Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Tradycyjna „polska wrażliwość”

© Sputnik . Mikhail Turgiev / Idź do banku zdjęćProtesty w USA
Protesty w USA - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Zamieszki w Stanach Zjednoczonych po zamordowaniu przez policję afroamerykanina George'a Floyda poruszyły także „polską wrażliwość” z tym, że Polaków nie poruszyła śmierć „murzyna”, a zdewastowany pomnik Tadeusza Kościuszki.

Tradycyjna „polska wrażliwość”, bo tak prawie każdy Polak chce być postrzegany, mniej uwagi poświęca brutalnym działaniom policji amerykańskiej i dyskryminacji rasowej „w bijącym sercu światowej demokracji” niż dewastacji pomnika, którą większość w Polsce potraktowała, jako zamach na podstawowe i uniwersalne wartości, nie zauważając powodów wzburzenia setek tysięcy protestujących, którzy wyszli na ulice w ramach obrony tychże wartości.

Wszelki wandalizm jest karygodny i nie usprawiedliwia go ani ubóstwo intelektualne, którym wielu próbowało tłumaczyć zachowanie demonstrantów, ani słuszne oburzenie, które jest aż nadto widoczne wśród protestujących.

Polski mesjanizm

Protesty w Waszyngtonie - Sputnik Polska
Polska
Ambasador Polski w USA apeluje do Białego Domu ws. dewastacji pomnika Kościuszki
Wielu komentatorów tych wydarzeń przywołuje historię dokonań Tadeusza Kościuszki w dowód, że dewastacja jego pomnika była „niezasłużona”, a wśród wielu obudził się tradycyjny polski mesjanizm, który w tym wypadku sprowadzono do wniosku „ to on wyzwalał murzynów, a oni teraz dewastują jego pomnik”. Jeszcze inni dają przejawy także „tradycyjnej polskiej tolerancji” i zauważają, że wśród dewastujących było więcej czarnych niż białych.

Niestety w „polskiej wrażliwości” głęboko zagnieździły się przejawy rasizmu, szowinizmu, nietolerancji i niemającego podstaw etnocentryzmu.

Polska wrażliwość nie ma nic z uniwersalizmu etycznego czy moralnego. Jeśli istnieją wśród większości Polaków w sensie powszechnym jakieś przejawy filozofii życia, to sprowadzają się do praw rządzących „filozofią Kalego”, która to postawa ugruntowała się w świadomości na tyle głęboko, że Polacy nie widzą sprzeczności w dewastowaniu pomników i cmentarzy żołnierzy radzieckich w Polsce, ale porusza ich zdewastowany pomnik Kościuszki w Waszyngtonie. Kiedy Ukraińcy niszczą ponoć „święty” dla Polaków cmentarz Orląt Lwowskich, milczą w imię solidarności z „wrogiem Rosji”. Cmentarz na Rossie w Wilnie podlega systematycznej dewastacji, ale w imię tych samych zasad milczenie staje się zasadą.

Powszechna „polska wrażliwość” mentalnie bliższa jest solidaryzowaniu się z Derek’iem Chauvinem, mordercą Floyda czy Januszem Walusiem, mordercą Chrisa Haniego.

Obu morderców łączy to, że są biali, a obie ofiary to, że byli czarni, a na domiar złego Hani należał do partii komunistycznej, przynależność, do której dyskwalifikuje z rodzaju ludzkiego. A zabicie komunisty - to zasługa przed Bogiem i historią, stąd mamy dzisiejsze hołdy składne bandytom wyklętym.

Protesty w USA - Sputnik Polska
Opinie
Waszyngton to nie Moskwa. Zdewastowano pomnik Tadeusza Kościuszki
Powyższe przypadki to nie tylko przejaw „anonimowej społecznej polskiej wrażliwości”, są także te namacalne i spersonalizowane, choćby w osobach: Marka Jurka, Tomasza Wołka i Michała Kamińskiego, którzy ryngraf z Matką Boską wieźli do Londynu, uwiezionemu w areszcie domowym Augusto Pinochetowi odpowiedzialnemu za zorganizowanie państwowego systemu eliminacji politycznych przeciwników.

Kamiński kilka lat później swoją „wrażliwość”, będącą przejawem ignorancji i głupoty, nazwał eufemistycznie - błędem, rozgrzeszając się i takie rozgrzeszenie otrzymując.

Dewastacja pomników jest przejawem barbarzyństwa

Władza w Polsce również uwielbia być doceniana przez silniejszych od siebie, choćby to były tylko kurtuazyjne pochlebstwa, w zamian oferując więcej niż ktoś mógłby oczekiwać, dlatego serwiliści zabronili palenia zniczy pod ambasadą Stanów Zjednoczonych, jako znaku solidarności z oburzonymi, zamordowaniem George'a Floyda. Władze uczyniły to zapewne z obawy, że społeczne przejawy solidaryzowania się z „czarnymi” mogą komuś, tam w Waszyngtonie się nie spodobać.

Pomnik Tadeusza Kościuszki w Warszawie - Sputnik Polska
Polska
Pomnik Tadeusza Kościuszki ponownie zdewastowany. Tym razem w Warszawie
Większość obywateli Polski nie chce, nie potrafi czy nie jest w stanie zrozumieć, że dewastacja pomników jest przejawem barbarzyństwa, także intelektualnego. Nie tylko wtedy, gdy protestujący niszczą pomnik Tadeusza Kościuszki, ale także wtedy, gdy dewastuje się pomniki i miejsca pamięci narodowej, które jeśli nie dla własnego to dla innych narodów stanowią materialny przejaw wspólnoty i dziedzictwa narodowego niezależnie gdzie są usytuowane.

Skoro dewastacja pomnika Kościuszki w Waszyngtonie, bohatera narodowego Polski, Stanów Zjednoczonych i Białorusi, porusza ludzi w Polsce, to czemu nie słyszymy takiego oburzenia, gdy metodyczne niszczone są pomniki na terenie Polski? Więcej, oburza nas oburzenie przedstawicieli placówek dyplomatycznych Rosji protestujących i domagających się ukarania osób dewastujących pomniki i miejsca pamięci, wpisujące się w tożsamościowy charakter ich narodu, choć fizycznie pomniki znajdują się poza jego granicami, tak jak pomnik Kościuszki.

„Kto wie więcej o powstaniach niż ciemnoskórzy?”

W ubożejącym świecie wartości, przy systematycznej degradacji norm humanistycznych pomniki, miejsca pamięci narodowej czy cmentarze stanowią jedyną namacalną formę edukacji społecznej, pomagającą definiować i integrować wspólnotę oraz budować jej własną specyficzną tożsamość. Są nośnikami społecznej pamięci przeszłości i wpisują się w kulturę pamięci, w której można odnaleźć historyczne preferencje danej wspólnoty i jej wyobrażenia o własnej historii.

Patrząc z tej perspektywy Polacy niszcząc pomniki okresu PRL-u usuwają nie tylko z przestrzeni publicznej obeliski, ale wymazują ze swojej pamięci historię swoich dziadków i ojców i nigdy nie zrozumieją tego, co trzyma „w kupie” afroamerykanów, którzy tak jak Mike Tyson znają swoje korzenie, i nawet odniesiony sukces osobisty nie wykoleja go z tożsamościowych torów.

Wzburzony negatywnymi opiniami Polaków o filmie propagandowym z jego udziałem o Powstaniu Warszawskim powiedział: „Polakom stało się g*** w porównaniu do tego, co dotyka czarnych w Ameryce. Nikt nie prześladował was przez pieprzone 250 lat. Nikt nie gwałcił wam matki, siostry, brata, patrząc wam prosto w oczy zanim ich zabiją. Nikt wam tego nie zrobił. To, co was spotkało, było bardzo złe. Ale kiedy mówicie, że nie powinienem brać udziału w filmie o Powstaniu Warszawskim, pytam się: „Kto wie więcej o powstaniach niż ciemnoskórzy?”

W ocenach tego, co dzieje się obecnie w Stanach Zjednoczonych, Polakom mieszają się pojęcia wartości humanistycznych, których chcieliby być wyrazicielami, i poddaństwa wobec amerykańskiej władzy, której zaufania nie chcą zawieść ani stracić. Czyli dylematu, który z natury rzeczy jest nie do pogodzenia.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала