.

Póki co jesteśmy na początku drogi, choć z PiS męczymy się już piąty rok, a z koronawirusem pięć miesięcy, to trudno jeszcze podsumować, który z żywiołów uczynił większe spustoszenie. Podwójna kumulacja nieszczęść sprawiła, że ani przed jednym, ani przed drugim nie ma gdzie uciec, dlatego pozostaje nam tworzyć teoretyczne koncepcje na przyszłość po upadku – przynajmniej – jednej z zaraz.

Bardzo często są to marzenia osobliwe i nieoczekiwane, ponieważ koronawirus uświadomił wielu ludziom, że odkładanie na przyszłość może być równoznaczne z nigdy.

Podróż marzeń – Petersburg

Petersburg podczas kwarantanny  - Sputnik Polska
Wideo
Petersburg przed i po: jak koronawirus zmienił życie w mieście
Co prawda Goethe pisał: „Zobaczyć Neapol i umrzeć”, to moja żona, w podróż marzeń postanowiła podjechać do Petersburga, przy pierwszej nadarzającej się okazji, tzn. po uruchomieniu ruchu lotniczego.

„Nie widzieć Petersburga, nie popłynąć po Newie, nie przejść się Newskim Prospektem, nie obejrzeć spektaklu w Teatrze Maryjskm, nie cieszyć oczu zbiorami Ermitażu – to przestępstwo dokonane na własnym intelekcie” – stwierdziła moja żona. Okazało się, że jej czterdziesto dwu letnia koleżanka z pracy zupełnie suwerennie myśląca nauczycielka języka rosyjskiego, którą rak piersi wyłączył z życia zawodowego, a rokowania własne sama ocenia „na dwoje babka wróżyła”, obiecała sobie, że jak „będzie dobrze” – to musi zobaczyć Plac Czerwony. A obserwując zmagania ludzkości z zarazą życzyłaby sobie, aby Rosjanie, jako pierwsi wynaleźli szczepionkę na COVID-19, bo „im się to należy”, a światu dla „przykładu”.

Nie drążyłem tematu, co znaczy „przykład”, bo bardziej głośno myślała niż dyskutowała.

Wierzą w PiS i nie wierzą, że koronawirus istnieje

Otwarcie Sejmu RP IX kadencji - Sputnik Polska
Polityka
Będzie nowy marszałek Sejmu? „Chore ambicje” i pozycja PiS
Obok ludzi żyjących z marzeniami i z obietnicami egzystują ludzie, którzy zachowują się jakby wszystko wkoło nie istniało lub ich nie dotyczyło. Wierzą w PiS i nie wierzą, że koronawirus istnieje, o czym przekonałem się w sklepowej kolejce, gdzie reżim odległościowy zaczyna tracić na znaczeniu, a ludzie jak zwykle są skorzy do rozmów na tematy, które ich tylko interesują. Usłyszałem od stojącej przede mną w kolejce po pieczywo kobiety nowinę, że koronawirus „musi jest”, bo zmarł jej sąsiad, który był ratownikiem w pobliskim Radomiu. Przyjąłem aprobująco informację, i przyszła mi na myśl przypowieść o niewiernym Tomaszu, gdyby nie śmierć sąsiada dla wiernej kościoła katolickiego koronawirus byłby zapewne wymysłem Żydów i masonów.

Mural z Johnem Lennonem w Pradze - Sputnik Polska
Polska
Śląsk nadal w czołówce: kolejne zakażenia i ofiary śmiertelne koronawirusa
Skoro koronawirus „musi jest”, bo umarł sąsiad pani ze sklepowej kolejki, to „musi jest” i demokracja w Polsce, bo tak mówią w TVP. Choć co do tego ostatniego stanowczo i odmiennie od TVP wypowiada się, była Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Ewa Łętowska, dla której: „Demokracja w Polsce niewątpliwie skończyła się, skończyła się w momencie, kiedy zaczęło się manipulowanie przy kodeksie wyborczym i manipulowanie przy wyborach w terminie krócej niż sześć miesięcy przed wyborami, a to, co się stało później, stało się lawiną przykładów, egzemplifikacji faktów, które składają się na obraz tego, że na pewno demokratyczne wybory się w Polsce skończyły”.

Porozumieniu między Panami Jarosławami

Po ostatnim i „nieoczekiwanym” porozumieniu między Panami Jarosławami, odnoszę wrażenie, że ludzie pokroju byłej Rzecznik Praw Obywatelskich to wymarły gatunek, a sama prof. Łętowska to ostatnia skamielina z jądrem pojmującym, czym są zasady demokratyczne.

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Izabela Leszczyna na Twitterze podnieca się wygraną.

Czyżby zmieniła barwy partyjne czy nie rozumie, kto wygrał?  „Warto być przyzwoitym” dodaje. Kto jest przyzwoity?

​Kobieta w sklepowej kolejce dopiero po śmierci sąsiada uwierzyła, że koronawirus „musi jest”, a posłance Leszczynie nawet do głowy nie przyszło, że to, co ona nazywa wygraną, nie jest zwycięstwem, ale klęską systemu prawnego i klęską demokracji w Polsce. I klęską jej samej gdyby zrozumiała w czym bierze udział.

To samo wydarzenie prof. Łętowska ocenia tak: „Nie jestem w stanie dać nazwy właściwej w systemie prawa, który znam i na którym się znam, temu wszystkiemu, co opowiadają państwo politycy … żyjemy w nie rzeczywistości wykreowanej, która jest kreowana na naszych oczach, w związku z tym nie potrafię skwantyfikować w słownictwie tym, którego uczy się na uniwersytetach, który w jakiś sposób tworzy świat nauki prawa, to się nie da”.

Jak mawiał Piłsudski

O wiele dosadniej i trafniej skwantyfikował polską rzeczywistość polityczną Władysław Frasynik.

​Polscy politycy ścigają się w wyścigu bez zasad, startują w wyborach, których nie ma, biorą udział w debatach przedwyborczych, choć nie znają terminu wyborów, drukują karty wyborcze, aby rozesłać je drogą pocztową wyborcom niczym wspólną ulotkę kandydatów.

Z konstytucji zrobili „konstytutę”, a wszystko inne to „Pierdel, serdel, burdel”, jak mawiał Piłsudski.

Pośród polityków przemawiających do narodu, żyją ludzie ze swoimi marzeniami, własnym postrzeganiem świata, które stoi w sprzeczności z publicznie głoszonymi poglądami. A dodatkowo, to ci sami ludzie autoryzują wyalienowanych z rzeczywistości polityków w każdych kolejnych wyborach, jakby dając dowód, że przysłowie:

Gdy się dwaj Polacy zejdą, to w trzy strony się rozejdą” nie jest tylko zwyczajną grą słów.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала