Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Chińskie maseczki za miliony „namieszały” w Polsce. Warszawski sąd zdecyduje, co dalej

© Sputnik / Idź do banku zdjęćLudzie w maskach w Hongkongu
Ludzie w maskach w Hongkongu - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
„Afera maseczkowa” nabiera obrotów. Jak poinformowała „Rzeczpospolita” warszawska prokuratura na wniosek Ministerstwa Zdrowia wszczęła śledztwo w tej sprawie już 13 maja.

Właśnie tego dnia resort zdrowia złożył w tej sprawie zawiadomienie. Prokuratura podjęła natychmiastowe działania. Według Rzeczpospolitej bezzwłoczne zajęcie się sprawą „świadczy o randze i powadze, z jaką do niej podeszła prokuratura”. Wyjaśniono, że zazwyczaj najpierw toczy się postępowanie sprawdzające, jednak w przypadku chińskich maseczek kwota (5 mln zł) oraz waga sprawy spowodowały, że śledztwo ruszyło natychmiast. Dodatkowo w sprawie pojawiają się coraz nowsze wątki.

Szumowski: To nie przypadek

Kobieta w masce medycznej w kolorach polskiej flagi z napisem „koronawirus COVID-19” - Sputnik Polska
Polska
Nie spełniają norm: maski ochronne od UE dla Polski do reklamacji
W rozmowie z „Rz” prok. Mirosława Chyr, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowała, że śledztwo zostało wszczęte w sprawie wyłudzenia mienia wielkiej wartości. - Postępowanie dotyczy oszustwa - oświadczyła Chyr. Czynności w tej sprawie prowadzi Komenda Stołeczna Policji.

W złożonej ofercie kontrahenci przedstawili fałszywy, jak się okazało już po finalizacji umowy, certyfikat ICR Polska wystawiony dla chińskiego producenta masek (firma Dongguan Mars) - przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Minister Szumowski w rozmowie z PAP przypomniał, że jeszcze 2 miesiące temu sytuacja ze środkami ochronnymi wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Wszystkie oferty wymagały szybkich decyzji i opłat z góry. 

Szef resortu zdrowia dodał, że nie tylko ministerstwo zostało oszukane i nie tylko ten konkretny kontrahent zawiódł. Wcześniej Polska otrzymała maski z transzy UE również niespełniające norm. Oszukani, co do jakości towarów zostali również WOŚP i inne spółki Skarbu Państwa.

Szumowski zwrócił też uwagę na głosy oburzenia, że w zakup masek z Chin był w jakiś sposób zamieszany jego brat. Zdaniem ministra jego brat prowadzi własną działalność biznesową, z którą on nie ma nic wspólnego. Jak powiedział Szumowski, jego brat prowadził już biznes zanim on został ministrem zdrowia. - Będąc w służbie publicznej, nie podejmowałem żadnych decyzji dotyczących działalności zawodowej mojego brata - podkreślił po raz kolejny szef resortu zdrowia.

Samolot transportowy Аn- 225 Мirja - Sputnik Polska
Polska
AN-225 Mriya w Warszawie: To była rekordowa dostawa, ale jest wniosek o kontrolę
Minister zwrócił uwagę, że na początku epidemii liczył się czas, trzeba było działać szybko. Przyznał, że również zdarzały się transporty ze środkami bez odpowiednich certyfikatów, ale nie było problemów ze zwrotem pieniędzy czy wymianą towaru. W przypadku masek z Chin za 5 mln zł było jednak inaczej, dlatego sprawa została zgłoszona do prokuratury.

PAP zasugerował, że być może ataki na Ministerstwo Zdrowia i jego szefa, a tym samym rząd, to część trwającej kampanii wyborczej. Szumowski zgodził się z tym, dodając, że to na pewno nie przypadek, że właśnie teraz wyciągane są sprawy rodzinne i informacje już od dawna wszystkim znane

Z pewnością uderzenie w ministra zdrowia w czasie epidemii jest też uderzeniem w cały rząd, który na tle wielu innych krajów dość dobrze radzi sobie w zarządzaniu tym kryzysem - ocenił minister.

Od czego się zaczęło?

Przypomnijmy, we wtorek 12 maja „Gazeta Wyborcza” informowała o bezużytecznym zakupie masek ochronnych za 5 mln zł. „Uważam, że wszystko było transparentne i czyste. Niestety zostaliśmy oszukani” – oświadczył minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z RMF FM.

Maski ochronne - Sputnik Polska
Polska
Afera maseczkowa: Szumowski nie ma sobie nic do zarzucenia
W materiale „GW” pojawiły się doniesienia, że resort zdrowia dokonał w marcu zakupu masek ochronnych za 5 mln zł, które nie nadają się do użytku, ponieważ nie spełniają norm. Ponadto gazeta, powołując się na własne źródła i dane (korespondencja SMS oraz nagrania) podała, że w sprawę zakupu masek są zamieszani brat ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz jak napisano w materiale jego „znajomy z nart”, który figuruje jako Łukasz G.

Minister zdrowia zgodnie z zapowiedziami złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Wyjaśnił, że „znajomy z nart” zgłosił się do resortu jako zwykły kontrahent, a wcześniej otrzymał kontakt od jego brata. - Nikt nikomu nic nie ułatwiał. Każdą transakcję traktujemy w ten sam sposób - skomentował sprawę w Radiu Zet minister Szumowski, dodając że jest to wręcz bulwersujące. W podobnym tonie wypowiedział się w RMF FM, podkreślając, że ministerstwo czuje się oszukane.

„Uważam, że wszystko było transparentne i czyste. Niestety zostaliśmy oszukani” – oświadczył minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z RMF FM. Na pytanie, czy nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie zakupu maseczek, szef resortu Łukasz Szumowski odpowiedział:

„Oczywiście, że nie. Uważam, że wszystko było transparentne i czyste. Niestety zostaliśmy oszukani. Podobnie jak w paru innych sytuacjach” – dodał.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала