Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Mistrzostwa Świata 2018 - Sputnik Polska
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Zbija kokosy, budzi postrach: ochroniarzem Kaczyńskiego być

Subskrybuj nas na
Ile zarabia ochrona prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego? „Polityka” ustaliła, że obecnie jest to 5 tysięcy złotych dziennie, czyli 150 tysięcy miesięcznie. Ale, jak się okazuje, dobra płaca to nie jedyny plus bycia ochroniarzem prezesa.

Jeszcze w ubiegłym roku kwota wydawana na ochronę Jarosława Kaczyńskiego była nieco szczuplejsza – do marca 2019 roku wynosiła 135 tys. zł miesięcznie. Natomiast bilans za cały ubiegły rok to rekordowe 2 mln 148 tys. zł. Dodatkowe wydarzenia, takie jak konwencje programowe PiS, generują dodatkowe koszta („Polityka” podaje przykład 3-dniowej konwencji, za którą zapłacono dodatkowe 55 tys. zł.).

Jak informuje publikacja, Kaczyński jest chroniony na okrągło – ochroniarze pilnują domu na Żoliborzu, towarzyszą prezesowi w Sejmie.

Kiedyś były już skarbnik PiS Stanisław Kostrzewski tłumaczył, że ochrona Kaczyńskiego wlicza się we wspieranie celów statutowych – przypomina publikacja.

Patryk Jaki - Sputnik Polska
Polityka
Zbigniew Boniek o Patryku Jakim: „Spodnie w jedną kratę, marynarka w drugą, koszula w trzecią...”
„Polityka” powołuje się na posłów PiS, którzy twierdzą, że Jarosław Kaczyński to nieufny człowiek, stąd też specyficzne upodobania co do ochrony przez Grom Group i nikogo innego. Jak dowiadujemy się z artykułu, ochroniarze prezesa PiS „budzą postrach” lub „irytują” funkcjonariuszy SOP.

Są uznawani za bóstwa, bo są blisko prezesa PiS i sami taki mit wytwarzają. Nawet politycy PiS się ich boją, choć sam prezes nie ma z ochroną jakichś bliskich relacji – przytoczono słowa byłego oficera BOR.

Z kolei funkcjonariusz SOP dodaje: „Kierownictwo BOR dało nam do zrozumienia, że mamy ich słuchać. Potrafili nakazać, byśmy wpuszczali za barierki ludzi bez sprawdzenia pirotechnicznego. Co mieliśmy robić? Wykonałem polecenie i odsunąłem się na bezpieczną odległość, jakby ktoś wniósł bombę”. A inny dodaje: „W BOR wiedzieli, że mamy działać tak, by nie było spięć z ochroną prezesa”.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала