Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

„Warzywniak Plus”. To żart czy rządowy plan?

© Sputnik . Ekaterina Lyzlova / Idź do banku zdjęćWarzywa
Warzywa - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
„Sieć sklepów kontrolowana przez państwa byłaby na pewno uzupełnieniem tego, nad czym pracujemy, czyli obecności państwa na kilku rynkach w ramach przetwórstwa produktów rolno-spożywczych” – powiedział wiceminister aktywów państwowych. Czyżby rząd planował własne, państwowe sieciówki?

– Nie wykluczam, że pokusimy się o rozmowy z siecią co do budowy wspólnego projektu, być może wspólnego biznesu – powiedział w programie "Money. To się liczy" wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. Dodał, że według tego planu państwo byłoby w procesie produkcji żywności obecne „od pola do stołu”. Minister przyznał, że realizacja tego pomysłu byłaby „uzupełniniem (...) obecności państwa na kilku rynkach w ramach przetwórstwa produktów rolno-spożywczych”.

Soboń uspokoił jednak, że prywatne sieci, takie jak Lidl czy Biedronka nie powinny bać się potencjalnej konkurencji, lecz działać na zasadzie partnerstwa i być „dobrym partnerem do współpracy w sprzedaży najlepszych polskich produktów”. Słowem, nie musimy się bać „powrotu socjalizmu”, którym straszą niektórzy z komentatorów.

– Nie sugeruję, że tak wielka branża o tak dużym eksporcie i pozycji w polskiej gospodarce, będzie branżą znacjonalizowaną. To jest nierealne i niepotrzebne, ale tam, gdzie możemy być obecni, gdzie jesteśmy w stanie zapewniać rentowność produkcji rolnikom w dłuższej perspektywie czasowej, chcemy to robić – uściślił Soboń.

Co więcej, „warzywniak plus” nie zostanie stworzony od zera ale na bazie już istniejących sklepów. To oznacza, że rząd będzie stopniowo wykupował sklepy innych sieci. Których? Nie wiadomo do końca. Jak informuje portal biznesinfo.pl, wcześniej pojawiły się jednak już dążenia, by Lidl został wykupiony. Portal przypomniał, że pod koniec 2018 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremier Piotr Gliński, przekonywał, że „przydałoby się, żeby Lidl był polski”. Ta marka raczej jednak nie sprzeda skóry. Przynosi bowiem olbrzymie zyski właścicielowi czyli Schwarz Gruppe (to również właściciel sieci Kaufland).

Dziewczynka płacze - Sputnik Polska
Piszą dla nas
„Nic się nie stało”. Celebryci zapowiadają pozwy
Jak z kolei czytamy na stronie wiadomoscihandlowe.pl, w instytucjonalny handel żywnością zaangażowały się wcześniej Lasy Państwowe. Sieć delikatesów „Dobre z Lasu”, która sprzedawała produkty z dziczyzny, nie otworzyła jednak ostatecznie szeroko zapowiadanych sklepów. Działać ma tylko jeden sklep w Warszawie, bistro w warszawskim Wilanowie oraz wysyłkowy sklep internetowy.

Być może w „warzywniak plus” przekształcone zostaną jakieś sieci regionalne, choć, jak podkreślił Soboń, „w tym biznesie skala ma sens, więc jeśli to miałoby mieć znaczenie dla producentów rolnych, to ta skala musi być odpowiednia”.

Na razie zdecydowanie więcej jest niewiadomych w tym projekcie, niż pewników. Jednak zdecydowanie przydałaby się sieć, oferująca tylko lub głównie rodzime produkty po konkurencyjnych cenach.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала