Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Moskwa na anglojęzycznej mapie Rosji - Sputnik Polska
Świat
Aktualne wiadomości ze świata. Poznaj najnowsze informacje o wydarzeniach międzynarodowych. Znajdziesz u nas aktualności dnia, ciekawe fakty, newsy, relacje na żywo

Kto najwięcej zyskał na umowie między Serbią a Kosowem?

© REUTERS / Leah MillisPodpisanie porozumienia o normalizacji gospodarczej między Belgradem a Prisztiną w Waszyngtonie.
Podpisanie porozumienia o normalizacji gospodarczej między Belgradem a Prisztiną w Waszyngtonie. - Sputnik Polska
Subskrybuj nas na
Według rozmówców Sputnika, najwięcej na podpisanym wczoraj porozumienia o normalizacji gospodarczej między Belgradem a Prisztiną skorzysta... Trump.

Ich zdaniem Belgrad zyskał więcej niż Prisztina, chociaż uznanie przez Izrael to dla niej duży bonus. A dla Brukseli, jako mediatora bezowocnych, trwających latami negocjacji, sukces Trumpa to prawdziwy policzek.

Obrad Kesic, politolog z Waszyngtonu, przekonuje, że Serbia zdecydowanie skorzysta na tej umowie, jeśli chodzi o Kosowo - nie jest do końca pewien, czy to zwycięstwo.

„Jedyne, co uzyskała Prisztina, to potwierdzenie, że Izrael uznaje Kosowo za państwo, co z pewnością jest dla niej korzystne. Jeśli chodzi o wszystko inne, musieli pójść na wielkie kompromisy i widzimy, że Serbia otrzymała co najmniej dwie bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze, Belgrad po raz pierwszy doprowadził do przyznania przez Prisztinę, że strony będą musiały dzielić suwerenność gospodarczą nad Gazivode (zbiornik i elektrownia wodna, najważniejszy zasób energetyczny, którego większa część znajduje się na terytorium Kosowa, a reszta – na terytorium Serbii – red.). Oznacza to, że Albańczycy musieli zrezygnować ze swojego twardego stanowiska związanego z zasobami, które traktowali jak swoją własność” – powiedział rozmówca Sputnika.

Jego zdaniem jest to krok w stronę czegoś bardzo ważnego, co Belgrad od dawna proponuje – w kierunku modelu swego rodzaju podwójnej suwerenności, na podstawie którego można rozwiązać także kwestie statusu Kosowa i Metohiji.

„To bardzo delikatna kwestia dla Albańczyków, którzy dzięki temu ustępstwu otworzyli przestrzeń dla części politycznej (dialogu). Po tej umowie widać, że Albańczycy są gotowi pójść na kompromis, choć twierdzili, że jest to niemożliwe” – wyjaśnia Kesic.

Trump rozbił bank

Zdaniem Kesica wszystko, co wydarzyło się w Waszyngtonie w ciągu dwóch dni, będzie miało pozytywny wpływ na kampanię wyborczą Trumpa, który dzięki temu porozumieniu zyskuje kolejne punkty w polityce zagranicznej.

Po porozumieniu z Izraelem i Emiratami umowa ta dodatkowo charakteryzuje go jako osobę, która jest w stanie z sukcesem prowadzić politykę zagraniczną i być może zamknąć niektóre trudne kwestie na Bałkanach – twierdzi rozmówca Sputnika.

42. prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton. Zdjęcie archiwalne - Sputnik Polska
Serbowie nie wierzą w dobre zamiary Billa Clintona
Ekspert ds. stosunków międzynarodowych Stevan Nedeljkovic nie zaprzecza, że porozumienie należy interpretować bardziej jako sukces Serbii i zgadza się z tym, że Trump jest główną gwiazdą wczorajszych wydarzeń. Podkreśla, że jest to szczególnie widoczne na tle toczących się w negocjacji Brukseli.

W poniedziałek odbędzie się w Brukseli kolejne spotkanie prezydenta Serbii Aleksandara Vučicia z premierem Kosowa Avdullahem Hoti. Negocjacje zarówno na najwyższym szczeblu, jak i eksperckim zostały wznowione w lipcu tego roku po długiej przerwie – Belgrad odmówił udziału w dialogu z powodu 100% cła na serbskie towary nałożonego przez Prisztinę w listopadzie 2018 roku. Na tym etapie w porządku obrad są dwa tematy – stosunki gospodarcze oraz kwestia przesiedleńców i osób zaginionych. Według Tanjug w poniedziałek przedstawiciele stron otworzą jeszcze trzy tematy. Na razie nie wiadomo, jakie.

Flagi Kosowa i USA zdobią główny plac w Prisztinie, Kosowo - Sputnik Polska
Polityka
„Bal wampirów”: Clinton i Albright na uroczystościach w Kosowie (foto)
Nedeljkovic podkreśla znaczenie dla Belgradu tego, że wczorajsze porozumienie w Waszyngtonie nie było trójstronne (zarówno Belgrad, jak i Prisztina podpisały dwustronne umowy ze Stanami Zjednoczonymi, które różnią się jedynie ostatnim punktem dotyczącym Izraela – red.).

Tym, że nie podpisaliśmy traktatu bezpośrednio z Prisztiną, po raz kolejny pokazujemy, że nie uznajemy Kosowa za państwo – zaznacza.

Cios wymierzony w Brukselę

Mimo oświadczenia Brukseli, że traktat waszyngtoński będzie „wzięty pod uwagę”, Nedeljkovic nie ma wątpliwości, że ten sukces Stanów Zjednoczonych przetasował wszystkie karty Unii Europejskiej jako mediatora w negocjacjach.

Przypomina, że jednym z tematów rozmów w Brukseli jest gospodarka, będzie więc „ciekawie zobaczyć”, jak to wszystko będzie wyglądać po podpisaniu umowy w tej sprawie w Gabinecie Owalnym.

Wydaje mi się, że nikt tak naprawdę nie rozumie, jakie tematy będą teraz omawiane – twierdzi ekspert.

Rozmówcy Sputnika są zgodni co do tego, że przynajmniej Serbia wygrała rok, pozbywając się na jakiś czas presji związanej z uznaniem Kosowa, co – w sensie politycznym – jest dla niej bardzo ważne, mimo że za ten bonus musiała zapłacić niemałą cenę – uznaniem Kosowa przez Izrael.

Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Na żywo
Заголовок открываемого материала
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала